Collin Morikawa. DP World Tour Championship. Jumeirah Golf Estates in Dubai, United Arab Emirates, 21 November 2021. EPA/ALI HAIDER Dostawca: PAP/EPA.

Morikawa rozbija bank, Meronk kończy świetny sezon

Collin Morikawa zwyciężył w DP World Tour Championship, stając się równocześnie pierwszym Amerykaninem, triumfującym w rankingu Race to Dubai. Adrian Meronk zajął 32 miejsce w turnieju, który zamknął tegoroczny sezon European Tour.

 

 

Reprezentant Polski świetnie rozpoczął występ w Jumeirah Golf Estate – od 68 uderzeń, które plasowały go na dzielonym piątym miejscu.

 

 

W piątek i sobotę zanotował rundy 74.  

 

 

W finałową niedzielę zabłysnął 66 uderzeniami. Na karcie pojawiło się siedem birdie, trzy bogeye i fantastyczny eagle na osiemnastce, ostatnim dołku sezonu! Łączny wynik -6 dał mu 32. miejsce, dzielone z czwórką innych zawodników i 39. pozycję w rankingu Race to Dubai.

 

Adrian przypieczętował tym samym pierwsze miejsce w największej liczbie zdobytych eagli w sezonie!

 

 

Na początku turnieju liderem DP World Tour Championship był Rory McIlroy.

 

 

Po drugiej rundzie czołowe miejsce w tabeli okupowali Sam Horsfield, Shane Lowry i John Catlin.

 

 

W sobotę Rory powrócił, a tylko jedno uderzenie straty do golfisty z Irlandii Północnej notował Sam Horsfield.

 

 

Amerykanie – Morikawa i Catlin oraz Lowry i Hansen – plasowali się na miejscu piątym.

 

 

W niedzielę moc pokazał zaledwie 24-letni, ale mający już na koncie dwa Wielkie Szlemy, zwycięstwo WGC i udział w drużynie Ryder Cup – Collin Morikawa. Blisko triumfu był też Matt Fitzpatrick. Obaj zanotowali w niedzielę taki sam wynik jak Meronk, po 66 uderzeń.

 

 

Morikawa finiszował w pięknym stylu – na karcie zapisał sześć birdie, z czego pięć na drugiej dziewiątce! Sprzyjało mu też szczęście, którego ewidentnie zabrakło Rorsowi. A to pechowe uderzenie we flagę na piętnastce, po którym piłka odbiła się do bunkra, a to świetne putty, którym zabrakło centymetrów, by piłka znalazła się w dołku.

 

 

Rory był wściekły po rundzie. Frustrację wyładował na koszulce, którą dość brutalnie rozerwał, przed podpisaniem karty wyników.

 

 

Ostatecznie cztery dni rywalizacji na Earth Course triumfator zwieńczył wynikiem -17. Poza pucharem i trzema milionami dolarów na jego konto trafiło 2000 punktów, które zdecydowały o zwycięstwie z ogromną przewagą nad resztą stawki w rankingu European Tour.

 

 

Drugim miejscem w turnieju finałowym podzielili się Anglik Matt Fitzpatrick i Szwed Alexander Bjork – obaj zanotowali po -14.

 

 

Czwartą pozycję, rezultatem -13, wywalczyli Duńczyk Nicolai Hojgaard i Szkot Robert MacIntyre.

 

 

W EDGA Dubai Finale zwyciężył Brendan Lawlor, który w niedzielę miał również okazję podyskutować z mistrzem The Open.

 

 

Miejsca na podium Race to Dubai utrzymali: Billy Horschel z USA, a dalej światowy nr 1 Hiszpan Jon Rahm, mimo iż nie startował w ostatniej batalii tego sezonu.

 

 

Adrian Meronk awansował do tzw. dziesiątej kategorii European Tour, która pozwoli mu na jeszcze więcej startów w przyszłym sezonie. W praktyce oznacza to, że ma zagwarantowany start we wszystkich turniejach ligi, oprócz turniejów wielkoszlemowych i WGC, do których obowiązują osobne kryteria kwalifikacji.

 

 

Nowy sezon rozpoczyna się już w czwartek, rozgrywanym w RPA turniejem Joburg Open, gdzie obrońcą tytułu będzie nie kto inny tylko Joachim B. Hansen – mistrz AVIV Dubai Championship. Sezon Adriana rozpocznie się od turnieju SA Open Championship, który rusza od kolejnego czwartku.

 

 

Jak zapamiętamy sezon 2021 w wydaniu Adriana Meronka?

 

 

Na pewno krokami milowymi, jakie poczynił dla polskiego golfa. Najwięcej emocji przyniósł jego debiut w wielkoszlemowym US Open, na słynnym kalifornijskim polu Torrey Pines.

 

 

Wygrał Jon Rahm, ale wraz z 121. US Open zakończyło się też wyłanianie 60 kandydatów do gry w turnieju olimpijskim mężczyzn w Tokio. Pewne było, że także Adrian zadebiutuje w igrzyskach. Gra w Tokio stała się faktem 29 lipca. W wyprawie towarzyszył mu #TeamMeronk, w składzie: trener Matthew Tipper i caddy Stuart Beck. Ostatecznie wrocławianin zajął 51. miejsce, a mistrzem olimpijskim został Amerykanin Xander Schauffele. 

 

 

Wracając do startów w European Tour sezonu 2021, Adrian kilkukrotnie plasował się w pierwszej dziesiątce. 29 listopada zeszłego roku zaliczył spektakularny występ w Alfred Dunhill Championship – rozpoczynał trzy ostatnie rundy z pozycji lidera, a ostatecznie zajął dzielone drugie miejsce.

 

 

2 maja zajął dzielone trzecie miejsce w turnieju Tenerife Open.

 

 

Chwilę potem – 15 maja – wskoczył na podium Betfred British Masters, zajmując ponownie pozycję T3, a pamiętamy, że tylko jedno uderzenie dzieliło go od dogrywki wyłaniającej zwycięzcę.

 

 

5 września był o włos od zwycięstwa w DS Automobiles Italian Open. Ostatecznie triumfował Duńczyk Nicolai Hojgaard, a Polak zajął wspaniałe drugie miejsce, dzielone z samym Tommym Fleetwoodem.

 

 

W poprzedzającym wielki finał AVIV Dubai Championship zajął dzielone ósme miejsce.

 

 

Przed nim kolejne rozdanie i gra w talii golfowych asów! Liga zmienia nazwę z European Tour na DP World Tour, a nadchodzący rok zapowiada się naprawdę „światowo”. Trzy turnieje w Republice Południowej Afryki, potem Zjednoczone Emiraty Arabskie na początku roku, dalej Indie, Kenia, a nawet Japonia i Chiny. Na Stary Kontynent liga wróci w maju, za sprawą British Masters.

 

 

KIBICUJEMY! #GoMeronk! 

 

 

Od czwartku zapraszamy na pierwszy turniej DP World Tour – Joburg Open! 

 

 

Czwartek i piątek:

 Joburg Open – runda 1 i 2 (RE-LIVE) 18:00 – 22:00

Sobota:

 Joburg Open – FINAŁ (LIVE) 12:00 – 15:30

Komentuje: Jacek Person.

 

 

WYNIKI DP World Tour Championship TUTAJ

Ranking RACE to DUBAI TUTAJ

Źródło: PZG/Anna Kalinowska

 

Zredagowała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni