Adrian Meronk. Winning on the final green during day four of the Horizon Irish Open 2022 at Mount Juliet Estate, Thomastown, Co Kilkenny. Picture date: Sunday July 3, 2022. Dostawca: PAP/PA

Meronk zwycięża w Irlandii!!!

Adrian Meronk rywalizował na polu Mount Juliet Estate, w turnieju Horizon Irish Open. Zaraz po nim przeniesie się do Szkocji, gdzie najpierw zagra w Genesis Scottish Open, a następnie w 150. The Open na Old Course w St. Andrews. 

 

Tak to się wszystko jakoś potoczyło, że w 150. The Open wystąpi jako triumfator na DP World Tour!

Tutaj znajduje się aktualizowana relacja z jego irlandzkich poczynań.

 

Przypomnienie całego finału Horizon Irish Open, w poniedziałek 11 lipca od 18.00 i w środę od 16.00.

www.europeantour.com/dpworld-tour/horizon-irish-open-2022/leaderboard

 

NIEDZIELA ! 

No i stało się! Adrian Meronk zdobył swoje pierwsze, wymarzone trofeum DP World Tour! I to w piorunującym stylu. 

 

To była wspaniała runda. Adrian był spokojny i imponował opanowaniem. Przez cały dzień zagrał jednego jedynego bogey’a, a poza nim trafił pięć birdie i niesamowitego eagla na siedemnastce, którym praktycznie wszystko przypieczętował.

 

 

Przypieczętował do tego stopnia, że redakcja Golf Channel Polska zaczęła po tym eaglu nieśmiało, wciąż szczypiąc się w policzek, tworzyć post o tym historycznym wyczynie i dobierać odpowiednie słowa wraz z „ikonografią”, które mogłyby wyrazić radość i doniosłość tej chwili.

 

 

W sobotę kończył serią trzech birdie na dołkach 15-16-17. W niedzielę nieco podkręcił ten wyczyn, grając birdie-birdie-eagle. To się nazywa finiszować z przytupem!

 

 

Adrian triumfował z trzema uderzeniami przewagi nad wściekle atakującym tego dnia Nowozelandczykiem Ryanem Foxem, który wykręcił niesamowitą rundę dnia 64, jednak zaraz po zakończeniu gry mówił o tym, że jego -17 może nie wystarczyć na wygraną i, że prawdopodobnie potrzebny będzie przynajmniej wynik o jedno uderzenie lepszy. Ryan, który awansował dzisiaj o piętnaście pozycji, delikatnie nie doszacował swoich przewidywań.

 

 

Na miejsce trzecie wskoczył Południowoafrykańczyk, triumfator burzliwego, przedpandemicznego, trzydniowego Joburg Open – Thriston Lawrence, awansujący w niedzielę o cztery pozycje.

*

Marzenia się spełniają!

 

 

Zaraz po zakończeniu gry wrocławianin, wychowanek Toya Golf Club, obecnie Wrocław GC, powiedział m.in.: „Ciężko to opisać słowami, jestem przeszczęśliwy. To niewiarygodne uczucie, ale też ogromna ulga, że wreszcie, po latach ciężkiej codziennej pracy, ten moment nastąpił. Nie zwalniam tempa, to kolejny krok w mojej karierze

 

 

To wspaniały moment dla Adriana, jego rodziców – Joanny i Andrzeja, szkockiego caddiego Stuarta Becka, walijskiego trenera Matthew Tippera i całego Team Meronk! To wielka chwila dla polskiego golfa. Duma!

 

 

Adrian tworzy historię! Nie po raz pierwszy. Tworzył historię już wielokrotnie – pierwszy Polak na Challenge Tour, pierwszy Polak wygrywający na Challenge Tour, pierwszy Polak na European Tour, pierwszy polski olimpijczyk golfowy, pierwszy Polak na US Open i pierwszy, który zagra w The Open. Teraz już pierwszy polski zwycięzca na DP World Tour! Triumf w Irlandii to kolejny gigantyczny krok w jego wykonaniu.

 

 

Ostatnio można odnieść wrażenie, że w niemal każdym turnieju walczy o zwycięstwo. Trzy razy stawał w tym sezonie na podium DP World Tour. W maju był trzeci w Dutch Open i Catalunya Championship, w marcu w Qatar Masters również stanął na najniższym stopniu podium. Pod koniec stycznia rozpoczął sezon od czwartej pozycji w turnieju Rolex Series – Dubai Desert Calssic, po tym jak tydzień wczesniej z powodu pozytywnego testu na COVID zmuszony był wycofać się z finałowej rundy pierwszego turnieju Rolexa w sezonie – Abu Dhabi HSBC Championship. We wrześniu ubiegłego roku zajął drugie miejsce w DS Automobiles Italian Open.

Teraz awansuje na siódmą pozycję w rankingu ligi i wykona wielki skok w rankingu światowym, z pozycji 103, na miejsce 64!

 

 

Z gratulacjami pospieszył również Jurek Dudek.

 

Od czwartku kolejny występ.

 

KIBICUJEMY! #GOMERONK!

 

SOBOTA

Po rundach 67-67-68 Adrian wysunął się na prowadzenie w turnieju, a najlepsze zostawił na sam koniec rundy, trafiając trzy birdie na dołkach 15, 16 i 17! 

 

 

Rozpoczynał dzień z jednym uderzeniem straty do hiszpańskiego lidera – Jorge Campillo, z którym grał w sobotę w finałowej  grupie. Po trafieniu siedmiu birdie, urozmaiconych trzema bogey’ami, prowadzi jednym uderzeniem przed niedzielnym finałem, przed Jorge oraz Paragwajczykiem Fabrizio Zanottim i Anglikiem Jackiem Seniorem.

 

 

W niedzielę zagra właśnie z 33-letnim Anglikiem, również goniącym za pierwszą wygraną DP World Tour, dwukrotnym triumfatorem na Challenge Tour, aktualnie 160. graczem w rankingu DPWT.

 

 

Po rundzie Adrian powiedział m.in.: „Jestem po prostu zadowolony ze swojego dotychczasowego wyniku. Dziś znowu grałem naprawdę solidnie i nie mogę doczekać się jutra.

 

 

„Po prostu pozostanę cierpliwy, staram się nie wyprzedzać, grać swoją strategią, skupiać się na moich celach i mam nadzieję, że to wystarczy.

„Pracowałem nad swoim zaangażowaniem w każde uderzenie w ciągu ostatnich kilku tygodni i wygląda na to, że w tym tygodniu działa to całkiem dobrze. Więc będę to robił dalej i zobaczymy, co się stanie”.

 

 

Adrian spisywał się fantastycznie również na greenach, trafiając mnóstwo długich puttów.

 

 

Norweg Espen Kofstad i Amerykanin John Catlin, który wygrał ten turniej w 2020 roku, plasują się na miejscu piątym. Siódmą pozycją dzielą się Południowoafrykańczyk Thriston Lawrence i australijski obrońca tytułu sprzed roku – Lucas Herbert.

 

 

Transmisja od 14.00. 

 

KIBICUJEMY! #GoMeronk!

 

 

PIĄTEK

Tuż po zakończeniu swojej rundy Adrian plasował się na pozycji DRUGIEJ. Jest nieprzyzwoicie powtarzalny. Tak jak w pierwszego dnia, również drugiego wykręcił 67 uderzeń, tym razem gromadząc sześć birdie. Na koniec dnia pozostał na drugim miejscu, jednak dołączył do niego Paragwajczyk Fabrizio Zanotti. 

Solidnie!

 

 

W piątek na karcie pojawił się tylko jeden bogey, po niezbyt udanym wyjściu z bunkra na szóstce, par 3, kiedy Polak nie nie trafił putta z ponad sześciu metrów. Podobnie jak w czwartek, również tym razem Adrian świetnie grał na dołkach par 5, na czterech z nich trafiając birdie, a tylko na jednym para, po spudłowania putta z 3.5 metra.

 

 

Oprócz szalonej liczby birdie i kolejnej rundy 67, imponuje też statystykami. Po dwóch dniach rywalizacji jest drugi w średniej uderzeń i uderzeń zyskanych oraz dziesiąty w zyskanych uderzeniach z tee (+1.27) i szósty w zyskanych uderzeniach na green ( +2,75).

Słabiej wypadł w statystykach zyskanych uderzeń wokół greenu, gdzie z wynikiem +0.03 okupuje 84. miejsce oraz zyskanych uderzeń na greenie, gdzie jest 48. z + 0.53. W każdym razie w każdej z tych statystyk jest na plusie – co oznacza, że w tych elementach zyskuje w porownaniu do całej stawki zawodników, a nie traci.

 

 

Na miejscu pierwszym znalazł się Jorge Campillo, który zdetronizował Ryana Foxa, spadającego po rundzie 73 na jedenaste miejsce…

 

 

Po drugim Meronku i Zanottim, miejsce czwarte okupuje siedmiu graczy, w tym występujący przez piersze dwa dni z Adrianem Aaron Rai, czy lokalny bohater – Seamus Power.

 

 

Fenomenalnie walczył o przejście cuta, mistrz The Open, bohater narodowy Irlandii – Shane Lowry, który na ostatnich czterech dołkach trafił birdie, które dały mu awans dokładnie na linii „odcięcia”.

 

 

Adrian w sobotę zagra od 14.20 polskiego czasu, w grupie finałowej, razem z liderem Jorge Campillo! 

 

Transmisja od 14.00. 

 

KIBICUJEMY! #GoMeronk!

 

 

 

CZWARTEK

Wszystko zaczęło się od świetnej rundy 67, dzięki której uplasował się na pozycji dwunastej, dzielonej z dziesięcioma rywalami, w tym z Amerykaninem Johnem Catlinem, Anglikiem Andym Sullivanem, czy Szwedem Alexandrem Bjorkiem.

Adrian grał bezbłędnie, nie tracąc przez cały dzień nawet jednego uderzenia. Już na piątce ustrzelił eagla, kiedy po zagraniu z tee do roughu posłał piłkę z 235 metrów na green i z niecałych sześciu metrów trafił do dołka. Rozpędzony wysmażył birdie od razu na kolejnym dołku, tym razem par 3, trafiając putta z niemal identycznej odległości jak na poprzednim. Na drugiej dziewiątce dołożył kolejne dwa birdie, na dziesiątce i siedemnastce. Runda -5 oznacza trzy uderzenia straty do lidera.

 

 

Prowadzi grający w tym roku wybornie Nowozelandczyk, zwycięzca Ras Al Khaimah Classic – Ryan Fox, który w czwartek trafił po prostu osiem birdie i dziesięć parów!

 

 

Drugim miejscem, z jednym uderzeniem straty dzieli się niemiecko-paragwajsko-hiszpańsko-francuski kwartet w składzie: Marcel Schneider, Fabrizio Zanotti, Jorge Campillo i Frederik Lacroix. 

 

 

Dalej jest silna sześcioosobowa ekipa z rezultatem -6, w tym Aaron Rai i Pablo Larrazabal, z którymi Adrian gra przez pierwsze dwa dni, a później już grupa z Polakiem na czele, z wynikiem -5.

 

 

Adrian rozpoczyna drugą rundę o godzinie 9.20 polskiego czasu, z dziesiątego tee.

 

 

 

Zapowiedź turnieju: golfchannel.pl/?news=meronk-gradi-i-i

 

Zestawienie naszych transmisji w tym tygodniu:

Czwartek i piątek:

DP World Tour: Horizon Irish Open – runda 1 i 2 (RE-LIVE) 18:00 – 21:30

PGA TOUR: John Deere Classic – runda 1 i 2 (LIVE) 21:30 – 0:00

Sobota i niedziela:

Horizon Irish Open – runda 3 (LIVE) 14:00 – 18:30

John Deere Classic – runda 3 (LIVE) 21:00 – 0:00

Komentuje: Jacek Person

 

Zdjęcia: Stuart Beck

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni