Jordan Spieth EPA/ERIK S. LESSER Dostawca: PAP/EPA.

Jordan Spieth wygrywa w Teksasie!

Jordan Spieth znów wygrywa! Teksańczyk, który na swoje dwunaste zwycięstwo PGA TOUR musiał czekać od lipca 2017 roku, wybrał na to najlepsze miejsce i czas, triumfując  w swoim rodzinnym Teksasie, podczas Valero Texas Open, kilka dni przed Masters Tournament!

Poprzednia wygrana nie było zwyczajna, bo wydarzyła się podczas 146 The Open Championship, w  Royal Birkdale Golf Club. Jordan odpierał wtedy wściekłe ataki Matta Kuchara. Po drodze przydarzył się pamiętny dołek trzynasty, kiedy po dzikim zagraniu z tee, zmuszony był zadeklarować piłkę nie do zagrania. Wszystko trwało lata świetlne, Kuchar był nieco oszołomiony, a Jordan jakimś cudem zdołał wybronić tam bogeya. Przed trzynastką był remis, po trzynastce Kuchar po zagraniu para wysunął się na bardzo krótko na jednopunktowe prowadzenie i od tej pory Jordan poszybował do trzypunktowej wygranej.

 

bardziej dogłębny opis tamtych niezwykłych wydarzeń jest TUTAJ

 

W Teksasie sprawy wyglądały dużo spokojniej, choć również i tam znalazł się ktoś bardzo zdeterminowany, żeby doścignąć Jordana. Przystępując do niedzielnego finału Spieth był współliderem turnieju, razem z Anglikiem Mattem Wallacem. Jedno uderzenie za nimi znajdował się rekordzista w zarobkach tego turnieju – Charley Hoffman.

Na trzynastym dołku Charley zagrał chip in na birdie, na czternastce wysmażył kolejny birdie, a na szesnastce trafił sześciometrowy putt na następny, zbliżając się do trzykrotnego mistrza wielkoszlemowego tylko na jedno uderzenie! Pościg zakończył się jednak wkrótce, po tym, kiedy drive Hoffmana wylądował w bunkrze siedemnastego dołka, a Jordan wyczarował tam wspaniały birdie, grając drugie uderzenie niecały metr od flagi. Po spokojnym parze na osiemnastce zwyciężył ostatecznie z dwupunktową przewagą nad Hoffmanem i czterema uderzeniami przewagi nad Wallacem.

Przed popisem w San Antonio 27-latek z Dallas rozegrał 82 turnieje bez zwycięstwa: „W życiu wspinamy się na szczyty i schodzimy do dolin, ale nigdy nie przypuszczałem, że zajmie mi to tak dużo czasu.”

Kiedyś numer jeden na świecie w pewnym momencie przybrał niepokojący kurs na wypadnięcie z najlepszej setki rankingu światowego. Po tym jak nie przeszedł przez cut Farmers Insurance Open, spadł na 92 pozycję na świecie: „To jest dla mnie przełomowe zwycięstwo. To była długa droga. Często przychodziły takie chwile, kiedy nie wiedziałem, czy jeszcze tutaj będę. ”

Po Torrey Pines zaczął się wspinać: T4 Waste Management Phoenix Open, T3 AT&T Pebble Beach Pro-Am, T15 The Genesis Invitational, T4 Arnold Palmer Invitational, T9 WGC – Dell Technologies Match Play.

Zwycięstwo w Valero Texas Open przesunęło go z miejsca 53 na 38 i automatycznie na pozycję faworyta przed rozpoczynającym się w czwartek Masters, w którym triumfował w niezwykłym dla niego roku 2015. Zresztą, Jordan bez względu na wszystko zwykle jest faworytem w Auguście, tym bardziej świeżo po zwycięstwie w Teksasie.

 

Na PREMIEROWE podsumowanie Valero Texas Open zapraszamy we wtorek o 20.00.

 

O 16-letnim Jordanie i kulisach jego występu w turnieju Byrona Nelsona przeczytamy TUTAJ

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni