Justin Thomas, Tiger Woods. 12 March 2019. EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.

PNC Championship – Team Kuchar na czele, Tygrysy szaleją

Jakby to ująć najlepiej? Powiedzmy po prostu tak. Team Woods dał radę. Oni po prostu grali świetnie. Zwłaszcza ten młodszy, 11 – latek, który porusza się, wykonuje identyczne gesty i macha kijem łudząco podobnie do swojego tatuśka – Tigera Woodsa.

Oczywiście przed turniejem podniósł się gdzieniegdzie szum, że za dużo już tych filmów z Charliem Woodsem, że jak to, przecież tam grają również inni giganci, a tymczasem w kółko, wszędzie pokazywany jest Woods Junior…

No więc oczywiście, było sporo tych filmów, artykułów, pojawiła się poważna analiza swingu juniora, porównanie jak macha kijem tata i syn. Co w tym dziwnego? Przecież zainteresowanie udziałem Team Woods w żaden sposób nie umniejsza sławy wszystkich legend, występujących w tym wyjątkowym turnieju!

 

 

Wręcz przeciwnie, wszędzie podkreślane jest to, że gra tam 20 fantastycznych zespołów, że ich uczestnicy zdobyli w sumie 67 tytułów wielkoszlemowych, że grają tam po prostu tylko giganci! To również jest powtarzane przy każdej okazji.

 

 

Chyba jednak zrozumiałe jest, że wzbudza spore zainteresowanie zespół złożony z prawdopodobnie najlepszego gracza w historii, zdobywcy 82 trofeów PGA TOUR i 15 Wielkich Szlemów, uznawanego dość powszechnie za najsłynniejszego sportowca w historii, w którym gra on z najmłodszym uczestnikiem turnieju – swoim jedenastoletnim synem – debiutującym przed kamerami telewizyjnymi. To przecież musi wzbudzać wielkie zainteresowanie. I wzbudza.

 

 

Mało tego. To co pokazał Charlie podczas pierwszej rundy turnieju przerosło chyba wszelkie oczekiwania. On po prostu grał niesamowicie. Przykładowo, eagle zdobyty samodzielnie przez wierną kopię swojego taty zrobił wielkie wrażenie na widzach i komentatorach. Charlie zagrał solidny drive. Potem elegancko zakręcił piłkę z prawej w lewo, wokół drzew, piątką wood, grając z prawie 160 metrów. Wylądował tuż pod flagą dołka par 5.

 

 

Na koniec trafił krótkiego, trochę ponad metrowego, putta. Tiger w tym momencie po prostu roztopił się z dumy, poklepując i ściskając syna.

 

 

Świetnych momentów było naprawdę sporo, złych, poza bogeyem na 15 dołku – niewiele. Na szesnastce Charlie odkuł się i zagrał pod samą flagę, trafiając następnie w zasadzie „gimmie” na birdie, nieomal popisując się tam chwilę wcześniej drugim eaglem.

 

https://twitter.com/PGATOUR/status/1340401021424726029?s=20

 

Młody Woods przez całą rundę nie trafił może jednego fairwaya. Grał tak dobrze z tee, że często ten większy Tygrys, po otrzymaniu sygnału od juniora, już nie wykonywał swojego drive’a, oszczędzając doświadczone przez życie plecy i wiedząc, że i tak nic lepszego już raczej nie wskóra. Charlie atakował praktycznie każdą flagę, często w efekcie będąc bliżej dołka od swojego ojca, który jak to w formacie scramble zwykle bywa – grał z tego samego miejsca. To było fascynujące.

 

https://twitter.com/Skratch/status/1340410448663994368?s=20

 

Team Woods oprócz opisanego eagla, trafił na pierwszej dziewiątce jeszcze 6 birdie i 2 skromne pary, co dało spektakularne 28 uderzeń, 8 poniżej par. Druga dziewiątka to lekkie schłodzenie trendu i 34 uderzenia. Runda 62 daje drużynie Tygrysów dzielone z pięcioma zespołami miejsce szóste. Ten sam wynik uzyskały jeszcze świetne ekipy: O’Meara, Trevino, Furyk, Daly, Thomas.

 

 

Charlie pozwolił sobie również na mały żart, co jest również typowe dla jego taty, zostawiając kartkę w bunkrze trzynastego dołka, na której nabazgrał: „DRAW HOLE!”. Była to delikatna aluzja pozostawiona dla triumfatora PGA Championship – Justina Thomasa, który naturalnie gra zwykle delikatny „fade”. Na tam dołku najbardziej wskazany był jednak „draw”, którego JT nie wykonał, lądując w konsekwencji w bunkrze. Charlie z kolei granie z prawej strony w lewą ma w małym palcu.

 

 

Jedno uderzenie więcej, za całą grupą z miejsca szóstego, na samotnej dwunastej pozycji znajduje się drużyna Langerów – w składzie Bernhard Langer i córka Jackie. Mr. Langer jest zresztą obrońcą tytułu, wywalczonego przed rokiem, wraz ze swoim synem Jasonem.

 

 

Na prowadzeniu z wynikiem -14 znajduje się Team Kuchar – jedyny zespół bez zwycięstwa w turnieju wielkoszlemowym. Matt Kuchar wraz ze swoim 13-letnim synem Cameronem uzyskali świetny wynik 58, -14, grając na pierwszych dziewięciu dołkach osiem birdie i wyrównując wynik Woodsów, 28 uderzeń. Na drugiej dziewiątce trafili tylko dwa birdie mniej, odjeżdżając reszcie stawki.

 

https://twitter.com/PNCchampionship/status/1340382791285035009?s=20

 

Drugą pozycję, z wynikiem 60 okupuje Team Singh, a miejscem trzecim, z rezultatem 61 dzielą się Team Norman, Lehman i  Duval.

 

 

Pełne wyniki dostępne są TUTAJ

 

W odpowiedzi na pytania naszych widzów informujemy, że częstsze – ale krótsze – przerwy reklamowe to specyfika tego turnieju i są to decyzje amerykańskiego realizatora międzynarodowej transmisji na żywo.

 

Transmisja rundy drugiej rozpoczyna się w niedzielę, o 20.00, w Golf Channel Polska.

Komentuje: Jacek Person

 

Zapraszamy!

 

 

Więcej informacji na temat turnieju jest TUTAJ

 

Na premierowe podsumowanie telewizyjne zapraszamy we wtorek, 29 grudnia, o 20.00.

Najbliższe powtórki rundy pierwszej: środa, 24 grudnia 2020, o godzinie 10.00/ niedziela, 20.00/środa, 8.30

Najbliższe powtórki rundy drugiej: czwartek 25 grudnia, o 10.00/poniedziałek,19.00/ czwartek, 8.30

 

Zapraszamy. 

 

Napisała: Kasia Nieciak

 

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni