Pablo Larrazabal celebrates winning the 103rd edition of the KLM Open in Cromvoirt, Netherlands, 28 May 2023. EPA/Sander Koning Dostawca: PAP/EPA.

Pablo Larrazabal z dziewiątym trofeum DP World Tour!

W 103 edycji KLM Open zwyciężył Hiszpan Pablo Larrazabal. Adrian Meronk po raz kolejny świetnie radził sobie w tym turnieju. Rok temu był trzeci, a teraz finiszował na piątej pozycji. Na polu Bernardus swoje pierwsze punkty Race to Dubai zdobył Mateusz Gradecki.

 

Wyniki TUTAJ

 

Pablo Larrazabal

Pablo Larrazabal triumfował z wynikiem -13. Na drugim miejscu finiszował jego rodak Adrian Otaegui, tracąc do starszego o dekadę kolegi dwa uderzenia. Trzecim miejscem, z wynikiem -10 podzielili się: Duńczyk Rasmus Hojgaard i Południowoafrykańczyk Deon Germishuys.

Pablo zwyciężał w pięknym stylu, trafiając birdie na trzech z czterech ostatnich dołków, w tym to najbardziej spektakularne, na osiemnastce:

Nieważne jak szybko biegniesz na początku wyścigu, musisz biec szybko na końcu, aby go wygrać. To właśnie zrobiłem. Co to był za putt na ostatnim dołku. Starałem się zrobić dwa putty z dwudziestu stóp i nagle trafiłem. 

Jestem bardzo dumny z siebie i jestem bardzo dumny z mojego teamu. Mieliśmy ciężkie chwile podczas pandemii. Teraz są cztery zwycięstwa w piętnaście miesięcy. Za dużo to dla mnie znaczy.

Adrian Meronk

Adrian Meronk rozpoczął holenderską eskapadę od siedmiu birdie i rundy -3. W piątek miał dość spektakularną huśtawkę wyników. Najpierw zanotował soczyste dwa double na dwóch pierwszych dołkach, by następnie trafić fantastyczne sześć birdie, dzięki którym kończył z wynikiem -2! W sobotę dwa bogeye i pięć birdie uplasowały go zaledwie dwa uderzenia za liderem. Niedziela zapowiadał się zatem emocjonująco. Adrian rozpoczął ją od bogeya. Na kolejnych siedmiu dołkach trafił trzy birdie, które przez chwilę dały mu nawet  prowadzenie.

Na dziewiątym dołku zapisał bogeya. Druga dziewiątka to dość rzadkie dziewięć… parów. Adrian miał mnóstwo puttów na birdie, jednak putter nie chciał w tym momencie współpracować. Piłki kończyły tuż przy dołku, ale nie wpadały. Ostatecznie runda -1 i rezultat -9 dały Polakowi dzielone piąte miejsce. Taki sam rezultat jak on uzyskali też: Nowozelandczyk Daniel Hillier i Tajlandczyk Kiradech Aphibarnrat.

Adrian, po gratulacjach wystosowanych po świetnym występie, pytany o podsumowanie poczynań w Holandii i najbliższe plany, depeszował:

Dzięki, ogólnie czułem się już trochę zmęczony, ale walczyłem do końca. Parę puttów i miałbym szansę, ale to był solidny tydzień. Teraz tydzień przerwy i Canadian Open i US Open.

Mateusz Gradecki

Mateusz Gradecki mógł świętować swój pierwszy cut w turnieju DP World Tour! Rozpoczął rywalizację od rundy +2 i miejsca gdzieś w otchłani wyników.

W drugiej rundzie naprawdę się sprężył. Grając dołki w odwrotnej kolejności, rozpoczął od birdie na dziesiątce, dokładając kolejne na trzynastce. Na piętnastce zanotował bogeya, niwelując stratę kolejnymi birdie na 16 i 18! Sprawy wyglądały dobrze, ale wiadomo było, że presja rośnie. Na jedynce pojawił się drugi bogey, zneutralizowany ekspresowo na trójce, przez fantastyczne birdie, po trafieniu putta z około ośmiu metrów.  Na piątce zaliczył ostatniego bogeya, do końca rundy notując już tylko pary.

Pytany o wrażenia z tej rundy depeszował:

Dzisiaj jestem zadowolony z tego, że nie poddawałem się mimo przeciwności. Pierwsza dziewiątka nie była jakaś świetna, ale fajnie się ratowałem i wiedziałem, że po wczorajszej dobrej grze, będzie coraz lepiej i wykorzystywałem to.

Sobotni wynik -3 pozwolił mu na awans w tabeli, na 29 pozycję. Niedziela nie ułożyła się po jego myśli. Gradi zanotował 76 uderzeń i zakończył rywalizację na miejscu 60.

Następnym występem Adriana będzie trzeci najstarszy turniej golfowy globu – RBC Canadian Open, tym razem rozgrywany w Oakdale G&CC, niedaleko Toronto. Kanadyjskie wyzwanie rozpocznie się 8 czerwca.

Mateusz Gradecki nie będzie miał zbyt wiele odpoczynku. Od czwartku zagra w kolejnym turnieju DP World Tour – Porsche European Open, na polu Green Eagle Golf niedaleko Hamburga.

W tym tygodniu transmitujemy turnieje: LPGA i DP World Tour.

Premierowy Mizuho Americas Open hosted by Michelle Wie West odbędzie się w Jersey City. Słynny Liberty National Golf Club, klasycznie zapewni fantastyczny widok na pobliski Manhattan.

Porsche European Open na polu Green Eagle zapowiada się bardzo interesująco. W tym tygodniu towarzyszyć Mateuszowi będzie jego niegdyś  wieloletni trener – Nick Lane, czasami wcielający się również w rolę caddiego.

Szczegółowy rozkład jazdy:

 

Czwartek i piątek:

DP World Tour: Porsche European Open – runda 1 i 2 (LIVE) 13:00 – 18:00

Komentują: Jacek Person i Mateusz Kniaginin

 

LPGA Tour: Mizuho Americas Open – runda 1 i 2 (LIVE) 18:00 – 20:00

Komentują: Mateusz Kniaginin i Grzegorz Zieliński

Sobota, 3 czerwca:

Porsche European Open – runda 3  (LIVE) 13:00 – 17:30

Komentują: Jacek Person i Mateusz Kniaginin

 

 Mizuho Americas Open – runda 3  (LIVE) 23:00 – 2:00

Komentują: Dionizy Konieczny i Mateusz Kniaginin

Niedziela: 

 Porsche European Open – finał (LIVE) 13:00 – 17:30

Komentują: Jacek Person i Mateusz Kniaginin

 

 Mizuho Americas Open – finał (LIVE) 22:30 – 1:30

Komentują: Dionizy Konieczny i Mateusz Kniaginin

 

Zapraszamy.

 

Napisała Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni