Maja Ambroziak w Rzymie. Fot: #TeamMaja

Maja w Rzymie 🐝

Podczas gdy spora rzesza golfistów zażywała w Polsce uroków nie do końca golfowej, zimowo-marcowej aury, 16-letnia Maja Ambroziak – młoda, gniewna i perfekcyjna z natury reprezentantka Mazury Golf &Country Club oraz Kadry Polski, przeprowadziła mały najazd na Rzym. Walczyła tam w międzynarodowych mistrzostwach Italii kobiet – Italian International Ladies Championship. 

Nasza redakcja zachęciła Maję do napisania podsumowania jej włoskich wojaży. Zapraszamy do lektury.

Brak opisu.

W marcu grałam w turnieju Italian International Ladies Championship, w którym brało udział aż 120 uczestniczek z różnych krajów. Był to mój pierwszy start w tym roku. Planowane w lutym Mistrzostwa Portugalii zostały przełożone, a do Mistrzostw Hiszpanii ostatecznie nie awansowałam, mimo drugiej pozycji na liście rezerwowej. Prawdę mówiąc nie mogłam doczekać się, żeby zagrać i przez te pół roku bez startów brakowało mi gry pod presją. Treningi treningami, ale nie ma na nich tego stresu, a to on jest tak naprawdę jednym z powodów, dla których lubię ten sport. Byłam też bardzo ciekawa, w jakim stopniu udało mi się przygotować do sezonu. 

Brak opisu.

Pole Parco de Medici od początku zrobiło na mnie spore wrażenie. Dużo wody, twarde bunkry, gęste roughy i wąskie greeny – tak można by je opisać. Pogoda dopisywała w dniach treningowych, a jedynym minusem był silny wiatr, często zmieniający kierunek, przez co czasami ciężko było zapanować nad piłką.

Na pierwszą rundę szłam dobrze nastawiona, chociaż nie oczekiwałam fajerwerków ponieważ przyjechałam tu głównie aby się „ograć” turniejowo. Grało mi się dobrze zachowywałam całą rundę spokój, jednak kilka nietrafionych greenów spowodowało, że zeszłam z pola z wynikiem 80. 

Brak opisu.

Drugi dzień nie był już taki łatwy, zaczynając od tego, że aby zdążyć na mój tee time musiałam wstać o piątej rano. W pewnym stopniu przełożyło się to na moją późniejsza grę. Cały czas starałam się grać równo, lecz na kilku dołkach gra nie szła po mojej myśli, czego skutkiem były cztery double. Skończyłam dzień z 82, które nie jest może moim najlepszym wynikiem, ale cały dzień cieszyłam się grą i prawdę mówiąc to było dla mnie najważniejsze. 

Trzeci dzień minął już bez problemów, przynajmniej do piętnastego dołka. Zaczęłam go rutynowo, drive na fairway. Trochę kłopotów sprawił natomiast 'approach’, który stoczył się z otoczonego wodą greenu. Stamtąd z trudnego położenia piłka poleciała na druga stronę. Drop zza wody, dwa putty i skończyło się na „bałwanie”. Mimo tego nie wybiło mnie to z rytmu, z czego jestem zadowolona, ponieważ rok temu byłoby pewnie zupełnie inaczej.

Ostatnie trzy dołki poszły już bez przygód, z birdie na siedemnastce, po zagraniu wedga na pięć centymetrów. Ostatecznie skończyłam rundę z dość zadowalającym wynikiem 75. Nie udało mi się jednak przejść cuta jednym uderzeniem. Mimo wszystko niedziele spędziłam produktywnie, trenując i oglądając lepsze zawodniczki. Cieszę się, że mogłam w ogóle zagrać w turnieju, ponieważ niewiele z nich się w tym czasach odbywa. 

Brak opisu.

Ostatecznie wygrała Francuzka Charlotte Liautier z wynikiem -3 po czterech dniach. Drugie miejsce zajęła Włoszka Carolina Melgrati, a trzecie również reprezentantka gospodarzy – Franceska Fiorellini. Zaraz za podium była Francuzka Constance Fouillet, z którą grałam w tamtym roku podczas turnieju Young Masters w Czechach. Podoba mi się jej gra, szczególnie tempo swingu.

Brak opisu.

Cały turniej był dla mnie kolejnym, naprawdę fajnym doświadczeniem, z którego wyciągnęłam masę pozytywów. Miałam szansę sprawdzić co udało mi się wypracować zimą, ale też jakie elementy wciąż wymagają podciągnięcia. Mój następny start planuję w połowie kwietnia, w SKGA Tour – na polu Hruba Borsa na Słowacji. 

Brak opisu.

 

Relacjonowała: Maja Ambroziak

Zdjęcia: Team Maja

Pomysł i realizacja: Kasia Nieciak

 

Więcej o Mai: 

golfchannel.pl/?news=maja-atakuje

golfchannel.pl/?news=maja-perfekcjonistka

golfchannel.pl/?news=maja-w-ljubljanie

Strona turniejowa TUTAJ

 

WYNIKI DZIEŃ PO DNIU 

 

FINAŁ

Brak opisu.

RUNDA III

Brak opisu.

Brak opisu.

RUNDA II

Brak opisu.

Brak opisu.

RUNDA I

Brak opisu.

Brak opisu.

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni