SENIORZY NA SŁOWACJI – okiem Kapitana

Reprezentacja Polski w składzie: Bogdan Bigus (Business Golf Club), Andrzej Dec (A&A GC), Grzegorz Gawroński (Amber Baltic GC), Henryk Konopka (Tokary GC), Tomasz Szoplik (Olympic GC), Paweł Wyrzykowski (GP Józefów) zakończyła rywalizację w drużynowych mistrzostwach Europy seniorów na dziewiętnastej pozycji. Triumfowali Niemcy. Drugie miejsce wywalczyli Francuzi, a trzecie Irlandczycy.

 

BRAWUROWA FOTORELACJA  JANUSZA SIKORY 

 

SOBOTA

Wyprawa na Luksemburg zakończona historycznym sukcesem. Trzecie miejsce w grupie C. Grupa C to Europa WSCHODNIA i Luksemburg. Mecz zaczął się wczoraj. Analizy przeciwników, badanie historii startów, wywiad biały i szary itp. Od czasu poznania przeciwników, mieliśmy 30 minut na ustalenie kolejności singli i skład foursome. Ponieważ foursome gra pierwszy, postawiliśmy na skład miażdżący. Heniu Konopka i Tomek Szoplik – dwa działa Navarony, brutalna siła łącząca doświadczenie i młodość.

Kolejność singli. Luksemburg ma dwóch najemników z HCP koło zera: Andrew Bruce – Mistrz Czech 2021 i Mario da Costa. Mogą wygrać z każdym z naszych. Kombinujemy tak aby nie trafili na naszych asów czyli Bogusia Bigusa i Pawła Wyrzykowskiego. Ogłoszenie składów. YES, YES, YES. 100% trafień. Nasze asy nie wpadły na najemników.

Idziemy spać w dobrych nastrojach z prognozą 3:2 dla Polski. Dzisiaj rano, po trzech dołkach wszystkie mecze na remis. I nagle szok. Po dziewięciu  dołkach najemnicy z Luksemburga przegrywają. Polska prowadzi 3:2. Foursome z trudem remisuje, Bogdan też. Natomiast Grzesiu Gawroński bezbłędną grą prowadzi z da Costą 3up, a Andrzej Dec na pełnej koncentracji prowadzi z Brucem.

Druga dziewiątka. Henryk Konopka przekazuje spokój i doświadczenie Tomkowi, co doprowadza do wygrania foursoma wynikiem 3&2. Dramatyczna końcówka pierwszego singla trwa do ostatniego dołka. da Costa wrócił na 1 down już po dwunastce, ale Grzegorz wytrzymał kontratak. Na czternastym dołku obaj po birdie. Na osiemnastce Grzegorz, wsparty przez Kapitana, ze spokojem gra wszystko w regulacji, a da Costa pod presją gra bunkier, las, bunkier i mamy wygraną 2 up.

Kolejny kosmiczny mecz gra Andrzej Dec. Cztery birdie – wtedy gdy ich potrzeba. Dawno nie widziałem zawodnika tak skoncentrowanego na grze i z taką pewnością wykonującego najważniejsze uderzenia. Grał jak w nadprzestrzeni. Człowiek z kosmosu wygrał z najemnikiem 2&1. Bogdan ze spokojem też przywiózł 2&1. Paweł w ostatnim meczu już nic nie musiał więc dyplomatycznie dał wygrać Prezesowi Luksemburskiego Związku Golfa, który trzeba przyznać miał dzisiaj dzień konia. I na tym kończy się relacja Kapitana. Teraz ceremonie i pożegnalna kolacja. Mecz finałowy Francja-Niemcy trwa. Tak na marginesie to Europa Kontynentalną dała bęcki wyspiarzom.

 

 

Piątek

Huraganowy atak Czechów o poranku. Po trzech dołkach wszystkie mecze down, czyli przegrywamy 5:0. Drużyna przechodzi do obrony. Foursome Dec/Konopka wraca na remis już po sześciu dołkach. Jest lepiej. Grzegorz Gawroński też poprawił wynik i czuć u niego ducha walki. Najtrudniej ma Paweł Wyrzykowski. Jego przeciwnik David Krajny zagrał trzy birdie pod rząd, ale na czwartym dołku wygrał Paweł. Bogdan Bigus też się odrobił i już uśmiecha się szeroko. Po sześciu dołkach wynik zaczyna się odwracać, jest już 4:1. Czeski huragan słabnie. Następny meldunek z pola po dwunastce…

Dołek nr 12.. Woda z przodu, woda z tyłu, flaga trudna, tee cofnięte. Będzie dramatycznie.

Po dwunastu dołkach foursome wrócił na remis. Prowadzili 1 up, ale woda na dwunastce pokrzyżowała plany. Team zgrany, nastrój pogodny, Czesi spięci. Grzegorz wygrał na dwunastym dołku, ale jeszcze musi odrobić dwa. Tomasz ma do wygrania dość daleko, ale jeszcze walczy. Mecz w rękach Bogdana Bigusa i Pawła Wyrzykowskiego. Stan 0,5 do 4,5…

I już po meczu. W sobotę Luksemburg.

Czwartek

Dramatyczny dzień. Ciężka Polska jazda ruszyła z impetem na lekką konnicę litewską, z zamiarem szybkiego blitzkriegu, a tu szok. Pierwszy wystartował foursome i od pierwszego dołka musiał borykać się z zagraniami przeciwników tak jakby byli z PGA Tour, a nie z grupy C golfa seniorskiego amatorów. Prowadzenie się zmieniało, ciężar walki wziął na siebie Andrzej Dec. Robił cuda swoją sławną „klamką” – czyli trójką woodem i trafiał z dwustu metrów pod flagę. Niestety Litwini po dogrywce wygrali cudownym approachem gaduły Rysia. Heniu Konopka wpadł na gościa podobnego do Terminatora 2. Lodowate spojrzenie i brak ludzkich odruchów – fairway, green i dwa putty. Walczył dzielnie ale poległ. I nagle Litwa prowadzi 2:0. Potem błyskawiczne dwa zwycięstwa Bogdana Bigusa i Pawła Wyrzykowskiego. W tym momencie do walki wkracza Zawisza Czarny, czyli Tomasz Szoplik. Zaczął za ostro. Wszystkie ciosy za długie. Szast, prast i jest trzy dołki do tyłu. Jednak adrenalina opadła i w połowie meczu już był remis. Mecz zakończył cios w serce czyli cudowny putt spoza greenu. Jutro ruszamy na Pragę.

Po wygranej z Litwą nastroje bojowe. Jutro wyprawa na Czechy.

Podsumowując. W ciężkiej walce, pełnej potu i porażek, wykuwa się silna drużyna, świadoma swoich słabości, ale zdolna do zwycięstw. Klimat wewnątrz grupy znakomity. Kolację w stylu wiedeńskim ufundował kolega, który czuł niedosyt ze swoich osiągnięć na polu. Jak pokonamy Czechów to kolację stawia Kapitan.

Środa

Dzisiaj lepszy dzień! Zagraliśmy lepiej niż gospodarze. Po fazie strokeplay będziemy grać w czwartek mecz z Litwą. Ten mecz powinniśmy wygrać. Potem prawdopodobnie Czechy i wygrana byłaby bardzo miła, ale jest mało prawdopodobna. Pogoda od dzisiaj jest idealna na golfa. 15-20 stopni, wiatr czasami porywisty. Drużyna to połączenie doświadczenia i młodości, Heniu Konopka i Grzegorz Gawroński to weterani. Średnie pokolenie to Dec i Bigus. Młodzież to Szoplik i Wyrzykowski. Nastrój i zachowanie bardzo sportowe. Przy kolacji jedyną lampkę wina pije niegrający Kapitan, czyli ja. Na stole królują soki ze świeżych owoców. Poziom wyników drużyny to HCP 5. Na tym polu to średnio +9.

 

Po udanej rundzie +6 uśmiech na twarzy Pawła Wyrzykowskiego

Między dołkami. Zagrożenie krokodylami

Na 12-tym dołku bobry pochowały się do żeremi

Tu się nie gra bo koczkodan schodzi po lianach i kradnie piłki. Podobno ma układ z greenkeeperem.

Dzika, nieokiełznana przyroda utrudnia życie golfistom.

Drużyna gotowa do wyprawy na Litwę

Bój trwa

Unia Polsko-Litewska rediviva

*

Zapowiedź turnieju

Tegoroczne edycja European Senior Men’s Team Championship odbywa się na Słowacji, w Sedin Golf Club, oddalonym około 50 km od Bratysławy. Na położonym w starorzeczu Dunaju polu par 73 rywalizują zespoły z 23 krajów. 

Jak podkreślił kapitan reprezentacji Janusz Sikora, to najliczniej obsadzona edycja.

Przyjęto więcej zespołów niż zwykle. Frekwencja dopisuje – dołączyły ekipy z takich krajów, jak Litwa czy Łotwa, ale też przyjechały zespoły z Europy zachodniej, z golfowych potęg, jak chociażby ze Szkocji. Wiele zespołów składa się z nowego, młodego pokolenia seniorów, to jest graczy, którzy mają za sobą sportową karierę. Wszyscy są świetnie przygotowani” – powiedział.

Dodał, że postawił przed kolegami trudne zadanie. „Chodzi o awans do czołowej szesnastki, jednak po pierwszych wynikach widzę, że to cel marzeń. Druga runda stroke play przed nami, także będziemy walczyć, humory dopisują, ekipa zdyscyplinowana” – relacjonował.

Opisując pole wspomniał o walorach estetycznych, ale i nietypowym projekcie.

Otacza nas dzika przyroda, bujny starodrzew, pole oferuje świetne widoki, orły i jastrzębie nad głowami. To przepiękny obiekt, zaprojektowany w niespotykany w Polsce sposób – wszystkie fairwaye otoczone są czerwonymi palikami, niezależnie czy są tam strumyki czy gęsty las. To oczywiście podnosi jego trudność, trzeba grać dokładnie. Do tego gęsty rough, ogromne greeny, bardzo szybkie, mocno pofalowane” – tłumaczył.

Pierwsza runda rozpoczęła się w trudnych warunkach – w silnym wietrze i strugach deszczu. Jednak z każdą kolejną godziną się wypogadzało, a prognozy na kolejne dni są optymistyczne.

Po dwóch rundach stroke play, uczestnikom turnieju przyjdzie rozegrać trzy rundy match play. Finał w sobotę.

Rok temu, gdy drużynowy czempionat odbywał się w Austrii, w Diamond Country Club, reprezentacja Polski w składzie: Andrzej Dec, Bogdan Bigus, Janusz Kazberuk, Janusz Stokłosa zajęła 12. miejsce. Triumfowali Duńczycy, którzy w finale pokonali Włochów. Brąz wywalczyli Niemcy.

W 2019 roku, w duńskim Rungsted Golf Klub, krajowy team w składzie: Henryk Konopka, Arkadiusz Majsterek, Bogdan Bigus, Janusz Stokłosa, Andrzej Dec oraz Janusz Kazberuk (kapitan) uplasował się na 19. pozycji. Triumfowali Anglicy przed Irlandczykami.

 

Livescoring TUTAJ

Zapowiedź: PZG

 

Depeszuje i fotografuje: Janusz Sikora

Aktualizuje i redaguje: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni