Adrian Meronk. Fot: Marek Darnikowski

Meronk dziesiąty w Irlandii. Catlin znowu na szczycie.

Adrian Meronk zajął dziesiąte miejsce w turnieju European Tour – Dubai Duty Free Irish Open. W kolejnych rundach w Galgorm Castle Golf Club najlepszy polski golfista odnotował po 71, 69, 70 i na koniec doskonałe 66 uderzeń. Wynikiem -10 triumfował Amerykanin John Catlin.

 

 

W czwartek w trudnych warunkach pogodowych, reprezentant Polski plasował się na dzielonej z trzynastoma zawodnikami pozycji 38. Tej samej, co m.in. słynny Padraig Harrington. W zimny piątek zaliczył awans na T21, tracąc tylko pięć uderzeń do liderów. W sobotę wychowanek Toya G&CC ponownie piął się w klasyfikacji – grą na par pola projektu Simona Gidmana wskoczył na miejsce T18, dzielone z Anglikiem Richardem Blandem i Holendrem Joostem Luitenem. Poranne przymrozki opóźniły start finałowej rundy. Meronk zaczął ją od bogey’a na pierwszym dołku, po którym wykonał spektakularnego eagla.

Ponieważ eagle trafiony został, jeszcze przed rozpoczęciem transmisji, widziały to tylko nieliczne osoby na polu. Widział to też na szczęście Adrian, więc mógł poinformować świat jak udało mu się go zagrać: „Drive na green i putt z sześciu metrów”.

Dalej był jeszcze bogey, za to druga dziewiątka rozegrana została bezbłędnie, z czterema birdie i pięcioma parami. Tak więc rundą na (-4) Adriano zakończył cały turniej, w 276 uderzeniach (-4), plasując się na świetnej dziesiątej pozycji.

To jeden z najlepszych występów Meronka w europejskiej pierwszej lidze. Jego historycznym rezultatem było szóste miejsce w Celtic Classic. W Walii otarł się o podium, a potencjalnie nawet o wygraną. Ostatecznie po zagraniu do wody na 72 dołku zajął wtedy dzielone szóste miejsce, wieńcząc zawody wynikiem -14.

 

 

Wynik w Dubai Duty Free Irish Open to drugi raz, kiedy Polak melduje się w pierwszej dziesiątce turnieju European Tour. 

Irish Open to rozgrywki o długiej historii – pierwszy raz turniej został rozegrany w 1927 roku. Odbywał się corocznie do 1950 roku, z wyjątkiem czasów II Wojny Światowej. Rozgrano go jeszcze w 1953 roku, a dalej nastąpiła wieloletnia przerwa. Zawody wznowiono w 1975 roku. Pierwotnie tegoroczna edycja miała odbyć się między 28 a 31 maja w Mount Juliet Estate w Kilkenny i miała być częścią lukratywnego Rolex Series, ale pandemia koronawirusa zmusiła organizatorów do zmiany kalendarza rozgrywek i zrezygnowania z podwyższonego statusu.

Irish Open rokrocznie cieszy się niezwykłą popularnością wśród kibiców. Edycja 2010 rozgrywana w Killarney Golf & Fishing Club zgromadziła przeszło 85 tysięcy widzów w ciągu czterech dni, ustępując jedynie BMW PGA Championship. W 2012 roku zawody na Royal Portrush Golf Club miały rekordową frekwencję – 112 tysięcy osób w ciągu czterech dni, 131 tysięcy w ciągu sześciu dni. W tym roku, ze względu na procedury związane z COVID-19, zawody European Tour odbywają się bez udziału kibiców.

John Catlin zwyciężył po raz drugi na przestrzeni trzech turniejów. Poprzednio triumfował na piekielnie trudnej Valderramie, podczas Andaluccia Masters, zostając drugim Amerykaninem po Tigerze Woodsie, który wygrywał na tamtym polu.

Drugi był Anglik Aaron Rai, a miejscem trzecim podzielili się Australijczyk Maverick Antcliff oraz Taj Jazz Janewattananond. 

 

 

Dużo więcej na temat Johna Catlina przeczytamy TUTAJ

Wyniki Dubai Duty Free Irish Open TUTAJ.

Relacja dzień po dniu z Irlandii TUTAJ

 

Od czwartku kolejne dwa turnieje na antenie Golf Channel Polska. Na European Tour toczyć będzie się rywalizacja w należącym do Rolex Series Aberdeen Standard Investments Scottish Open. Na PGA TOUR zobaczymy Sanderson Farms Championship.

 

 

Źródło: Anna Kalinowska/PZG

Zdjęcie: Marek Darnikowski

Depeszował: Adrian Meronk

Zredagowała i nieco dopisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni