Justin Thomas. 2022 PGA Championship. Southern Hills Country Club in Tulsa, Oklahoma, USA, 22 May 2022. EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.

Justin Thomas z drugim trofeum wielkoszlemowym

W pewnym momencie niedzielnej rundy finałowej w Southern Hills Country Club, gdzie już po raz ósmy odbywał się turniej wielkoszlemowy, prowadził tercet w składzie: Mito Pereira, Matt Fitzpatrick, Will Zalatoris i Cameron Young, z którego nikt nie zwyciężył jeszcze na PGA Tour, gromadząc wspólnie tylko pięć miejsc w najlepszej dziesiątce turniejów ligi w całej dotychczasowej karierze.

Zwycięstwo w niedzielę zmieniłoby życie każdego z nich. Dla trzech czwartych tej grupy dni w Korn Ferry Tour były wciąż bardzo świeże. Justin był w zupełnie innej sytuacji i dobrze zdawał sobie sprawę jaką presję muszą odczuwać prowadzący w turnieju, w którym on wygrywał po raz pierwszy pięć lat temu.

„Po prostu pamiętam, jak było ciężko i wiedziałem, jak ciężko jest teraz wygrać. Więc rozumiałem, że będę zdenerwowany i wiedziałem, że oni  będą czuli dokładnie to samo”.

J.T. był niesamowity w czwartek i piątek. Jego 74 w sobotę dało mu wynik -2 i dzieloną pozycję siódmą, siedem uderzeń za prowadzącym Mito Pereirą. Nie wyglądało na to, że może powalczyć o drugi „Wanamaker Trophy”.

 

Był jednym z ostatnich graczy na driving range w sobotni wieczór, ale był bardziej optymistyczny, niż wskazywałaby na to rezultaty. Trenując po fatalnej rundzie usłyszał od swojego caddiego – Jima „Bonesa” Mackay’a, że musi przestać się tym gryźć. Thomas chyba wziął to sobie do serca. Zakończył dzień rozdając mnóstwo autografów czekającym na niego dzieciakom.

Zaczął niepozornie w niedzielę i po dwóch birdie i dwóch bogey’ach zanotował par na pierwszej dziewiątce. Potem był już bezbłędny. Birdie na jedenastce, dwunastce i siedemnastce oraz par na niezwykle trudnej osiemnastce okazały się wystarczające na dogrywkę z Willem Zalatorisem, który zakończył dzień rezultatem 71, grając trzy ostatnie dołki na bogey, birdie, par.

Jego najwięksi rywale nieco się posypali. Po rundzie 75, z podwójnym bogey’em na ostatnim dołku, Mito Pereira spadł w klasyfikacji na miejsce trzecie, dzielone z Cameronem Youngiem.

Ten pogrzebał swoje szanse „doublem” na szesnastce i w dostaniu się do dogrywki nie pomógł nawet birdie na kolejnym dołku.

 

Na trzecim dołku dogrywki Justin potrzebował dwóch puttów na zwycięstwo, z odległości, z której raczej nie dało się tego zepsuć.

„Po prostu myślę, że tak trudno jest wygrać” – powiedział Thomas, zapytany później o emocje. „Myślę, że teraz jest trudniej wygrać niż wtedy, gdy po raz pierwszy pojawiłem się na Tour”.

Piątym miejscem podzielili się: atakujący w niedzielę wynikiem 67 Tommy Fleetwood, spadający o trzy pozycje Matt Fitzpatrick oraz Chris Kirk, awansujący o pięć oczek.

Po fantastycznym otwarciu, Rory McIlroy notując rundy 65 -71-74-68, zakończył batalię o trzecie zwycięstwo w tym turnieju na dość  rozczarowującej pozycji ósmej, awansując ostatniego dnia o osiem miejsc w klasyfikacji.

Tiger Woods, przyjaciel Justina, powracający do gry po ciężkim wypadku samochodowym w lutym ubiegłego roku, po grze w Masters przez wszystkie cztery dni i przejściu przez cut na Southern Hills, wycofał się z finałowej rundy turnieju, po ciężkiej sobocie, podczas której wyraźnie zmagał się z bólem.

*

W tym tygodniu zapraszamy na turnieje: Dutch Open, gdzie zagra Adrian Meronk oraz Charles Schwab Challenge.

 

Czwartek i piątek:

DP World Tour: Dutch Open – runda 1 i 2 (RE-LIVE) 20:00 – 22:00

PGA TOUR: Charles Schwab Challenge – runda 1 i 2 (LIVE) 22:00 – 1:00

Sobota:

Dutch Open – runda 3 (LIVE) 14:00 – 18:00

 Charles Schwab Challenge – runda 3 (LIVE) 21:00 – 1:00

Niedziela:

Dutch Open – finał (LIVE) 14:00 – 18:00

Charles Schwab Challenge – finał (LIVE) 20:30 – 00:30

Komentuje: Jacek Person

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni