Kleopatra Kozakiewicz. Fot. Agnieszka Kozakiewicz

Sylwetki – Kleopatra Kozakiewicz

Kleopatra Kozakiewicz jest niezwykle zdolną nastolatką, która mimo swoich zaledwie czternastu wiosen na planecie Ziemia i sześciu lat gry w golfa, zdążyła już dorobić się zatrważająco niskiego handicapu i zwyciężyć w turnieju zaliczanym do rankingu WAGR. 

Brak opisu.

Jej handicap jest aktualnie czwartym najniższym w Polsce, drugim najniższym w polskim golfie kobiecym i jest  zaledwie jedną dziesiątą wyższy od wartości wygenerowanej przez liderkę w tej kategorii, 21-letnią Nicole Polivchak.

Poprosiliśmy bojową reprezentantkę Kalinowych Pól i Kadry Polski o napisanie kilku słów o sobie, swoich golfowych początkach, turniejach, które najlepiej wspomina i najnowszym sukcesie. Oczywiście o charakterystykę swojej wychowanki zapytaliśmy trenera PGA Polska – Tomka Wiśniewskiego. Nie zabrakło również opisu golfowej pasji córki pióra jej Mamy, która jest też autorką znakomitej większości zdjęć w tym artykule.

Brak opisu.

Zapraszamy do lektury.

Moja przygoda z golfem rozpoczęła się w 2015 roku. Do gry zachęcili mnie rodzice, którzy zaczęli grać rok wcześniej. Pierwszy raz byłam na polu golfowym z mamą, kiedy pojechałam z nią na jej trening. Wtedy po raz pierwszy trzymałam kij golfowy i wtedy też zakochałam się w tej dyscyplinie. Krótko po tej wyprawie miałam urodziny więc zażyczyłam sobie zestaw kijów. Tak to wszystko się zaczęło.

Brak opisu.

Mój pierwszy turniej juniorski rozegrałam w maju 2016 roku, na polu Modry Las. Zajęłam tam trzecie miejsce i byłam z tego bardzo zadowolona. Mój handicap z turnieju na turniej zaczął spadać coraz szybciej, a pierwszy handicap jednocyfrowy osiągnęłam dwa lata później, po Audi Junior Tour Masters.

Brak opisu.

W zeszłym roku w połowie sezonu osiągnęłam swój wymarzony cel jakim był handicap dodatni, +2.4. Bardzo mnie to ucieszyło i zmotywowało do dalszego intensywnego treningu.

Trenuję trzy razy razy w tygodniu z drużyną juniorską na Kalinowych Polach oraz dwa razy indywidualnie z trenerem. Mój typowy dzień w trakcie sezonu wygląda następująco – zaraz po lekcjach w szkole jadę od razu na pole i wracam z niego dopiero wieczorem. W sezonie mam dużo startów i staram się aby jeden lub dwa dni w tygodniu przeznaczyć na odpoczynek i regenerację.

Brak opisu.

Moim trenerem od samego początku jest Tomek Wiśniewski. W tym sezonie zaplanowaliśmy razem starty, zarówno krajowe jak i duże turnieje zagraniczne. Już na początku sezonu okazało się, że wszystkie turnieje w pierwszej połowie roku zostały odwołane lub przełożone. Nie była to dla mnie dobra wiadomość, ale niestety takie mamy czasy. Ten czas przeznaczam na dopracowywanie techniki, jednak najbardziej skupiam się nad ogólnym rozwojem fizycznym. W obecnej sytuacji ćwiczenia wykonuję w domu.

Do kadry narodowej dostałam się w 2019 roku. Uwielbiam wyjazdy na turnieje zagraniczne wraz z innymi kadrowiczkami i kadrowiczami, którzy w większości są moimi przyjaciółmi. Na turniejach panuje świetna atmosfera. Na pierwszy wyjazd kadry zostałam powołana w 2019 roku i było to dla mnie ogromne wyróżnienie.

Brak opisu.

Najmilej wspominam wyjazd na turniej European Girls’ Team Championship, do Hrubej Borsy, na Słowację. Wraz z Matyldą Krawczyńską, Mają Ambroziak i Kingą Kuśmierską zajęłyśmy tam dziesiąte miejsce. Byłyśmy bardzo zmotywowane, aby osiągnąć jak najwyższą pozycję w zawodach. Pokonałyśmy drużynę Islandii i Belgii. Czwartego dnia przegrałyśmy z reprezentacją Hiszpanii 2&1. Mimo to wspominam ten dzień bardzo dobrze ponieważ wraz z Kingą pokonałyśmy w formacie foursome wyżej klasyfikowane Hiszpanki.

Emocjonalnie bardzo bliskie są mi Klubowe Mistrzostwa Polski Juniorów 2019. Wraz z drużyną zajęliśmy wtedy pierwsze miejsce, wywalczone w niezwykle ciekawej i pełnej zwrotów akcji dogrywce. Putta, którego trafiłam na zwycięstwo nie zapomnę nigdy. W tym nerwowym i niezwykle ważnym dla drużyny momencie bardzo wspierał i zagrzewał nas do walki trener.

Brak opisu.

Innym moim ulubionym turniejem jest Kram Junior Open, który w dodatku zaliczam do bardzo udanych. Zawody ukończyłam z wynikiem +1 po trzech dniach rywalizacji, zapewniając sobie tym samym pierwsze miejsce w mojej kategorii wiekowej. Zawody odbyły się tradycyjnie na polu Toya Golf&Country Club, na którym czuję się bardzo pewnie.

Brak opisu.

Najniższy wynik jaki dotychczas zagrałam to -4, w trakcie jednodniowych Mistrzostw Województwa Lubuskiego, które odbyły się na polu Gorzowski Klub Golfowy Zawarcie. To 9-dołkowe pole może i jest dość krótkie, lecz wymaga za to dużej precyzji.

Moim pierwszy tegorocznym turniejem był „Golf Mad” w Turcji. Zaliczam go do bardzo udanych, nawet pomimo trzeciej, niezbyt dobrej rundy. Turniej przebiegł w bardzo miłej atmosferze, a mi udało się zdobyć złoto, a jednocześnie dostać się do światowego rankingu WAGR. Pole Cornelia Golf Club, na którym był rozgrywany ten turniej było bardzo wymagające – wąskie fairway’e oraz trudne greeny.

Przed turniejem zagrałam dwie rundy treningowe w towarzystwie koleżanek z Armada Golf Club – Kingi Kuśmierskiej, Niny Pitsch i Kai Leleń. Fajnie było się spotkać po zimie i wspólnie potrenować. Turniej przebiegł w bardzo sympatycznej atmosferze. W pierwszy dzień zawodów czułam się dosyć niepewnie, ponieważ była to pierwsza runda turniejowa po długiej przerwie. Kilka dołków naprawdę mnie zaskoczyło, nie byłam pewna jak je rozegrać. Poradziłam sobie jednak z tym wszystkim i wygrałam.

Brak opisu.

Tomek tak charakteryzuje swoją podopieczną:

Kleopatra albo raczej jak ją nazywamy Leoparda 🐆 ma charakter prawdziwego sportowca – chęć wygrywania i dążenie do celu motywuje ją z dnia na dzień. Jest ambitna, wytrwała i bardzo ciężko ją złamać. Przykładem tego jest choćby fakt, iż po rozpoczęciu przygody z golfem, po około dwóch miesiącach gry, niefortunnie złamała rękę, po czym… zaczęła przyjeżdżać na treningi z ręką w gipsie! Trenowaliśmy wtedy puttowanie i chippowanie. Można śmiało rzec, że Leo w golfa wkręciła się na maxa.

Brak opisu.

Z czasem, po licznych sukcesach na arenie krajowej, przyszedł czas na starty poza Polską. Apetyt na świetne granie i nowe osiągnięcia jest coraz większy. Leo nie ma łatwego charakteru, ale wie, że trener ma zawsze rację. No, może prawie zawsze – o czym mogą świadczyć nasze nierozstrzygalne dyskusje na temat pies-kot. To co w niej najbardziej cenię, to fakt, iż potrafi bawić się grą w golfa i sprawia jej to ogromną przyjemność. Dla Kleo nigdy nie jest to kolejny dzień treningów, kolejny dzień na polu jak każdy inny, lecz zawsze nowe wyzwania i nieustanne uczenie się czegoś nowego.

Słowa podziękowania trzeba przekazać przede wszystkim jej rodzicom – Agnieszce i Krystianowi. Ma ona od nich ogromne wsparcie na każdej płaszczyźnie i na każdym kroku kariery golfowej.

Brak opisu.

Nowy sezon zaczął się dla nas bardzo pozytywnie i pierwszy cel został już zrealizowany. Mamy ich jeszcze parę i miejmy nadzieję, że ten rok będzie mniej „zwariowany” niż poprzedni. Nie osiadamy na laurach i idziemy pełną parą do przodu!

Brak opisu.

Tomek, poproszony o wyjaśnienie zawiłej kwestii potyczek „pies-kot” doprecyzował: Czasami lubimy się przekomarzać. W tym celu zwykle prowokuję ją, mówiąc, że koty to nieroby, bo lubię psy. Ona na to zwykle odpowiada, że kocha koty i zawsze się o to „sprzeczamy” i żartujemy. Kiedy ja czepiam się kotów, ona zwykle odpowiada: „Tomek tylko nie zaczynaj!”

Brak opisu.

Mama tak opisuje pasję córki.

Przygoda Kleo z golfem rozpoczęła się w zasadzie przez przypadek. Pewnego dnia jechałam na trening i nie miałam dla niej zorganizowanej opieki. Wzięłam ją więc ze sobą. W trakcie mojego treningu Kleo chwyciła mój kij i ku mojemu i Tomka zdziwieniu piłka, którą uderzyła poleciała do góry. Z dużą stanowczością zażyczyła sobie komplet kijów na nadchodzące urodziny. Od tego momentu zaczęłyśmy coraz częściej jeździć na Kalinowe Pola, a tenis, który wcześniej trenowała, powoli odchodził w zapomnienie. Moja córka jest bardzo wymagającą od siebie osobą i kiedy chce coś osiągnąć, konsekwentnie do tego dąży. Zdarzały nam się nawet „małe konflikty“, których przyczyną były jej nadmierne ambicje. Całe szczęście już z tego wyrosła i zrozumiała, że w golfie, jak w każdym innym sporcie, są dni lepsze i gorsze.

Brak opisu.

Bardzo lubię nasz wspólny czas, kiedy gramy razem. Szczególnie, kiedy mam przyjemność być w jednym flight’cie z jej przyjaciółmi juniorami. To dla mnie niezwykle cenny czas i niesamowita lekcja golfa. Aktualnie przygotowujemy się do wyjazdów na turnieje zagraniczne i mamy nadzieję, że wszystkie się odbędą. Kleo już tęskni za dreszczykiem emocji podczas rywalizacji turniejowej. Bardzo ją to motywuje do doskonalenia swoich umiejętności golfowych.

 

Artykuł powstał dzięki harmonijnej współpracy: Kleopatry, Agnieszki, Tomka i redakcji Golf Channel Polska

Fotosy nadesłali: Kleopatra i Tomek

Zdjęcie główne i większość zdjęć wykonała: Agnieszka

Pomysł i realizacja: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni