Adrian Meronk i Stuart Beck. Tokio. Fot. Matthew Tipper

Adrian Meronk – wywiad z Tokio

Adrian Meronk rozpoczyna w czwartek rywalizację olimpijską. Cały czas trenuje w Tokio wraz ze swoją drużyną: trenerem Matthew Tipperem i caddym Stuartem Beckiem. W poniedziałek udało się go złapać na ekspresowy tokijski wywiad.

 

Przez pierwsze dwa dni Adrianowi towarzyszyć będą: K.K. JOHANNESSEN, z Norwegii i Gunn CHAROENKUL, z Tajlandii. W czwartek rozpoczynają oni grę o 9.14 czasu lokalnego, a w piątek o 11.09. W Polsce są to godziny: 2.14 i 4.09.

 

www.golfchannel.com/tours/olympics-mens/2021/olympic-mens-golf-competition

 

Zapraszamy do lektury wywiadu. 

 

Kasia Nieciak: Witaj z dalekiego Tokio. Pewnie jesteś akurat gdzieś na jednej z aren olimpijskich i kibicujesz.

Adrian Meronk: Teraz jestem akurat na siłowni, ale byłem dzisiaj na siatkówce.

A byłeś może na meczu Igi Świątek?

Nie, nie byłem. Mamy tylko pięć przepustek, także musimy wybrać co chcemy zobaczyć. Ale i tak dobrze, że możemy gdzieś chodzić.

Jak podoba Ci się rola pierwszego polskiego, golfowego olimpijczyka?

Fajnie, bardzo mi się to podoba. Czuję się świetnie w wiosce olimpijskiej. Wszędzie są atleci, sportowcy, to jest moje środowisko.

Podziel się wrażeniami z Twojego pierwszego ślubowania olimpijskiego.

Fajne przeżycie. Organizatorzy zaskoczyli mnie i dwadzieścia minut przed zaprzysiężeniem dowiedziałem się, że będę czytał treść przysięgi. Wybrali mnie jako debiutanta i musiałem jakoś podołać. To było dla mnie duże przeżycie.

Przed wylotem z kraju odbyła się z Tobą rozmowa w ESPOT, w Elektrowni Powiśle, na której swoimi cennymi doświadczeniami wymieniali się jeszcze znakomitości – Mariusz Czerkawski i Wojtek „Łozo” Łozowski, a całość poprowadził Jacek Person. Jakie były Twoje wrażenia? 

Fajnie to wszystko wyszło. Była luźna atmosfera i dobrze nam się rozmawiało. Było trochę zainteresowanych osób, które przyszły na spotkanie. Także była to bardzo pozytywna akcja. Myślę, że w przyszłości jeszcze powtórzymy podobne wydarzenia. Zobaczymy.

We wtorek będzie premiera w Golf Channel Polska. Nie wiem o czym rozmawialiśmy i dopiero się przekonam.

Rozmawialiśmy o wszystkim, o golfie, o sporcie. Poruszyliśmy dużo tematów. Całe spotkanie trwało chyba ponad dwie godziny.

Z kim mieszkasz w wiosce olimpijskiej. Podobno z Hubertem Hurkaczem.

Tak, jestem z tenisistami – Kamil Majchrzak, Łukasz Kubot i Hubert Hurkacz. Jest z nami jeszcze dwóch judoków. Mamy do dyspozycji apartament, w którym są cztery pokoje. Ja i Łukasz Kubot mamy jedynki. Hubi mieszka z Kamilem Majchrzakiem, a judocy mają wspólny pokój. Mieszka nam się razem dobrze. Są spoko i dogadujemy się bez problemu. Właśnie byliśmy razem na siatkówce, potem oglądaliśmy wspólnie trójki koszykarskie, także jest co robić.

Jak poszło naszym koszykarzom?

Wygrywali 19:15 i przegrali dwoma.

Wróćmy jeszcze do tego systemu z przepustkami. Jak dokładnie to wygląda? 

Mamy pięć przepustek na jedno okienko czasowe. Masz trzy okna czasowe: od 8-12, 12-16, 16-20. Musisz zapisać się na jedno z tych okien i wybrać sport na który chcesz iść. Ale jest tylko pięć miejsc dla polskiej ekipy. Mamy też specjalne biuro w budynku i tam  zapisujemy się na te wszystkie wydarzenia, które chcemy zobaczyć.

Matthew i Stuart też mogą z tego korzystać?

Tak, Stuart dzisiaj poszedł na pływanie.

Widziałam post Matthew, że szykuje się jakaś burza. O co chodzi?

Tak, Japonię ma nawiedzić Tajfun. Jutro ma padać i mocno wiać. Rozegrałem wczoraj osiemnaście dołków. Dzisiaj dziewięć. Poznałem już pole. Skoro jutro ma padać, to zrobię sobie lekki dzień.

Nie jest trochę smutno bez kibiców? Będzie publiczność na polu?

Oczywiście, że jest smutno. Na polu są rozstawione trybuny, ale nie wydaje mi się, żeby wpuszczono kibiców. Powiedziane było, że nie, ale zobaczymy.

Dzisiaj zagrałeś z Paulem Casey. Jak się grało z piętnastokrotnym zwycięzcą European Tour i czterokrotnym uczestnikiem Ryder Cup?

Zagrałem z nim jeden dołek. Ja grałem dziewiątkę. On grał swoją rundę. Potem się przede mnie wbił, bo coś tam skracał i spotkaliśmy się na osiemnastce. Zagraliśmy wspólnie ten dołek i trafiłem akurat ładny birdie.

Akurat kiedy grałeś z Paulem? Co on zagrał?

On chyba akurat jakiegoś para ratowanego.

I jaki jest Paul Casey?

Bardzo sympatyczny. Rozmawialiśmy o wiosce olimpijskiej, o tym, że nam się podoba, że fajnie podglądać innych sportowców.

Powiedz coś o restrykcjach jakie macie w Tokio. Podobno są dosyć ciężkie.

Codziennie musimy robić testy. Codziennie plujemy do pojemniczków i rano musimy oddawać próbki. Nie możemy wychodzić z wioski. Co jeszcze? Cały czas musimy chodzić w masce. To mniej więcej tyle.

Jak było na otwarciu igrzysk? Byli tam wszyscy, czy wybrana grupa?

Na otwarciu był każdy, kto chciał tam być. Z polskiej reprezentacji było może trzydzieści osób, więc mało. Byliśmy 166 ekipą na liście, dlatego pojechaliśmy trochę później, żeby nie stać w kolejce. Kiedy nas wyczytali, przeszliśmy przez środek. Potem zostaliśmy w na stadionie, żeby obejrzeć show. Kto chciał wracać do wioski mógł wracać. Ja zostałem do końca. Wszystko trwało bardzo długo. Wróciłem po pierwszej do swojego pokoju.

Adrian Meronk. Tokio. Fot. Stuart Beck

Opisz co jecie w Japonii? Japońskie potrawy, sushi? Czy jest międzynarodowa kuchnia?

Mamy taką wielką stołówkę i tam do wyboru są tak naprawdę wszystkie kuchnie świata. Wybierasz co chcesz. Wszystko otwarte jest całą dobę. Jesz co chcesz. Jest bardzo duży wybór i każdy znajdzie coś dla siebie.

Jest też japońskie jedzenie? 

Jest, ale taka prawdziwa, japońska kuchnia. Nie ma wymyślnych potraw jak rolki, tylko bardzo tradycyjne sushi.

Co Ty lubisz jeść?

Ja właśnie lubię kuchnie japońską. Sushi, ramen, ryż, takie rzeczy. Bardzo dobra jest też tutaj pizza. Staram się jednak dużo jej nie jeść.

Jak miewa się Twoja ekipa – Matthew i Stuart. Wysyłają do mnie zdjęcia i filmy, a Matthew depeszuje co się dzieje w drużynie i potem wrzucam to wspólnej relacji zatytułowanej „raport olimpijski”. Super ekipa.

golfchannel.pl/?news=raport-olimpijski

To super. Stuartowi bardzo się podoba. Matthew zresztą też. Matt siedzi więcej w pokoju, a Stuart korzysta z siłowni, czy z miejsc do gier i rekreacji, gra w ping-pong itd.

Stuart biega dodatkowo sam po polu, czy tylko z Tobą?

Dzisiaj był jeszcze sam na dziewiątce. Ja byłem na meczu siatkówki, a on poszedł z Matthew na pole.

Opowiedz trochę o polu, o wrażeniach z  Kasumigaseki Golf Club.

Pole jest bardzo amerykańskie. Są drzewa, woda. Rough, jest dosyć gęsty, więc trzeba prosto grać. Greeny są szybkie, bardzo pofałdowane i trudne, ale to są bardzo dobre greeny. Piłka toczy się jak po dywanie. Jest kilka dołków z wąskimi fairway’ami, ale wszędzie trzeba grać z tee w odpowiednie miejsca.

Bryson DeChambeau i Jon Rahm nie zagrają z powodu pozytywnego testu na Covid. Nad Rahmem ciąży chyba jakieś fatum covidowe. Jak to w ogóle jest możliwe, żeby Rahmbo znowu został wykluczony z turnieju, po tej aferze podczas The Memorial Tournament?

Sam nie wiem. Podobno przez sto dni można mieć pozytywny wynik testu . Tak mówił mi wczoraj fizjo.

W niedzielę grałeś osiemnastkę. Z kim? Ile planujesz jeszcze rund treningowych?

Grałem tylko z moją ekipą. W niedzielę jeszcze było mało ludzi. Jutro chyba odpuszczę grę na polu – jeśli będzie padać cały dzień. Może zagram jeszcze dziewiątkę w środę.

Ale turniej nie jest zagrożony ze względu na ten tajfun?

Nie. To ma przejść już do czwartku. Wtorek i środa mają być trochę gorsze.

Bardzo dziękuję za rozmowę. Życzę powodzenia i trzymamy w Polsce wszyscy kciuki.

Dziękuję. Pozdrawiam z Tokio.

Kibicujemy! #GoMeronk! 

 

Rozmawiali: Adrian Meronk i Kasia Nieciak

Zdjęcia: Matthew Tipper i Stuart Beck

Filmy: Matthew Tipper

Napisała: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni