Tony Finau. the Northern Trust. Liberty National Golf Club. New Jersey, USA, 23 August 2021. EPA/JUSTIN LANE Dostawca: PAP/EPA.

Tony Finau mistrzem The Northern Trust!

Po bardzo długim dniu bardzo długiego ‘weekendu’ przerwanego niedzielnym atakiem tropikalnego Huraganu Henry, wreszcie zwyciężył! Po długich ponad pięciu latach oczekiwań, po 1 975 dniach, w 143 próbie od czasu pierwszego triumfu PGA TOUR, Tony Finau został mistrzem The Northern Trust!

EKSPRESOWO-PREMIEROWE podsumowanie turnieju już we wtorek o 20.00! 

Par na pierwszym dołku dogrywki dał mu zwycięstwo w pierwszym turnieju fazy PlayOffs, w wyścigu po FedEx Cup. Oponentem, który stawiał tak zacięty opór był Australijczyk Cameron Smith – ten sam, który dwa dni wcześniej rozegrał niesamowitą rundę 60, w której nie trafił putta na 59.

 

Była to jego pierwsza wygrana od ponad pięciu lat, od czasu 2016 Puerto Rico Open, turnieju podobno obarczonego ‚klątwą Puerto Rico’, polegającą na tym, że gracz, którego pierwsze zwycięstwo miało tam miejsce, nie zdobywa kolejnych.No cóż, klątwa chyba została na dobre odczarowana, zwłaszcza, że wcześniej postawił się jej już Viktor Hovland, najpierw wygrywając w lutym ubiegłego roku w Puerto Rico Open, a następnie w grudniu podczas Mayakoba Golf Classic.

Tony naprawdę pokazał charakter i wolę zwycięstwa, wykręcając w poniedziałek rundę 65, z niesamowitymi  trzydziestoma uderzeniami na ostatnich dziewięciu dołkach, na których trafił trzy birdie i eagla! To i tak nie wystarczyło, żeby mógł cieszyć się wymarzonym tytułem. Musiał jeszcze zmierzyć się w swojej już piątej dogrywce na PGA TOUR, wygrywając wcześniej tylko w jednej z nich – właśnie w Puerto Rico, przegrywając później w 2018 WGC-HSBC Champions, 2020 Waste Management Phoenix Open i w ubiegłorocznym Genesis Invitational.

„Jak ja walczyłem! To całkiem miłe móc stać tutaj po zwycięstwie w turnieju”.

Jon Rahm, który po każdej rundzie zasypiał jako jego lider, po poniedziałkowych perturbacjach na dołkach 15 i 18, gdzie zanotował jedyne tego dnia bogeye, po czterech wcześniejszych birdie, spadł na trzecią pozycję.

Odradzający się Szwed Alex Noren i Amerykanie – Tom Hoge i Justin Thomas, finiszowali na miejscu czwartym.

Tony jest jedną z najbardziej lubianych postaci na PGA TOUR.

31-latek słynie nie tylko z tego jak daleko potrafi posłać piłkę, ale również z całych serii prawie wygranych. Dość powiedzieć, że przystępując do turnieju rozgrywanego w Liberty National Golf Club, pomiędzy kolejnymi zwycięstwami zanotował więcej miejsc w TOP 10 niż ktokolwiek inny przed nim, całe dwadzieścia!

Wygrana u stóp Statuy Wolności przesunęła go na pierwszą pozycję rankingu FedEx Cup.

Finau jest teraz dziewiątym golfistą w rankingu światowym, gdzie awansował z miejsca 22. Teleportował się również na miejsce  szóste, z dwunastego w amerykańskim rankingu Ryder Cup, w którym debiutował w 2018 roku, na Le Golf National.

 

GRATULACJE!

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni