Adrian Meronk. Dubai Desert Classic. Fot. Al Seba

Meronk czwarty w Dubaju. Triumfuje Viktor Hovland

Adrian Meronk zajął dzielone czwarte miejsce w turnieju DP World Tour – Slync.io Dubai Desert Classic. To najlepszy z dotychczasowych występów Polaka w zawodach wliczanych do prestiżowej Rolex Series!

Brak opisu.

Cztery dni rywalizacji na polu Emirates Golf Club zakończył wynikiem -8, po rundach 69, 68, 71, 72. Po dwuosobowej dogrywce triumfował młodziutki Norweg Viktor Hovland.

https://twitter.com/DPWorldTour/status/1487789253677355009?s=20&t=kMh-zKBHhzTnD_oNV2t7FA

Drugi był Anglik Richard Bland. Po 72 dołkach obaj notowali po -12. 

Trzecie miejsce wywalczył Rory McIlroy, który zanotował rezultat -11.

Wraz z Polakiem na czwartej pozycji uplasowali się: Anglicy Sam Horsfield i Tyrrell Hatton oraz Południowoafrykańczycy Justin Harding i Erik van Rooyen.

Choć najlepszemu polskiego golfiście już w zeszłym roku zdarzało się stawać na podium zawodów European Tour, obecnie noszącej nazwę DP World Tour, w tym zajmować dzielone drugie miejsce, to jednak nigdy nie był tak wysoko w turnieju Rolex Series. Mimo delikatnego niedosytu, który widać było na jego twarzy, podczas zdawania karty wyników, zakończony w niedzielę występ to jego ogromny sukces, uwieńczony mocnym skokiem w rankingu światowym.

Do finałowej rundy 28-latek z Wrocławia przystępował z dzielonego piątego miejsca, z wynikiem -8 i czterema uderzeniami straty do lidera, którym był Justin Harding.

Początek rundy w wydaniu Polaka był niesamowity – birdie na drugim i trzecim dołku, awans na drugie miejsce. Pytany w przelocie, w wywiadzie Tima Bartera – trenera Richarda Blanda, jak odnajduje się w takiej sytuacji, wspomniał, że rano czuł się komfortowo, że nie zamierza zmieniać strategii i stara się cieszyć dniem i tym, że doszedł do tej pozycji. Po ósmym dołku Meronk objął prowadzenie, dołączając do Hardinga.

Brak opisu.

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź Rory’ego McIlroya. Czterokrotny zwycięzca wielkoszlemowy również piął się na pozycję lidera.

Na dziewiątce Adrian miał sporo szczęścia po tym jak grając z bunkra jego piłka, lecąc w stronę wody, odbiła się od otaczających ją kamieni i wskoczyła do kolejnego bunkra. Mimo pięknego wyjścia z piachu, niestety putt na par nie dotarł do celu, co skutkowało bogeyem i spadkiem na trzecią pozycję.

Brak opisu.

W połowie rundy Adrian nieco wyhamował, aby chwilę później odrobić straty – już na 13. dołku był drugi, tym razem z 48-letnim Richardem Blandem, który w niewiarygodnym wręcz stylu wywindował się do czołówki.

Brak opisu.

Dalej obserwowaliśmy szereg zwrotów akcji i przetasowań w TOP 10 turnieju. Na pozycję lidera, po piorunującej końcówce: birdie, eagle, birdie, dołączył Viktor Hovland, 24-letnia gwiazda norweskiego golfa. Pierwszy Norweg w Ryder Cup, schodząc z pola zawiesił poprzeczkę na -12 i nie pozostawało mu nic innego, jak obserwować, co na to odpowiedzą rywale. Pojedyncze uderzenia zaczęły decydować o tym, kto dostanie szansę na dogrywkę, która w sposób oczywisty wisiała w powietrzu.

Z szansy skorzystał Bland, trafiając dwa birdie na dwóch ostatnich dołkach, które pozwoliły mu dołączyć do Hovlanda.

Mniej szczęścia miał Rors, który mimo walki kończył turniej na trzecim miejscu. Najpierw cudem wybronił on para na siedemnastce, by następnie utopić piłkę na osiemnastce, nie trafiając putta na par i na dogrywkę.

Wcześniej z boju o podium odpali m.in. Tommy Fleetwood, który ostatecznie finiszował na pozycji T12, a na T18 turniej zakończyli m.in. światowy nr 2 Collin Morikawa, czy przewijający się w czołówce Paragwajczyk Fabrizio Zanotti – grający z Adrianem w pierwszej, drugiej i finałowej rundzie.

Do ostatecznego starcia o Dallah Trophy zgłosili się Hovland i Bland. Na osiemnastym dołku, w formacie „nagłej śmierci”, lepszy okazał się Norweg. Rano plasował się na 13. miejscu, więc wiedział, że będzie potrzebna dobra runda, ale sam nie wierzył, że zakończy dzień z pucharem i swoim kolejnym zwycięstwem na koncie.

Ta dogrywka była wręcz surrealistyczna, na pewno będę potrzebował chwili, aby ochłonąć po takiej presji” – wspominał w wywiadzie.

Z Dubaju liga DP World Tour przenosi się do emiratu Ras al-Chajma. W czwartek rozpocznie się tam Ras al Khaimah Championship, natomiast dalej Ras al Khaimah Classic, zamiast planowanego wcześniej Qatar Masters. Oba turnieje rozegrane zostaną w Al Hamra GC.

 

W tym tygodniu zapraszamy na Ras al Khaimah Championship presented by Phoenix Capital, gdzie zagra Adrian Meronk i na AT&T Pebble Beach Pro-Am

 

Czwartek i piątek 

Ras al Khaimah Championship – runda 1 i 2 (RE-LIVE) 19:00 – 21:00

AT&T Pebble Beach Pro-Am – runda 1 i 2 (LIVE) 21:00 – 0:00

Sobota: 

Ras al Khaimah Championship – runda 3 (LIVE) 10:00 – 14:00

AT&T Pebble Beach Pro-Am – runda 3 (LIVE) 21:00 – 1:00

Niedziela:

Ras al Khaimah Championship – finał (LIVE) 10:00 – 14:00

AT&T Pebble Beach Pro-Am – finał (LIVE) 20:30 – 00:30

Komentuje: Jacek Person.

 

Relacja dzień po dniu: golfchannel.pl/?news=meronk-in-desert

Podsumowanie: PZG/Anna Kalinowska

Zdjęcia i filmy: Al Seba

Zredagowała: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni