Team USA with the Presidents Cup. 2022 Presidents Cup. Quail Hollow Club. Charlotte, North Carolina, USA, 25 September 2022. EPA/ERIK S. LESSER Dostawca: PAP/EPA.

Amerykanie górą w Presidents Cup, Włoch wygrywa we Francji

Drużynie USA udało się jednak przełamać zacięty i dość niespodziewany opór ekipy międzynarodowej i po raz dziewiąty z rzędu sięgnąć po Presidents Cup.

Po tym, co wyglądało na kolejny spacerek dla Amerykanów po pierwszym i drugim dniu, kiedy to prowadzili 8/2, w sobotę nastąpiło przebudzenie Międzynarodówki, która zremisowała w porannych meczach foursomes 2/2 i wygrała 3/1 we wspaniałym i emocjonującym stylu w popołudniowych fourballach. Nagle z wynikiem 11 / 7 scenariusz inny niż zwykle przynajmniej wydawał się prawdopodobny.

Pod koniec ostatniego dnia drużyna USA zdołała jednak dodać kolejne trofeum Presidents Cup do swojego kolekcji, ale reprezentanci międzynarodowi zakończyli wszystko z całkiem optymistycznym wynikiem 17-1/2 do 12-1/2 przeciwko drużynie reprezentowanej przecież przez dziewięciu z piętnastu aktualnie najlepszych golfistów na świecie.

Potrzebując tylko 4.5 punktów z dwunastu meczów singlowych, aby osiągnąć zwycięski rezultat 15.5, gospodarze wykonali zadanie z nawiązką.

Nie chcąc powtórki z poprzedniego dnia, kapitan Davis Love III tym razem wcześnie wysłał na pole swoją „ciężką artylerię”, aby wykonała ona swoje zadanie. Jednak to Koreańczyk Si Woo Kim pokonał nr 7 na świecie Justina Thomasa w pierwszym meczu dnia, zdobywając ważny punkt dla swojej drużyny.

Jordan Spieth pokonał Camerona Davisa 4&3 w następnym meczu, po czym Hideki Matsuyama i Sam Burns podzielili się połową punktu w trzecim pojedynku. Patrick Cantlay i Sebastian Munoz następnie wymienili się punktami, zanim Tony Finau pokonał Kanadyjczyka Taylora Pendritha 3&1 i postawił drużynę USA na skraju wygranej, którą zapewnił wreszcie Xander Schauffele, zwyciężając z Coreyem Connersem na ostatnim dołku 1 UP.

Reszta pojedynków toczyła się już w momencie, w którym wiadomo było, że losy XIV edycji Presidents Cup są już rozstrzygnięte. Wygrali wówczas kolejno Sungjae Im i K.H. Lee przeciwko Cameronowi Youngowi i Billemu Horschelowi, oraz Max Homa i Colin Morikawa przeciwko Tomowi Kimowi i Mito Pereirze. W ostatnim pojedynku dnia Christiaan Bezuidenhout pokonał 2&1 Kevina Kisnera.

golfchannel.pl/?news=xiv-presidents-cup

 

*

 

Po drugiej stronie Atlantyku pasjonowaliśmy się 104. edycją turnieju Open de France, gdzie Guido Migliozzi pokonał Rasmusa Hojgaarda jednym strzałem. Włoch wyczarował w niedzielę oszałamiające dziewięć birdie, wyrównując rekord pola 62!

Było to trzecie zwycięstwo 25-letniego Migliozziego na DP World Tour, jego pierwsze od trzech lat i na pewno takie, które zapamięta na bardzo długo. Kiedy zakończył swoją grę z wynikiem – 16, był o jeden strzał przed Hojgaardem, który miał jeszcze dwa dołki do rozegrania. Par 21-letniego Duńczyka na siedemnastce sprawił, że potrzebował birdie na osiemnastce par 4, aby wymusić playoff.

Jednak Hojgaard, który prowadził od czasu czwartkowej rundy 62, zagrał swój tee shot do roughu na trudnym dołku finałowym. Udało mu się stamtąd wylądować tuż za greenem, ale potrzebował trafić putt z prawie piętnastu metrów na birdie. To się nie udało i tym samym zabrakło mu jednego uderzenia do dogrywki. Był to dość gorzki koniec turnieju dla młodego Duńczyka, biorąc pod uwagę jego czwartkową rundę i to, że po drugiej rundzie prowadził sześcioma uderzeniami. Wszystkiemu winna była katastrofa jaka przydarzyła mu się na drugim dołku par 3 trzeciej rundy, kiedy to zanotował tam osiem uderzeń, trzy razy grając po drodze do wody.

Francuz Paul Barjon (70), Południowoafrykańczyk George Coetzee (71) i Belg Thomas Pieters (70) nie zdołali wywrzeć presji na włosko-duński duet liderów i finiszowali wspólnie na trzecim miejscu, całe cztery uderzenia za Rasmusem z wynikiem – 11.

Hojgaard odrzucił złe wspomnienia z trzeciej rundy w dobrym stylu, rozpoczynając swoją rundę finałową od trafienia birdie i eagla na drugim i trzecim dołku. Migliozzi też nie próżnował tego dnia. Trafił w sumie dziewięć birdie, w tym cztery z rzędu od dołka szóstego, trzy z rzędu od trzynastki, kończąc wszystko trafieniem niesamowitego birdie na osiemnastce!

Adrian Meronk po rundach 72-67-70-69 zakończył swój debiut na polu Le Golf National na świetnej jedenastej pozycji, z wynikiem -6. Aktualnie jest 57 zawodnikiem świata i ósmym w rankingu DP World Tour. Od czwartku zagra w turnieju Alfred Dunhill Links Championship, w którym debiutował w 2016 roku jako zawodowiec!

 

golfchannel.pl/?news=open-de-france

 

 

PREMIEROWE podsumowanie Presidents Cup we wtorek o 20.00, a Cazoo Open de France w środę o 18.30.  

 

Zestawienie naszych transmisji na w tym tygodniu:

Czwartek i piątek:

DP World Tour: Alfred Dunhill Links Championship – runda 1 i 2 (RE-LIVE) 19:00 – 22:00

PGA TOUR: Sanderson Farms Championship – runda 1 i 2 (LIVE) 22:00 – 00:30

Sobota i niedziela:

Alfred Dunhill Links Championship – runda 3 i 4 (LIVE) 14:00 – 18:00

Sanderson Farms Championship – runda 3 i 4 (LIVE) 22:00 – 1:00

Komentuje: Jacek Person.

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni