Adrian Meronk, Konrad Bargenda, Alejandro Pedyc. Przesiep Open by mitukiewicz.pl 2020. Fot: Marek Darnikowski

Przesiep Open – decydujące starcie!

Przesiep Open zakończony. W świetnie przygotowanym do gry Sobienie Królewskie Golf & Country Club zwyciężył Adrian Meronk, uzyskując doskonały wynik, nawet mimo delikatnych komplikacji na osiemnastym dołku rundy finałowej. Wśród amatorów, z drugim wynikiem brutto, królował reprezentant gospodarzy Alejandro Pedryc, popisując się w piątek identycznym rezultatem jak jego starszy kolega z European Tour. Konrad Bargenda, najmłodszy uczestnik grupy finałowej, świetnie poradził sobie grając w tak mocnym towarzystwie, w otoczeniu sporej grupy kibiców, mając jednocześnie świadomość, że cała runda transmitowana jest na Facebooku i  komentowana jest przez jego trenera – Jacka Persona.

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, broda i na zewnątrz

 

Adrian Meronk (-11) w całym turnieju zanotował tylko pięć bogeyów i aż szesnaście birdie. Grał spokojnie i bardzo stabilnie, świetnie ratował się z występujących sporadycznie opresji i imponował niesamowitymi odległościami uderzeń. Naprawdę miło było go oglądać w takiej formie, o czym mogła przekonać się również spora grupa kibiców, która zwłaszcza w piątek, szła za grupą finałową, zwiększając swoją liczebność w miarę rozgrywania kolejnych dołków. Pokaz silnej psychiki Adriana mogliśmy zaobserwować najlepiej  na 54 dołku turnieju, kiedy to po zagraniu drive’a, który niemal wpadł do wody, stojąc w bardzo niewygodnej i niestabilnej pozycji,  wysmażył soczystego shanka, który startując pod kątem niemal dziewięćdziesięciu stopni w stosunku do planowanego kierunku uderzenia, poleciał w rough, znajdujący się na prawo od fairwaya.

 

 

W tym czasie wokół osiemnastego greenu zgromadzona była już naprawdę spora rzesza kibiców, a Adrian po prostu pobiegł szukać  piłki, w międzyczasie wyparł całą dość niekomfortową sytuację z pamięci i spokojnie zagrał z roughu prosto na green. Piłka potoczyła się nieco za daleko i zatrzymała dopiero na drugiej półce ogromnego osiemnastego greenu, gdzie czekał na niego bardzo trudny putt. Oczywiście zagrał go popisowo, zatrzymując się tuż pod flagą i broniąc „rutynowego” para.

 

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie uprawiający sporty, trawa, na zewnątrz i przyroda

 

Potem były jeszcze liczne autografy, które Adrian rozdaje z prawdziwym wdziękiem i zdjęcia robione z młodymi fanami, którzy czekali przy greenie. Sam Mistrz tak opisuje swoje wrażenia: „Atmosfera była bardzo fajna. Było bardzo dużo graczy i dużo osób obserwujących nasza grę, szczególnie ostatniego dnia. Cieszę się ze zagrałem w tym turnieju bo mogłem zobaczyć nad jakimi elementami gry muszę jeszcze popracować przed powrotem do turniejów.”

 

Obraz może zawierać: 4 osoby, ludzie stoją, dziecko, buty, na zewnątrz i przyroda

 

Alejandro Pedryc (-1) szedł ostatniego dnia jak wiosenna burza. Zresztą, poza pierwszą rundą, w której nieco nawywijał, w dwóch pozostałych dniach był już sobą, czyli pełnym fantazji i nieprawdopodobnie dobrze trafiającym w piłkę zawadiackim zawodnikiem, mającym praktycznie każde uderzenie w swoim bogatym arsenale. Warto podkreślić, że dwie ostatnie rundy rozegrał o jedno uderzenie lepiej od Adriana, jednak strata jedenastu uderzeń ze środy okazała się niemożliwa do odrobienia: „Grało mi się fajnie, z każdym dniem lepiej. Atmosfera na turnieju była super, Adam jak zwykle spisał się na medal. Fajnie było też zagrać z Adrianem. Patrzyłem jak gra, żeby jak najwięcej się nauczyć. Mam do niego duży szacunek.” Alex również imponował niesamowitym dystansem, kilka razy przebijając w finale Adriana, w tym całkiem wyraźnie na jedenastym dołku. Najprawdopodobniej usłyszymy o nim jeszcze dużo dobrego, zwłaszcza, że jest członkiem świetnej, występującej w pierwszej (!) dywizji NCAA, drużyny  Texas Tech University.

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, uprawia sport, trawa, niebo, na zewnątrz i przyroda

 

Konrad Bargenda (+7) jest graczem, dla którego piątkowa runda, z parą tak utytułowanych kolegów, była z golfowego punktu wiedzenia prawdopodobnie najważniejszym dniem w jego 17-letnim życiu. Musiał być zestresowany, jednak wyszedł z tej przeprawy obronną ręką. Po finałowej rundzie 75, zakończonej świetnym birdie, co prawda nie utrzymał miejsca na podium, jednak spadł z niego tylko o dwie pozycje, z miejsca trzeciego na piąte. Cały występ zdecydowanie może uznać za udany. On sam widzi to w ten sposób: „Po pierwszych dwóch dniach turnieju czułem się pewnie ze swoją grą. Mimo że był to leader flight i występowałem z dwoma tak znakomitymi zawodnikami, stres nie przeszkodził mi w dobrej grze. Całą rundę grałem solidnie, jedynie błąd na czternastce spowodowany złym doborem kija, kosztował mnie double bogey. Było to ogromne doświadczenie zobaczyć zawodnika European Tour w akcji na żywo i na dodatek grać z nim w jednym flighcie.”

 

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, niebo, na zewnątrz i przyroda

 

Na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej wskoczył Andrzej Wierzba (+1), który podobnie jak Meronk i Pedryc zagrał tego dnia 68 uderzeń. Andrzej tak podsumowuje swoje zmagania: „Ogólnie grało mi się super. Przez pierwsze dwie rundy nie miałem swojej najlepszej gry z tee, natomiast ostatniego dnia znacznie ten aspekt poprawiłem, co dało mi możliwość zagrania poniżej par w ostatniej rundzie. Turniej był super organizowany podczas pandemii. Było to takie przetarcie przed Mistrzostwami Polski Match Play. Fajnie było też zobaczyć grę Adriana i porównać swoje możliwości z jego. Nie mogę doczekać się kolejnego Przesiepu.”

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, niebo, dziecko, drzewo, na zewnątrz i przyroda

 

Na miejscu czwartym uplasował się Kuba Matuszek (+4), w czwartek występujący razem z Meronkiem, a w piątek grający swoją najlepszą rundę (70) w tym turnieju, która dała mu awans o jedną pozycje w klasyfikacji: „Szczerze mówiąc, to z powodu trzymiesięcznej przerwy od gry turniejowej, grało się momentami trochę niekomfortowo. Przez cały ten okres trenowałem, ale nie wiedziałem, czy się to przełoży na wynik. Były lepsze i gorsze momenty. Drugiego dnia wokół greenu czułem się nieswojo, co niestety zaowocowało gorszym wynikiem. Na szczęście ostatniego dnia na drugiej dziewiątce złapałem rytm, pewność siebie i udało mi się zakończyć dzień całkiem dobrze. Cieszę się, że zagrałem w tym turnieju, bo zebrałem ciekawe doświadczenia i myślę, że jak i wszystkim z nas, pozwoli mi to wejść w nowo rozpoczęty sezon.”

 

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, niebo, na zewnątrz i przyroda

 

Szóstym i siódmym miejscem podzielili się trenerzy z Sobieni Królewskich: Grzegorz Zieliński (+8) i Mateusz Kniaginin (+11). Mateusz jako dyrektor Sobienie Golf Academy był bardzo zadowolony z przebiegu całej imprezy: „Jako partner turnieju muszę śmiało powiedzieć, że była to jedna z lepszych imprez golfowych w Polsce w jakich miałem okazję grać. Do Sobieni zjechała się mocna grupa reprezentantów Polski, co dodatkowo motywowało do lepszej gry. Dla mnie wyróżnieniem była gra z Adrianem, który nie zawiódł oczekiwań. Pokazał wysoką formę co dobrze rokuje przed startującym niedługo sezonem na European Tour.”

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, niebo, buty, na zewnątrz i przyroda

 

Czołową dziesiątkę zamykali jeszcze: Marcin Bogusz (+12), Mateusz Jędrzejczyk (+13) i Patrik Domenico Fassero Gamba. (+14).

 

Obraz może zawierać: 2 osoby, niebo, trawa, na zewnątrz i przyroda

 

Najlepszą kobietą okazała się Maja Ambroziak – juniorski talent z Mazury Golf&Country Club, która prowadzenie objęła w czwartek i od tej pory postanowiła już się z nim nie rozstawać. Rozkręcała się z dnia na dzień i grając na nowym dla siebie polu, zanotowała kolejno rundy 79, 77 i 75.

Maja tak podsumowuje swój występ w Sobieniach: „Cieszę się z tego, ze zagrałam trzy równe rundy na nowym dla mnie polu. Grałam dobrego golfa i udawało mi się codziennie poprawiać wynik, jednocześnie ciesząc się gra.”

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, uprawia sport, trawa, na zewnątrz i przyroda

 

Niesamowitym rezultatem popisał się dziesięciolatek – Maksym Powszuk, który wykręcił trzy imponujące rundy z  żółtych tee! Tak cieszył się po zakończeniu turnieju: „To były bardzo dobre 3 rundy golfa. Moje wyniki z żółtych tee to 86, 79 (życiówka z męskich tee) ,82. Zająłem 35 miejsce na 147 zawodników, wśród nich był między innymi zawodnik European Tour Adrian Meronk. Bawiłem się super, zagrałem dobrego golfa i mogłem spotkać się w końcu z kolegami. ”

 

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie uprawiający sporty, niebo, na zewnątrz i przyroda

 

Przesiep Open to mnóstwo bardzo intrygujących klasyfikacji. W piątek wreszcie poznaliśmy najlepszych: Prosiepów, Przesiepów, Hakerów, Bakłażanów, Planktonów oraz Zaciup Roku.

 

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 

Kierownik zamieszania Adam Mituś Mitukiewicz, tak to wszystko podsumowuje: „Zarówno w pierwszej jak i szóstej edycji turnieju najlepsi byli Adrian Meronk oraz Alejandro Pedryc. Przypadek? Jednak ten turniej był inny pod wieloma względami – przede wszystkim w kontekście frekwencji oraz wyników. Turniej nadal rozgrywany jest w konwencji „Open” – czyli dla każdego, czego chyba najlepszym przykładem jest różnica wieku między najmłodszym, a najstarszym uczestnikiem. Tym razem wyniosła ona aż 75 lat. Czy masz 8 lat, czy 83 lata, czy na co dzień grasz w European Tour, czy dopiero zaczynasz przygodę z golfem i zdobywasz zacny tytuł „Zaciup Rok”, Przesiep gromadzi najróżniejszych golfistów. Bo taki jest golf – dla wszystkich. Ubolewam jedynie nad nieobecnością Mateusza Gradeckiego – który wycofał się z powodu kontuzji. Miałem okazję grać z Gradim na Gradim kilka dni wcześniej i wtedy myślałem, że wniesie on wiele kolorytu do turnieju, a jego finezja i kreatywność będzie dobrą inspiracją dla innych golfistów. Tymczasem pozostaje mi życzyć powrotu do zdrowia i formy w najlepszym wydaniu. A wszystkich, którzy nie mieli okazji zagrać lub kibicować, zapraszam na stronę golfchannel.pl, gdzie można obejrzeć rundę finałową z – jak zawsze – barwnym komentarzem Jacka Persona. A ptaszki ćwierkają, że kolejny Przesiep Open już 3-5 sierpnia – na który już teraz serdecznie zapraszam. Oczywiście do Sobieni.”

 

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie stoją

 

Cała kolekcja zwycięzców i nagrodzonych w intrygujących kategoriach znajduje się w dołączonym filmie.

 

 

Reasumując, Przesiep Open by mitukiewicz.pl, jak zresztą zawsze, udał się znakomicie. Błyszczał Adrian Meronk, podbijając rangę całej imprezy. Było dużo sportowej rywalizacji oraz sporo humoru. Gracze zdobywali cenne punkty w rankingu WAGR, przetestowane zostały nowe możliwości wpisywania wyników i prowadzenia błyskawicznego livescoringu. Było całkiem eko i praktycznie nie zużyto w tym czasie papieru, który po prostu był w nowej formule zbędny. Golf Channel Polska był patronem mediowym turnieju.

Gratulujemy zwycięzcom, organizatorom, sponsorom oraz wszystkim uczestnikom i czekamy na kolejną edycję tego pozytywnie zakręconego turnieju.

#GoAubergines! 

***

Napisała: Kasia Nieciak

Zdjęcia: Marek Darnikowski

Cała galeria wspaniałych zdjęć z rundy finałowej autorstwa Marka do obejrzenia:  TUTAJ

Film z 54 dołka by: „Wujek”

Dynamiczna relacja dzień po dniu: TUTAJ

LIVESCORING: TUTAJ

PRZESIEP.PL

 

FILM Z RUNDY FINAŁOWEJ

z komentarzem Jacka Persona:

 

Dokończenie:

***

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni