Maja Ambroziak, Drużynowe Mistrzostwa Europy Kobiet 2020 w Słowacji. Fot. Sebastian Grudzień

Maja w Ljubljanie

16-letnia Maja Ambroziak, reprezentantka Mazury Golf&Country Club, wykręcając rundy 76 i 68 z najlepszym wynikiem brutto zwyciężyła w lipcu w inauguracyjnym turnieju Audi Junior Tour w Armada Golf Club. Gra w golfa od 2016 roku, zaczynając swoją przygodę od zajęć w sekcji juniorskiej Mazury Junior Golf Team.

Na jej koncie jest już całkiem sporo osiągnięć, między innymi jest Wicemistrzynią Polski Juniorek Match Play, w ubiegłym roku zajęła czwarte miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów i została Mistrzynią Klubu Mazury Golf&CC. W tym roku dorzuciła jeszcze tytuł Wicemistrzyni Polski Kobiet, czwarte miejsce w Mistrzostwach Słowacji, gdzie o tym, że nie zdobyła medalu zadecydował countback z Węgierką Emmą Jaczkovics, Mistrzostwo Polski Juniorek oraz wywalczone razem z Kadrą Polski drugie miejsce w Bułgarii w European Ladies’ Team Shield Championship i dziesiąte w Słowacji w Drużynowych Mistrzostwach Europy Kobiet.

 

Ljubljana. Fot. Kamil Tatarczuk

Jeszcze w kwietniu 2019 roku rozpoczynała sezon z handicapem 26.6, który potem zaczął gwałtownie lecieć w dół, osiągając po turnieju Audi Junior Tour na Lisiej Polanie poziom 17.1. Po tegorocznym występie w Mistrzostwach Polski Match Play, handicap obniżył się do 1.8, po popisach w Armadzie wartość ta spadła do 0.5, a teraz Maja przeszła już na dodatnią stronę mocy, dysponując handicapem +1.4!

Zaraz po świetnym występie w Drużynowych Mistrzostwach Europy Kobiet wyruszyła do Słowenii na Mistrzostwa Europy Kobiet – tym razem indywidualne. Oto jej opowieść z wyprawy do Ljubljany, z Cubo Golf Club, gdzie rozegrane zostały te prestiżowe mistrzostwa, w których była jedną z nielicznych juniorek. Towarzyszył jej tam trener Kamil Tatarczuk, który wysyłał naszej redakcji nieposkromione depesze prosto z pola, zawierające robione z oddali zdjęcia i detale z toczącej się walki.

 

 

Maja w Ljubljanie: 

„Pierwszego dnia treningowego warunki były trudne – padał deszcz i pole było bardzo mokre, dlatego wraz z trenerem Kamilem Tatarczukiem zagrałam tylko dziewięć dołków. Następnego dnia pogoda nieco się poprawiła, więc zdecydowaliśmy się zagrać całą rundę. Było dużo chippowania i puttowania do różnych flag i z różnych pozycji, lecz szczególnie skupiliśmy się na długich puttach, bo większość greenów miało bardzo dużo 'breaków’. Po rundzie zrobiliśmy krótką sesję treningową na range’u, aby trochę popracować – głównie nad driverem, gdzie znacznie poprawiliśmy dystans.

 

Drużynowe Mistrzostwa Europy Kobiet w Słowacji. Fot. Sebastian Grudzień

Pierwszego dnia było 3,5 – godzinne opóźnienie, więc mój tee time był dopiero o 17. 30. Początek turnieju był dość nerwowy, co mocno odbiło się na wyniku. Byłam +7 po jedenastu dołkach, kiedy przerwano grę z powodu zapadającego zmroku. Wspólnie z trenerem przeanalizowaliśmy błędy i wydłużyliśmy rutynę przed uderzeniem, szczególnie przy greenach. Dzięki temu oraz pozytywnemu podejściu do gry skończyłam pierwszą rundę z 78 uderzeniami, co po słabym starcie było zadowalające. Po 3-godzinnej przerwie i rozgrzewce na huśtawce wróciłam na pole dużo bardziej skupiona, co widać było po dość dobrym wyniku tamtego dnia – 73.

 

Rozgrzewka na huśtawce. Fot. Kamil Tatarczuk

 

Ostatnia runda była według mnie najlepsza ze wszystkich. Na początku pogoda nie była obiecująca – sporo padało i było pochmurnie – jednak później nieco się rozpogodziło. Bardzo dobrze trafiałam w piłkę i miałam szanse na birdie na wielu dołkach. Putty były zawsze blisko dołka, jednak na pierwszej dziewiątce udało się trafić tylko jeden birdie.

Podczas drugiej połowy rundy putty zaczęły wpadać i utrzymywała się dobra długa gra, co sprawiło że po 16 dołkach byłam już -3. Niestety słaba końcówka nie pozwoliła mi zakończyć trzeciej rundy poniżej para, ale zagranie 71 uderzeń na turnieju rangi Mistrzostw Europy dalej dawało mi satysfakcję.

Mimo że nie udało się przejść cuta, na którego trzeba było zagrać trzy rundy na +2, turniej uważam za bardzo udany i wracam z niego z wieloma cennymi doświadczeniami.

Ostatnia runda, na której zagrałam aż pięć birdie – z czego trzy pod rząd – daje mi dużą motywację do treningu zimą, aby dobrze przygotować się do zbliżającego się sezonu”.

 

Maja w akcji w Słowenii. Fot. Kamil

 

***

Zwyciężyła Niemka Paula Schultz-Hansen. Pozostałe miejsca na podium zajęły Francuzki: Chloé Salort i Agathe Laisne. 

https://twitter.com/EGA_golf/status/1312431905040732160?s=20

 

Gratulacje dla Mai, medalistek, wszystkich uczestniczek turnieju oraz oczywiście Kamila.

 

Dynamiczny opis wydarzeń: Maja Ambroziak

Wstęp: Kasia Nieciak

 

Więcej o turnieju TUTAJ

Livescoring TUTAJ

 

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni