Mateusz Gradecki. fot. Strzały na fairway’u

GRADI W OPEN DE PROVENCE

W czwartek, na polu Golf International de Pont Royal, Mateusz Gradecki rozpocznie udział w Hopps Open de Provence cyklu Challenge Tour. 

Turniej nie ma długiej historii – pierwsza edycja odbyła się w 2018 roku właśnie w Golf International de Pont Royal, a wygrał wówczas reprezentant gospodarzy Romain Langasque, finiszując z -15. Rok później triumfował Holender Lars van Meijel, notując -16. W 2020 roku, ze względu na pandemię, turniej się nie odbył.

Areną zmagań w Prowansji będzie pole projektu Severiano Ballesterosa, obchodzące w tym roku 30-lecie istnienia.

To jeden z najbardziej cenionych obiektów golfowych na południu Francji. Powstało na dawnych terenach łowieckich, wśród lasów sosnowych i terenach typu garig, czyli porośniętych niskimi zimozielonymi krzewami, często kolczastymi, na wapiennym podłożu.

Na szerokich falistych fairwayach króluje jednak kostrzewa, z dodatkiem życicy. Bardzo szybkie greeny będą oczywiście stanowić wyzwanie dla graczy.

https://www.youtube.com/watch?list=PLm3L-6GsmlQ3VPthRvX3qqwO0QjwcDRUU&v=qaNscUom4yI

W ubiegłym tygodniu Mateuszowi nie udało się przejść przez cut turnieju Big Green Egg German Challenge powered by VcG. W dwóch rudach na słynnym niemieckim Wittelsbacher Golfclub odnotował 75 i 71 uderzeń.

Zwyciężył Hiszpan Angel Hidalgo.

Mateusz tak podsumował występ w Niemczech i opowiedział o najbliższych planach: „W Niemczech grałem po tygodniu przerwy. Pasowało mi to pole i nawet nieźle tam grałem. Wróciłem tam jednak po tygodniu bez kijów i nie do końca grałem po swojemu. Ten turniej był dla mnie takim trochę tygodniem treningowym. Teraz już jestem we Francji. Pole jest bardziej fair. To w Niemczech było położone w lesie, parku i często trzeba było mijać drzewa ze środka fairwaya. Jeśli było się ze złej strony trzeba je było omijać dołem, czy górą. Akurat to nie był mój tydzień i tak naprawdę nie ma co tutaj za bardzo się zagłębiać. Teraz będziemy grać na polu zaprojektowanym przez Sevego Ballesterosa. Jest bardzo ciekawe, ma dużo ‚doglegów’, też jest trochę położone jest w drzewach, ale bardzie takich hiszpańsko-portugalskich. To ciekawe pole i myślę, że będzie mi pasowało. Jak do tej pory fajnie mi się tutaj trenuje. Jeszcze jutro mam jeden dzień przygotowań i gramy dalej”. 

Po turnieju we Francji Gradi ma zamiar przenieść się do Portugalii, gdzie w dniach 23-26 września na Royal Óbidos Spa & Golf Resort odbędzie się Open de Portugal.

Na pierwsze tee pola Golf International de Pont Royal wejdzie o godzinie 12.50.We flighcie towarzyszyć mu będą niżej notowani w rankingu Road to Mallorca, gdzie Gradi jest obecnie 56, Włoch Jacopo Vecchi Fossa i Hiszpan Scott Fernandez.

 

Niestety Gradi nie gra w turnieju. Przyczyna – dwa pozytywne testy na covid. Po siedmiu dniach kolejny test. Życzymy zdrowia! 

 

Livescoring TUTAJ

fot. Strzały na fairwayu

Źródło: PZG

Depeszował: Gradi

Zredagowała i dodała wypowiedź Mateusza: Kasia Nieciak

 

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni