Lucas Glover. 2020 US Open at Winged Foot Golf Club. September 2020. EPA/JUSTIN LANE Dostawca: PAP/EPA.

Lucas Glover triumfuje w John Deere Classic

Dawno, dawno temu Lucas Glover wzbudził sensację jako raczej mało znany zwycięzca US Open, który dostał sie do turnieju dzięki kwalifikacjom. W 2009 roku, nie miał sobie jednak równych na legendarnym polu Bethpage Black, pokonując dwoma uderzeniami: Ricky Barnesa, Davida Duvala i „dość często” drugiego w tym turnieju – Phila Mickelsona.

Teraz po dziesięciu latach od poprzedniej wygranej, podczas John Deere Classic, sięgnął po czwarte trofeum PGA TOUR.

Poprzednio wygrywał w maju 2011 roku, na Quail Hollow, w turnieju Wells Fargo Championship, pokonując na pierwszym dołku dogrywki Jonathana Byrda. Potem były kontuzje, problemy osobiste, drastyczny spadek formy.

„To było długie dziesięć lat. Miałem swoje ciężkie chwile. Wiedziałem, że tam jestem. Musiałem tylko trochę wyczyścić umysł i po prostu grać w golfa. Nigdy nie straciłem wiary, że mogę znowu wygrać. To zawsze miłe móc sobie to udowodnić, że się nie myliłeś”.

Lucas był w stawce 24 graczy, w zasięgu trzech uderzeń od prowadzenia, zrobił bogeya na jedenastce i w tym momencie zaczęło się szaleństwo. Najpierw trafił birdie na dwunastce z niecałych pięciu metrów, który był pierwszym z czterech w serii. Na szesnastce się przegrupował i trafił ostatni birdie dnia na dołku siedemnastym.

Runda 64 była najlepszą tego dnia, wyrównaną jeszcze tylko przez walczącego o dalsze miejsce w turnieju – Kevina Tway’a, który awansował w niedzielę o 31 pozycji na miejsce T23. Lucas podskoczył jedenaście miejsc i zwyciężył: „Oni atakowali, a ja trzymałem pedał wciśnięty do podłogi. Tutaj jest do trafienia bardzo dużo birdie i nadciąga mnóstwo świetnych graczy”.

Drugim miejscem, z dwoma uderzeniami straty do Lucasa, podzielili się Ryan Moore i Kevin Na.

Sebastian Munoz z Kolumbii, który był liderem po 54 dołkach, rozpoczął dzień od ‘shanka’ na pierwszym dołku. Zrobił tam bogeya i zakończył dzień z wynikiem 71, na pozycji T4 z czterema uderzeniami straty do zwycięzcy. Pozycją tą podzielił się z czterema zawodnikami.

Tymczasem US Senior Open wygrał Jim Furyk, mistrz US Open z 2003 roku, któremu towarzyszył prawdopodobnie najsłynniejszy caddy świata, 73-letni Mike „Fluff” Covan!

Najbliższy przystanek dla mistrza US Open będzie The Open. Wszyscy wyczekują powrotu The Open na angielskie pole Royal St. Georges – arenę emocjonalnych zwycięstw takich mistrzów jak: Sandy Lyle, Greg Norman czy Darren Clarke!

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni