Maksym Powszuk. Fot: Marek Darnikowski. Przesiep Open by mitukiewicz.pl

Maksym Powszuk – Mały Wojownik

Wyczyny Maksyma obserwuję od pewnego czasu i nie ukrywam, że robią na mnie duże wrażenie. Postanowiłam zaprosić Małego Predatora i jego rodziców do wspólnego projektu, w którym ten Mały Wojownik opowie nam nieco o sobie, odpowiadając na kilka przygotowanych dla niego pytań. Tak powstała ta opowieść, która jest przelaniem na papier opowieści Maksyma, która następnie została zapisana w wersji elektronicznej przez jego mamę. Wszystko to trafiło do naszej redakcji, która dokończyła dzieła. Zapraszamy do lektury tej leniwie płynącej  opowieści.

 

 

Odkąd  pamiętam lubiłem sport, chyba jak wszyscy z mojej najbliższej rodziny. Mama trenowała siatkówkę, a tata grał w hokeja i tenisa ziemnego. Kiedy mieszkaliśmy w Warszawie, tata zabierał mnie na korty tenisowe, gdzie uczył mnie gry. Miałem wtedy zaledwie cztery lata. Podpatrywałem też, jak tata uczy grać innych i bardzo mi się to podobało. Mówiłem, że jak będę taki duży to zostanę najlepszym tenisistą, a piłki będę uderzać tak mocno jak tata. Jednak wszystko się zmieniło kiedy wróciliśmy z powrotem do Trójmiasta. Wtedy to rodzice zaprowadzili mnie na pierwsze zajęcia golfowe dla dzieci.

Pomysł wziął się z tego, iż rodzice już wcześniej mieli styczność z golfem i zachęcili mnie do tego, żebym też spróbował i zobaczył jak to jest. Zajęcia odbywały się na polu Tokary Golf Club. W grupie początkujących u Pani Karoliny Kulczykowskiej pierwszy raz trzymałem kij golfowy i próbowałem uderzać piłki. Jak na takiego malucha, wychodziło mi to całkiem nieźle, a co najważniejsze udawało mi się w nie w ogóle trafić. Dawało mi to wtedy najwięcej frajdy. Moje pierwsze wrażenia po zajęciach były tak pozytywne, że poprosiłem rodziców, żeby na nie mnie zapisali. Nie chciałem już trenować tenisa tylko golf.

 

 

Do grupy początkującej chodziłem bardzo krótko. Już po kilku lekcjach przeszedłem do grupy zaawansowanej, gdzie moją grę zauważył trener PGA Polska Wacław Laszkiewicz. Trener zaproponował rodzicom, że będzie trenować mnie indywidualnie. Było to dla mnie bardzo miłe wyróżnienie i poważna sprawa, gdyż nie tylko pierwszy raz miałem swojego trenera, ale też zauważył we mnie potencjał i smykałkę do tego sportu. Tak też na dobre rozpoczęła się moja przygoda z golfem.

Po kilku miesiącach po raz pierwszy wziąłem udział w turnieju juniorskim „Orlen PGA Junior Academy”, który odbył się w Sobieniach Królewskich. Było to dla mnie duże wyzwanie, gdyż miałem dopiero pięć lat i byłem najmłodszym zawodnikiem turnieju. Dużym sukcesem dla mnie było również to, że zająłem w nim III miejsce w kategorii do lat 10 i zdobyłem swój pierwszy w życiu medal. Pamiętam również, jak pierwszy raz podpisywałem kartę wyników. Byłem wtedy trochę zestresowany, gdyż jako ‚zerówkowicz’ uczyłem się dopiero pisać literki i nie chciałem się pomylić. Jednak wszystko udało mi się poprawnie wypełnić. Od tamtej pory biorę udział w licznych turniejach organizowanych w Polsce i za granicą.

 

 

Do roku 2018 trenowałem z trenerem Wacławem, zdobywając wiele doświadczeń i umiejętności golfowych. Jestem mu za to bardzo wdzięczny. Od dwóch lat jestem pod opieką trenerską zawodnika oraz trenera PGA – Juana Ochoa, z Hiszpanii. Bardzo lubię z nim trenować bo zauważa najmniejsze szczegóły i błędy, które muszę poprawić. Zaprzyjaźniłem się z nim i lubimy się czasem powygłupiać i pożartować. Rozmawiamy też o golfie i innych sportach. Najbardziej lubię trenować krótką grę i wiem jak bardzo jest ważna podczas gry na polu. Staram się trenować codziennie, dlatego też w okresie zimowym rodzice organizują wyjazd szkoleniowy do Hiszpanii. Tutaj pogoda jest sprzyjająca i mogę trenować z trenerem i przygotowywać się do kolejnego sezonu. W tym roku przeszedłem razem z siostrą na „edukację domową”, więc obowiązki szkolne wykonuję w domu, mając tym samym więcej czasu na treningi.    

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, uprawia sport, stoi, na zewnątrz i przyroda

                     .

Mój typowy dzień rozpoczynam od ćwiczeń ogólnorozwojowych, od których mam również trenera poleconego przez Juana. Antonio pomaga mi od strony siłowej i fitness. Golf jest taki, że muszę cały czas trenować i doskonalić się na różnych poziomach. Ostatnio na przykład zacząłem uczyć się medytacji, aby być spokojnym i skupionym podczas granych turniejów. Medytacją zaczynam i kończę  dzień. Do tego dochodzi jeszcze wieczorne rozciąganie, z czym na początku miałem najwięcej problemów. Jednak im częściej to robię, moje ciało staje się nie takie sztywne jak wcześniej i niewiele brakuje mi do zrobienia szpagatu 😉

To nie jest też tak, że cały dzień poświęcam tylko i wyłącznie treningom. Mam również czas na lekcje i zabawę. Bardzo lubię grać na Xboxie, a ulubioną grą jest Fortnite i mini golf, w którego gramy wszyscy, mama, tata i siostra. Śmiechu jest co niemiara bo przeważnie wygrywa mama, która ma najmniej doświadczenia w grach na konsoli! Lubię też układać puzzle. Im więcej elementów tym lepiej. Uczę się także programowania. Fajne jest to, że rodzice, a przede wszystkim moja siedmioletnia siostra Olivka, grają w golfa. Możemy razem wyjść na pole i porobić różne konkursy na driving range. Olivka zaczęła nawet brać udział w turniejach w kategorii dzieci i ma już za sobą miejsca na podium. Zawsze mogę na nich liczyć, podczas treningów i turniejów, na których mi kibicują. W szczególności dziękuję mojemu tacie, który towarzyszy mi praktycznie na wszystkich treningach, a na turniejach wspiera mnie i motywuje.

 

 

W golfie podoba mi się praktycznie wszystko! Nawet jak leje deszcz i wieje mocny wiatr, a jest turniej, nie poddaje się, bo muszę nauczyć się grać w różnych warunkach. Golf to bardzo trudny sport i trzeba być cały czas skoncentrowanym. Każde pole jest inne i na każdym polu gra się inaczej. Ja na przykład bardzo lubię pole Alcaidesa Links, gdyż ma bardzo ładne widoki, ale przede wszystkim jest bardzo wymagające i trzeba na nim dużo myśleć w trakcie rundy. W golfie ważna jest również strategia. Muszę brać pod uwagę różne warunki panujące na polu – kierunek wiatru, wilgotność i wiele innych. Nie jest to łatwe, dlatego już się tego uczę, aby w przyszłości nie mieć z tym problemów.

Dzięki grze w golfa poznałem i mam wielu kolegów, przede wszystkim z mojego klubu – Open Golf Club. Gramy razem w turniejach, a po nich spędzamy czas na wspólnej zabawie. Szkoda tylko, że najczęściej widujemy się wtedy, kiedy są turnieje, gdyż na co dzień mieszkamy w różnych częściach Polski. Mimo to, jest to na pewno super spędzony wspólnie czas.

 

Obraz może zawierać: ludzie uprawiający sporty, na zewnątrz i przyroda

 

Od 2015 roku rozegrałem już sporo turniejów juniorskich w Polsce i za granicą, najwięcej w cyklu Audi Junior Tour. Do moich największych osiągnięć golfowych w Polsce na pewno mogę zaliczyć tytuł Międzynarodowego Wicemistrza Polski Juniorów 2016 i 2017 i tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski Juniorów 2019 w kategorii do lat dziesięciu w Międzynarodowych Mistrzostwach Polski Juniorów Citi Handlowy. Pierwsze miejsce w Rankingu Głównym Polskiego Związku Golfa w latach 2016 i 2019 w kategorii dzieci, chłopcy, do lat 10, a także I miejsce w kategorii netto do lat 14 w turnieju KRAM JUNIOR OPEN 2019.

 

 

Jednak do moich takich chyba największych osiągnięć, jakie udało mi się do tej pory wywalczyć na arenie międzynarodowej, było  zajęcie I miejsca w kategorii chłopców do lat 10, z przewagą 10 uderzeń nad kolejnym zawodnikiem, w turnieju GERMAN JUNIOR GOLF TOUR CHAMPIONSHIP 2020, na  polu Berliner Golfclub Stolper Heide oraz II miejsce w turnieju organizowanym przez  U.S. Kids Golf – Venice Open 2020, na polu Golf della Montecchia, koło Padwy, gdzie można było spotkać zawodników ze wszystkich kontynentów.

Właśnie ten turniej wspominam najlepiej. Była tam naprawdę trudna konkurencja, a upalna pogoda wcale nie ułatwiała sprawy. Przez prawie cały turniej byłem na prowadzeniu. Niestety z rytmu wybiło mnie uderzenie z bunkra, gdzie zazwyczaj czuję się pewnie. Mimo to zająłem mocne II miejsce, z którego jestem bardzo zadowolony. Poznałem również nowych kolegów z innych państw m.in. chłopca, który w tym turnieju zajął I miejsce i jest Holendrem, ale mieszka w Hiszpanii. Fajnie, że teraz, gdy też tutaj przebywam, możemy umówić się i pograć razem w golfa.

 

 

Na początku 2020 roku rodzice zapisali mnie również do REAL FEDERACIÓN ESPAÑOLA D GOLF, hiszpańskiej federacji golfa, która umożliwia mi grę w turniejach juniorskich organizowanych w Hiszpanii. Nawet udało mi się już w jednym z nich zagrać. Nie było łatwo, gdyż na miejscu okazało się, że nie można mieć ze sobą dalmierzy i muszę grać bez caddiego, więc wszystkie dystanse musiałem określać sam i dobierać odpowiedni kij. Poradziłem sobie i udało mi się zająć tam I miejsce.

W 2019 roku obrałem sobie za cel, żeby zejść z handicapem poniżej 10 i udało mi się to. Na ten moment mój hcp wynosi 8.1 w Polsce, a w Hiszpanii 7.4. W tym roku przeszedłem również do starszej kategorii, a normalnie jako 10 – latek powinienem grać jeszcze w kategorii dzieci. Tym samym cały sezon 2020 mogłem rywalizować już w młodzikach, 11-12 lat. Już nie mogę doczekać się kolejnego sezonu, do którego właśnie się przygotowuję, pod czujnym okiem trenera Juana. Skupiamy się na treningach krótkiej i długiej gry, poprawiam błędy i doskonalę technikę.

Moim marzeniem jest zagrać razem z Rory McIlroyem, Tigerem Woodsem i Justinem Thomasem, dlatego że są trudni do pokonania, a lubię stawiać sobie wysoko poprzeczkę. Są to również moi ulubieni zawodnicy golfiści. Wśród nich oczywiście nie może zabraknąć naszego polskiego zawodnika European Tour – Adriana Meronka, który jest wzorem do naśladowania dla wielu młodych golfistów z Polski, w tym również dla mnie.

 

 

Moim największym idolem jest Tiger Woods. Na razie kibicuję mu podczas turniejów transmitowanych w telewizji, chociaż bardzo, bardzo marzy mi się zobaczyć jak gra na żywo. Mój ulubiony turniej golfowy to The Open. Bardzo chciałbym w przyszłości wziąć w nim udział i wygrać The Claret Jug, który podoba mi się najbardziej ze wszystkich trofeów.

Nie zaprzeczę, że golf to moja pasja i wiążę z nim swoją przyszłość. Dlatego moim celem jest zostać numerem jeden na świecie, a także wziąć udział w Igrzyskach Olimpijskich. Wiem, że muszę ciężko pracować i się nie poddawać, aby stać się jeszcze lepszym w tym co lubię robić najbardziej, czyli grać w golfa.

 

Obraz może zawierać: 4 osoby, ludzie stoją, góra, chmura, niebo, ocean, na zewnątrz i przyroda

 

Artykuł powstał dzięki harmonijnej współpracy Maksyma i jego rodziców – Eweliny i Piotra

z redakcją Golf Channel Polska. Dzielnie wspierała ich oczywiście również siostra – Olivka.

Zdjęcia: Team Powszuk, Marek Darnikowski – Przesiep Open by mitukiewicz.pl

 

Pomysł i realizacja: Kasia Nieciak.

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni