Polki w Andaluzji.

Polki w Montecastillo

Maja Ambroziak z Mazury Golf&Country Club, Kleo Kozakiewicz z Kalinowych Pól i Matylda Krawczyńska z Rosa Private GC wystartowały w hiszpańskich mistrzostwach stroke play. Turniej Internacional de España Stroke Play Femenino odbywał się w andaluzyjskim Barceló Montecastillo Golf, koło Jerez de la Frontera. Całej polskiej trójce juniorek udało się przejść cuta.

W bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, w ulewnym deszczu i silnym wietrze, najwyżej z biało-czerwonych uplasowała się Maja. Aktualna mistrzyni Polski juniorek zajęła dzielone 23. miejsce, po rundach 82, 75, 76. Matylda zajęła 28. pozycję, dzieloną z sześcioma zawodniczkami, po rundach 80, 77 i 76. Kleo – brązowa medalistka tegorocznych Mistrzostw Polski Juniorów,  z wynikami 82, 79, 78, finiszowała na pozycji T43 .

 

 

Jak relacjonowała Maja, podróż na turniej tym razem odbywał się bez przygód, choć była o tyle skomplikowana, że wraz z Matyldą musiały pojechać do niej prosto ze zgrupowania kadry, a następnie o drugiej nad ranem na lotnisko. 

Nigdy nie grałam na Montecastillo, ale od razu przypadło mi do gustu. Było względnie proste, dość krótkie, za to bardzo górzyste. Aż tak, że czasami z dołka na dołek przewożono nas meleksami, tak było daleko. Atmosfera była jak zwykle fajna, dobrze dogadujemy się z dziewczynami. Co do rund – wyniki były tak wysokie w dużej mierze przez naprawdę trudne warunki w ostatnich dwóch dniach. Wiał bardzo silny wiatr i padało praktycznie bez przerwy, przez obie rundy” – opisywała.

W pierwszy dzień tylko wiało, więc zgaduję, że wszystkie potrzebowałyśmy chwili, aby się dostosować. Sporą zmianą było również to, że bushnelle były zabronione. W drugi dzień warunki były momentami naprawdę ciężkie, w pewnym momencie dosłownie zalało pole i przerwano grę na dwie godziny. Na szczęście wszystkie jakoś przebrnęłyśmy do końca i w komplecie przeszłyśmy cuta. Trzeci dzień był równie deszczowy, o włos od ponownego przerwania gry, ale na szczęście pod koniec pogoda się uspokoiła” – dodała, wspominając, że był to jej ostatni turniej sezonu. Przed nią kilkanaście dni roztrenowania, wakacje, a potem wejście w nowy sezon zgrupowaniem kadry w Turcji.

 

 

Debiut na Montecastillo Golf zaliczyła również Matylda.

Pole było bardzo górzyste, bardzo hiszpańskie – dużo bunkrów, drzew, a woda zauważalna tylko na niektórych dołkach, jak już była to była wszędzie. Na tym polu grałam pierwszy raz. Niestety udało się zagrać tylko jedną rundę treningową. Nastroje były dobre, jednak myślę, że każda z nas była nieusatysfakcjonowana wynikiem” – depeszowała.

Pogoda była straszna – wiatr dosłownie zwiewał nas z pola, a silne opady szczególnie w drugi dzień nie pomagały. Moim zdaniem wyniki były wysokie, ponieważ warunki atmosferyczne i pola bardzo utrudniały zadanie. Dziwiła mnie decyzja sędziów, którzy drugiego dnia przerwali grę, moim zdaniem za późno. Na greenach wielkie kałuże, pole całe mokre, a to powodowało, że pole stało się niezdatne do gry. Najgorzej szło mi chippowanie i puttowanie. Muszę nauczyć się grać w ostrym wietrze, bo miałam ogromne trudności w doborze właściwego kija” – wyznała szczerze.

To był już trzeci tegoroczny występ Matyldy w Hiszpanii. Na początku marca startowała w mistrzostwach Hiszpanii kobiet – Spanish Ladies Amateur – Copa S.M. La Reina, które odbywały się na polu Real Club Sevilla Golf. Chwilę później rywalizowała w hiszpańskim czempionacie kobiet do lat 18, w andaluzyjskim Sherry Golf Jerez.

 

 

Kleo przybyła do Hiszpanii przed swoimi koleżankami: „Przyjechałam wcześniej niż dziewczyny i zagrałam dwie rundy treningowe i jedną dziewiątkę przed samym turniejem, żeby przyzwyczaić się do greenów. Pole bardzo przypadło mi do gustu, greeny były bardzo równe, pole dosyć długie i bardzo górzyste. Pierwszego dnia dopisywała nam pogoda, niestety runda niezbyt mi poszła. Drugiego dnia pogoda była jak z najgorszych koszmarów! Wiatr 40km/h i deszcz. Po moim dwunastym dołku gra została wstrzymana na dwie godziny, z powodu zalanych  greenów i bunkrów, więc można było się przebrać w suche rzeczy. Wynik w tej pogodzie był całkiem niezły. W ostatni dzień padało tylko przez pierwszą dziewiątkę, ale wiatr nadal był na trzy kije. Cut był dosyć wysoki, a przyczyniła się do tego zła pogoda i trudność pola.”

 

 

Triumfowała Hiszpanka Paula Martin Sampedro, finiszując z wynikiem par. Druga była Rosjanka Marta Silchenko – brązowa medalistka Międzynarodowych Mistrzostw Polski Kobiet w 2020 roku, która rywalizację zakończyła rezultatem +3. Trzecim miejscem, z +8, podzieliły się Niemka Tessa Kremser i Hiszpanka Rocio Tejedo Mulet.

 

PEŁNE WYNIIKI TUTAJ

 

Źródło: PZG/Anna Kalinowska

Symultanicznie zebrały wypowiedzi: Anna i Kasia

Zdjęcia: #TeamMaja

 

Nieco dopisała i całość zredagowała: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni