Thorbjorn Olesen. Betfred British Masters at The Belfry, Sutton Coldfield. May 8, 2022. Dostawca: PAP/PA

Olesen wygrywa w The Belfry, Homa na TPC Potomac

Na legendarnym polu Brabazon w The Belfry w nieprawdopodobnym stylu zwyciężył odrodzony gwiazdor Ryder Cup z Le Golf National – Thorbjørn Olesen. 

Kiedy Thorbjorn dotarł na siedemnaste tee pola Brabazon zwycięstwo wydawało się bardzo mało prawdopodobne. Duński lider od pierwszego dnia, gwiazda Ryder Cup, golfista po przejściach, był w tym momencie cztery uderzenia powyżej par, siedem poniżej w turnieju i tracił dwa strzały do Sebastiana Soderberga.

Finiszując rundą 68, Szwed zakończył turniej wynikiem -7 co w tym momencie wyglądało na zwycięski rezultat.

Był jednak ktoś kto nie stracił wiary w 32-letniego Duńczyka. Stojąc na 17-tym tee caddie Olesena – Dom Bott, wypowiedział pamiętne słowa: „Pomogłoby powtórzenie tego, co zrobiłeś wczoraj”.

I choć wydaje się to nieprawdopodobne – tak właśnie się stało. Olesen trafił 28-metrowy putt dla eagle na siedemnastce, par 5 pozostawiając sobie do realizacji jeszcze drugą część zadania – birdie na ostatnim dołku, 497-jardowym par-4. Co robi w tej sytuacji? Trafia birdie z ponad dziesięciu metrów i kończy dzień z szóstym trofeum DP World Tour!

Dwa dni z rzędu: eagle – birdie na zakończenie rundy – to jest coś!

„To był oczywiście dość ciężki dzień” – mówił zaraz po zakończeniu popisów. „Grałem dużo w lewo. Naprawdę walczyłem. Ale jakoś szedłem dalej. Co za zakończenie. Niesamowite. Stojąc na siedemnastce, myślę, że mogę zrobić birdie, birdie i być może dostać się do play-off. Ale oczywiście, kiedy dostałem szansę na 17. dołku, skorzystałem z niej. Nawet w takich okolicznościach osiemnastka to trudny dołek, gdzie par jest dobrym wynikiem. Po prostu dałem z siebie wszystko.”

Później, po prysznicu z szampana jaki zafundowali mu słynni duńscy bliźniacy – Rasmus i Nicolai Hojgaard, zwycięzca miał jeszcze coś do dodania. To nie było dla niego łatwe, zaledwie osiem miesięcy po tym, jak został oczyszczony przed sądem z zarzutów po rzekomych incydentach podczas lotu z USA do Londynu. Kilka razy był bliski łez.

www.golfchannel.com/news/thorbjorn-olesen-cleared-sexual-assault-charges-stemming-2019-flight

„Mam tyle emocji”, powiedział. „Minęło dużo czasu, odkąd wygrałem. Naprawdę walczyłem.”

„Moje życie przez ostatnie dwa lata było ciężkie. Ale mam wokół siebie kilku wspaniałych ludzi. Zwłaszcza Lauren w niektórych naprawdę trudnych momentach utrzymywała mnie przy życiu. To było tak trudne, co czyni to tak wyjątkowym. Moja rodzina też, moi rodzice i mój brat. Wszyscy stali za mną. Myślałem, że już nigdy nie wygram, nawet nie zagram. Stanie tutaj po ciężkiej pracy wiele znaczy”.

„Trafienie dwóch takich puttów daje tyle pewności siebie. Teraz wiem, że nadal mogę to zrobić. Nawet przy wszystkich emocjach, jakie miałem dzisiaj w głowie”.

*

Były mistrz Stanów Zjednoczonych Amatorów Richie Ramsay potrzebował po prostu para na 72. dołku, żeby dostać się do dogrywki z Olesenem. Grając na tym dołku jakieś pół godziny wcześniej od Duńczyka trafił tam do wody i zamiast para był podwójny bogey, który na koniec dnia dał mu dzielone miejsce trzecie.

Justin Walters, który przegrał play-off w ISPS Handa Championship na tym samym polu w 2020 roku, przegrał turniej nieco wcześniej, notując doubla na piętnastce. Walczył do końca, trafiając birdie na siedemnastce i para na ostatnim dołku, jednak wystarczyło to tylko na miejsce trzecie.

Grając niesamowite trzy birdie z rzędu na dołkach 15, 16 i 17 podium uzupełnił jeszcze Connor Syme.

Walczący w przedostatniej grupie – Amerykanin Chase Hanna i Niemiec Hurly Long nie mieli najlepszego dnia, notując rundy 72 i 73 i kończąc turniej na miejscu szóstym.

Thorbjørn Olesen złapał wiatr w żagle, przesunął się o 69 miejsc w rankingu DP World Tour na pozycję dziewiątą i podskoczył gwałtownie w rankingu światowym z miejsca 376 na 173.

Adrian Meronk, który po ubiegłorocznym trzecim miejscu, tym razem nie przeszedł przez cut, spadł o skromną jedną pozycję w rankingu OWGR, na miejsce 113, a w rankingu DPWT zajmuje 14 pozycję, spadając o dwa oczka. W tym tygodniu rywalizuje w Belgii. Niestety nie wystąpi w przyszłotygodniowym PGA Championship.

golfchannel.pl/?news=meronk-belfry

 

*

Podczas turnieju Wells Fargo Championship Max Homa odniósł swoje drugie zwycięstwo w sezonie. Chociaż prawie stracił prowadzenie wywindowane na trzy uderzenia na trzy dołki do końca, zdołał jednak wydrzeć czwarte trofeum PGA TOUR w swojej karierze.

„Po prostu czuję, że życie jest dobre. Mam dobre życie i gram dobrego golfa” powiedział raczej mało odkrywczo po zakończeniu rundy finałowej 68, finiszując z wynikiem -8.

Poprzednio zwyciężył w Fortinet Championship – turnieju  inaugurującym sezon PGA Tour. Była już jego druga wygrana w rodzinnej Kalifornii.

Triumfował wówczas w Napa, niedaleko  University of California Berkeley, gdzie oczywiście był gwiazdą tamtejszej drużyny golfowej. Jego poprzednia kalifornijska wygrana miała miejsce podczas Genesis Invitational, w lutym 2021 roku, na turnieju Tigera Woodsa, gdzie sam gospodarz wręczał mu trofeum, a następnego dnia przeżył ciężki wypadek samochodowy.

Po raz pierwszy na PGA TOUR Max wygrywał w 2019 roku, w… Wells Fargo Championship, w Quail Hollow Club.

Na rozgrywanym wyjątkowo w tym roku polu TPC Potomac rozpoczynał dzień z dwoma uderzeniami straty do mistrza PGA Championship z 2011 roku – Keegana Bradleya, który był jednym z zaledwie czterech graczy, którzy w sobotę zagrali poniżej par.

Homa nie tracił czasu i w niedzielę dość szybko zniwelował tę stratę. Zagrał birdie na pierwszym dołku, a następnie wskoczył na samodzielne prowadzenie na dwójce po tym, jak Bradley zanotował podwójnego bogeya.

Chociaż Keegan wziął się w garść i odzyskał prowadzenie, nie trwało to długo. Homa trafił dwa birdie z rzędu na dziewiątce i dziesiątce, podczas gdy Bradley wykonał kolejny double na jedenastce. Max trafił kolejnego birdie na 15 dołku, co zwiększyło jego przewagę do trzech uderzeń po bogeyu Bradleya.

To jednak właśnie wtedy Bradley próbował wykonać ostatni atak. Zagrał birdie na szesnastce, a Max zaliczył bogeya, co zmniejszyło prowadzenie z powrotem do zaledwie jednego uderzenia. Wreszcie wkraczając na ostatnie tee miał jedno uderzenie przewagi nad Keeganem, trafił na fairway, podczas gdy Bradley wylądował w bunkrze na fairwayu. Max trafił na green, a Bradley wylądował daleko przed greenem, co zdecydowało o dwupunktowym zwycięstwie Maxa.

Keegan podzielił się drugim miejscem z Matthew Fitzpatrickiem i notującym kolejny świetny występ Cameronem Youngiem.

Na miejscu piątym uplasował się obrońca tytułu, trzykrotny zwycięzca – Rory McIlroy – do tej pory jedyny gracz wygrywający w tym turnieju więcej niż raz. Do tej elitarnej grupy dopisał się teraz również Max Homa.

 

*

 

Zapraszamy na Soudal Open i AT&T Byron Nelson

 

Czwartek i piątek:

DP World Tour: Soudal Open – runda 1 i 2 (RE-LIVE) 20:00 – 22:00

PGA TOUR: AT&T Byron Nelson – runda 1 i 2 (LIVE) 22:00 – 1:00

Komentuje: Jacek Person

 

Sobota i niedziela:

DP World Tour: Soudal Open – runda 3 i 4 (LIVE) 14:00 – 18:00

Komentują: Krzysztof Rawa i Dionizy Konieczny

PGA TOUR: AT&T Byron Nelson – runda 3 i 4 (LIVE) 21:00 – 00:00

Komentuje: Jacek Person

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni