Mateusz Gradecki i caddy przed LIMPOPO CHAMPIONSHIP

Gradi wrócił do Czech

Po tygodniowej przerwie Mateusz Gradecki wrócił do Czech na kolejny turniej Challenge Tour – Kaskáda Golf Challenge. Tym razem towarzyszył mu caddy, z którym zdobył w kwietniu pierwszą wygraną w lidze, w Limpopo Championschip.

Livescoring TUTAJ

FINAŁ

Mateusz zakończył turniej rundą 70, dzięki której awansował o siedemnaście miejsc w klasyfikacji. Z wynikiem -1 przesunął się na  pozycje T51, w rankingu Race to Mallorca plasując się na miejscu trzynastym.

Teraz już szykuje się do występu we Francji, podczas Blot Open de Bretagne, gdzie rok temu zajął świetną czternastą pozycję.

golfchannel.pl/?news=gradi-w-bretanii

Z wynikiem -20 zwyciężył Duńczyk Martin Simonsen, prowadząc lub współprowadząc od startu do mety.

To jego pierwsza wygrana na Challenge Tour. 30-latek poradził sobie z silnym wiatrem, który rozdawał karty w niedzielę. Na jego koncie nie pojawił się ani jeden bogey, były za to cztery birdie. Ta wygrana zapewniła duński dublet w Czechach, po zwycięstwie rodaka Nicolai Kristensena w D+D REAL Czech Challenge na początku tego miesiąca: „Czuję się świetnie” – powiedział. „To był ciężki dzień, więc jestem bardzo zadowolony, że tak to zakończyłem. To była świetna zabawa. To dużo dla mnie znaczy. Miałem kilka okazji w ostatnich tygodniach i byłem dość rozczarowany ostatnim czeskim turniejem, które zakończyłem słabo. Myślę, że to mi dzisiaj pomogło, więc jestem naprawdę zadowolony”.

Cztery uderzenia za zwycięzcą finiszował Anglik Marco Penge.

Szwed Jens Dantorp kontynuuje swoją znakomitą formę, zajmując miejsce na podium, z wynikiem – 13.

Inny gracz błyszczący formą – Jeremy Freiburghaus ze Szwajcarii, z jednym uderzeniem więcej, podzielił się czwartą pozycją z  Francuzem Victorem Riu, Niemcem Freddym Schottem i Duńczykiem Oliverem Hundebøllem.

Niemiec Jannik de Bruyn wykręcił znakomitą rundę 64, aby dołączyć do Austriaka Niklasa Regnera i Hiszpana Borji Virto na pozycji ósmej, z 11 poniżej par.

Zwycięstwo w Czechach oznacza, że ​​Simonsen wspiął się na trzecie miejsce w rankingu Road to Mallorca, gdzie ciągle prowadzi… JC Ritchie. Drugi jest Jens Dantorp.

 

SOBOTA

To nie był dobry dzień dla Gradiego. Ponownie, rozpoczął od birdie na swoim pierwszym dołku, ale później mieliśmy piorunującą miksturę dwóch birdie, czterech bogey’ów i doubla. Runda 74 i wynik +2 zepchnęły go w odmęty klasyfikacji, na miejsce T68.

Na prowadzeniu duńsko-niemiecko-francuskie trio: Martin Simonsen, Victor Riu i Freddy Schott.

 

Rundą dnia 63 popisał się Duńczyk Oliver HUNDEBØLL.

 

W niedzielę Mateusz rozpocznie grę o godzinie 9.25, razem z Islandczykiem i Amerykaninem, sklasyfikowanymi we wszystkich możliwych rankingach dużo niżej od Polaka.

 

 

KIBICUJEMY #GoGradi!

 

 

PIĄTEK

Mateusz rozpoczął drugą rundę z przytupem, trafiając na pierwszych czterech dołkach trzy birdie.

Wynik -3 utrzymywał aż do trzynastki, gdzie zaczęły się kłopoty. Tym razem zanotował trzy bogeye na czterech dołkach: 13, 14 i 16. Na siedemnastce trafił ratunkowe birdie, a runda zakończyła się czwartym bogeyem dnia. Później musieliśmy długo czekać, żeby przekonać się czy wynik -1 po 36. dołkach daje awans do dalszej gry. Okazało się, że rezultatami 70 i 71 Gradi trafił dokładnie w linię cuta.

Prowadzenie powiększył Martin Simonsen, który po rundach 64 – 65 jest teraz samodzielnym liderem.

Po rundach 66 – 64 na drugiej pozycji pojawił się Niemiec Freddy Schott.

Jeremy Freiburghaus – współlider po pierwszym dniu rywalizacji spadł na trzecie miejsce.

Timon Baltl trafił hole-in-one!

Wiemy już skąd i dlaczego na polu golfowym pojawiły się tajemnicze figury, które są znakiem rozpoznawczym Kaskáda Golf Resort. 

W sobotę Gradi zagra od dziesiątego dołka, w amerykańsko-szwedzkim towarzystwie. Start o 9.40.

 

 

 

CZWARTEK

Grający od dziesiątego dołka Polak nie zaczął dnia tak jak sobie wymarzył. Dwa szybkie bogeye na dwunastce i czternastce i trzeba było nadrabiać straty. Mateusz jest w tym dobry więc na kolejnych dwunastu dołkach trafił cztery birdie.

 

 

Żeby nie było jednostronnie wszystko zakończył bogeyem na ostatnim dołku. Wynik -1 plasował go na koniec dnia na pozycji T-55, dzielonej razem z osiemnastoma zawodnikami.

Udało mu się w czwartek dokończyć rundę, jednak około pięćdziesięciu zawodników musiało zrobić to dopiero w piątek. Wszystkiemu winna potężna burza, która po południu przerwała grę na około trzy godziny.

W piątek rano po zakończeniu gry przez wszystkich zawodników, z wynikiem 64 prowadził duńsko-szwajcarski duet: Martin Simonsen i Jeremy Freiburghaus.

Uderzenie dalej są: Szwed Robin Petersson i Hiszpan Virto Borja.

(Borja zapisał rundę 65 – nie 66, jak przekonuje Twitter)

W turnieju Challenge Tour debiutuje dwunastoletni (!) reprezentant gospodarzy – Louis Klein.

 

Mateusz rozpoczął drugą rundę o godzinie 9.10.

*

ZAPOWIEDŹ KASKADA GOLF CHALLENGE

Schuphing Chui przyleciał do Czech z RPA i teraz Team Gradi ponownie wystąpi w zwycięskim składzie. W kwietniu tego roku Mateusz rozegrał genialną rundę finałową bez nawet jednego bogeya, trafił sześć birdie wykręcając najniższy wynik dnia 66. Rundy 68-68-67-66 i rezultat 19 poniżej par dał mu trzy uderzenia przewagi nad Południowoafrykańczykiem Henniem du Plessisem. Zwycięstwo przesunęło go wówczas na szóstą pozycję w rankingu ligi. Teraz jego południowoafrykański caddy zadebiutuje w europejskim turnieju.

golfchannel.pl/?news=gradi-w-limpopo

 

Rok temu w Kaskáda Golf Resort po rundach 70 i 72 Gradi nie przeszedł przez cut, do którego zabrakło mu dwóch uderzeń. Zwyciężył Marcel Schneider, zdobywając tym samym przepustkę na The Open w Royal St.Georges.

Mateusz wraca do gry po tygodniowej przerwie. Poprzednio wystąpił również w Czechach w D+D REAL Czech Challenge. Zwyciężył tam Duńczyk Nicolai Kristensen, wygrywając na pierwszym dołku dogrywki z Francuzem Ugo Coussaudem.

Gradi po rundach 72-68-67-75 ukończył rywalizację na miejscu T57. Okazało się, że zmagał się z silną alergią. Tak po turnieju opisywał sytuację: „Tak jak w Hiszpanii walczę z alergiami i próbuję dobrać na to odpowiednie tabletki. Te co biorę nie sprzyjają mi zdecydowanie. 38 puttów w pierwszy dzień, dzisiaj taki ogólny skandal. Brak koncentracji. No nic. Jest jak jest. Nie mam za bardzo siły i słów na to co się działo”.

golfchannel.pl/?news=gradi-w-czechach-22

 

Przed drugim turniejem w Czechach wydaje się być optymistyczny, depeszując dla redakcji PZG: „Wracam odświeżony, po lekkiej przerwie. Znowu gramy w Czechach, ale bez obaw – nie zajadam się smażonymi serami. Pole jest w mega stanie! Wszystko zapowiada się fajnie”.

Mateusz rozpoczyna pierwszą rundę o godzinie 13.10 z dziesiątego TEE, a w piątek zagra od o 8.10.

 

 

Kibicujemy. #GoGradi!

Livescoring TUTAJ

Zdjęcia: Karola

Zdjęcie główne: archiwum Team Gradi 

 

Napisała: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni