Mateusz Gradecki. Fot. Team Gradi

Gradi w Hiszpanii

Przed Mateuszem Gradeckim ostatnie turnieje tegorocznego cyklu Challenge Tour! Reprezentant Polski, plasujący się obecnie na 63. miejscu rankingu Road to Mallorca, w czwartek rozpocznie występ w Empordà Challenge, a we wtorek (19 października) przystąpi do walki w Challenge Costa Brava, rozgrywanym na tym samym polu, koło katalońskiej Girony. Dalej w kalendarzu drugiej europejskiej ligi zawodowej już tylko Rolex Challenge Tour Grand Final, zaplanowany na 4-7 listopada, oczywiście na Majorce.

 

FINAŁ

W turnieju Emporda Challenge zwyciężył Julien Brun!

Po rundach 73-66-68-69 Mateusz Gradecki uplasował się na pozycji T39.

 

We wtorek rusza kolejny turniej na tym samym polu Challenge Costa Brava, w którym zagra również Gradi.

 

 

 

RUNDA TRZECIA

W sobotę Gradi kontynuował piątkowy trend rundy bez bogeya. Jego trzy birdie i piętnaście parów przesunęło go z dzielonej z osiemnastoma (!) graczami pozycji T44, na miejsce T36, którym podzielił się już tylko z trzema kolegami  – Dominickiem Foosem, Marcusem Helligkilde i Niklasem Regnerem. Z rezultatem -6, traci on przed rundą finałową okrągłe dziesięć uderzeń do lidera.

Na prowadzeniu wciąż znajduje się duet Andrew Wilson i Julien Brun, jednak ich dwupunktowa przewaga stopniała do jednego uderzenia.

Na miejscu trzecim plasuje się Szwed Jens Dantorp, którego dobrze zapamiętaliśmy z dogrywki w turnieju Ras Al Khaimah, 2017 Golf Challenge, kiedy nieco opóźnił on pierwszą wygraną Adriana Meronka na Challenge Tour oraz jego awans na European Tour.

 

golfchannel.pl/?news=adrian-meronk-wywiad-po-rak-golf-challenge

 

Na czwartym miejscu znaleźli się Irlandczyk John Murphy i kolejny Szwed – Björn Hellgren.

Mateusz rozpoczyna finał o 10.14, Razem z nim zagrają: Szwed Jens FAHRBRING i Hiszpan Ivan CANTERO GUTIERREZ.

 

#Kibicujemy! VamosGradi! 

 

 

RUNDA DRUGA

73 i 66? Skok z otchłani tablicy wyników dokładnie na linię cuta. Czemu nie! Gradi walczy zawsze do końca i nigdy, przenigdy się nie poddaje.

W piątek popisał się bezbłędną rundą, w której wysmażył pięć birdie i trzynaście parów, z wynikiem -3 awansując do gry w weekend!

Na prowadzeniu jest angielsko – francuski duet Andrew Wilson & Julien Brun!

Warto wspomnieć, że Julien to ubiegłoroczny zwycięzca GRADI POLISH OPEN! 

 

golfchannel.pl/?news=rozstrzygniecia-w-gpo

 

Mateusz rozpoczyna trzecią rundę w pierwszym i jedynym dwuosobowym flighcie, o 8.20. Razem z nim pomknie przez pole Hiszpan Borja Virto. Szykuje się bardzo szybka runda.

 

ZAPOWIEDŹ TURNIEJU

Pierwszą rundę Empordà Challenge Polak zacznie o godz. 9.50 z pierwszego tee, spotykając we flighcie graczy notowanych nieco niżej: Hiszpana Borję Virto oraz Szweda Mikaela Lindberga. Oczy lokalnych kibiców będą zapewne zwrócone na Alfredo Garcia-Heredię, czyli zajmującego obecnie czwarte miejsce w Road to Mallorca, zwycięzcę sierpniowego B-NL Challenge Trophy.

Do Garcii-Heredii dołączy wielu innych Hiszpanów prezentujących ostatnio świetną formę, w tym Alejandro Del Rey, który w drugiej rundzie Swiss Challenge zabłysnął przejściem pola w rekordowych 58 uderzeniach, 14 uderzeń poniżej par!

Zagra też m.in. triumfator Big Green Egg German Challenge – Angel Hidalgo. Jak zwrócił uwagę Gradi, na liście startowej nie ma przypadkowych nazwisk.

Na turnieju mniej graczy niż zwykle – została czołówka z rankingu. Czuć, że zbliża się koniec sezonu. Każdy skupia się na swojej grze, atmosfera się zagęszcza. Ja jestem przygotowany, bo podczas przerwy, jaką miałem, sporo odpoczywałem, wracałem do zdrowia po żołądkowych przygodach. Zbierałem energię, a pod koniec tej przerwy ponownie trenowałem. W końcu dobrze się czuję, jem normalnie, jestem gotowy do gry” – opowiadał.

Gradecki w Katalonii jest od poniedziałku. Rywalizacja będzie przebiegać na Links Course – jednym z dwóch pól ośrodka Empordà Golf. Obiekt, który był już gospodarzem turniejów European Tour oraz European Tour Qualifying School, przeszedł mocną renowację w 2020 roku.

Pole mi pasuje, jest bardzo ciekawe – greeny duże, wiele się na nich dzieje, a dookoła nich oraz fairwayów głęboki rough, także trzeba będzie grać dość prosto. Odpowiednie trafianie w fairway będzie kluczowe, aby dalej mieć z tego dużo szans atakowania flagi. Dokładność będzie tu ważna i pod tym względem to dobrze dobrane pole pod moje preferencje i mocne strony” – wyznał.

W rozegranym w dniach 30 września – 3 października turnieju Swiss Challenge Mateusz zajął z wynikiem -9 miejsce T47, po rundach na 68, 69, 71 i 71 uderzeń.

Gradi tak podsumowywał swój ostatni występ, grając tam przez trzy rundy z poważnymi rewolucjami żołądkowymi:

„To jak się czuję pozostawia wiele do życzenia. Po pierwszej rundzie po kolacji złapało mnie coś, chyba jakieś zatrucie. Przez trzy następne dni, nie ma co  tu się za bardzo rozpowiadać, ale nie mogłem nic jeść, wszystko co zjadłem wracało z powrotem. Miałem zero energii, nic nie mogłem zjeść, nic się nie przyjmowało i tyle pamiętam z ostatnich dwóch, trzech dni. Golf to była niestety drugoplanowa rzecz. Jakimś cudem przetrwałem ten czas. Nie wiem czy to było spowodowane covidem, ale raczej głównie dlatego, że musiałem się czymś zatruć. Zjadłem jakieś owoce morza i mnie złapało. Na szczęście już dzisiaj wracam do domu i odpocznę sobie tydzień przed następnymi turniejami w Hiszpanii. Miejmy nadzieję, że tam będę cztery dni grał zdrowy.”

Pytany o rundę 58Alejandro Del Rey opisywał: „58 to sztos! Pole nie było na pewno aż takie łatwe. Było z cztery, pięć dołków, które jak zrobisz par to jest niezły wynik. 58 to jest mega szacun! Owszem, było to otwarte pole i dla tych wszystkich ‚long hitterów’, którzy ‚sieją’ wszędzie, było idealne. Dużo graczy z czołówki to gracze, którzy nie radziliby sobie dobrze na takich zwykłych polach, gdzie nie ma miejsca, tutaj byli oni w swoim idealnym środowisku.”

Wygrał Duńczyk Marcus Helligkilde, finiszując na -25.

 

Livescoring Empordà Challenge TUTAJ

Źródło: PZG/Anna Kalinowska

Wrażenia po Swiss Challenge: depeszował – Gradi, spisała – Kasia Nieciak

Zredagowała: Kasia Nieciak

 

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni