Mateusz Gradecki. Fot. Team Gradi

Gradi szósty w Sydbank Esbjerg Challenge!

Mateusz Gradecki zajął znakomite szóste miejsce w turnieju Challenge Tour –  Sydbank Esbjerg Challenge.

 

FINAŁ

Mateusz Gradecki zajął szóste miejsce podczas turnieju Sydbank Esbjerg Challenge. Rozgrywane w Danii zawody zaliczane są do prestiżowego europejskiego cyklu Challenge Tour, w którym w tym roku z powodzeniem występuje Polak.

W Sydbank Esbjerg Challenge Gradi popisał się świetnym finiszem. Z dziewięciu ostatnich dołków rundy finałowej, trafił sześć parów i trzy birdie, wyjeżdżając z Danii w znakomitym humorze.

„Byłem na 100 procent skoncentrowany na tym, co robię i skupiłem się na pozytywnych myślach. Traktowałem moją dobrą grę jako szansę na osiągnięcie dobrego wyniku, nie czułem żadnej presji.  Koncentracja jest niezwykle ważna, pozwala lepiej kierować własną grą, odpowiednio dozować ryzyko, by osiągnąć jak najlepsze rezultaty. Dzisiaj mogłem grać odważnie, nieco ryzykując, co dało mi tak zwaną „perfekcyjną dziewiątkę” na ostatnich dołkach. Nie popełniłem tam żadnego błędu, a była szansa nawet na 6 birdie”.

To już drugi turniej Challenge Tour, który rozegrał w ostatnich dniach w Danii. We wcześniejszym Made in Esbjerg Challenge – Presented by FREJA & TotalEnergies zajął osiemnaste miejsce.

Zwyciężył, po raz czwarty na Challenge Tour, Norweg Espen Kofstad.

Pokonał on w dogrywce Szkota Ewena Fergusona.

 

„Coraz pewniej czuję się w formule zawodów, rozgrywanych w Challenge Tour, w których rozgrywane są 4 rundy a nie trzy. Wymaga to właściwego gospodarowania siłami i przyzwyczajenia się, że turniej trwa dłużej, a zawodnicy grają więcej. Teraz przede mną kolejny turniej Challenge Tour – z wyższą pulą nagród i możliwością większych zdobyczy punktowych” .

B-NL Challenge Trophy rozgrywany będzie od 26 do 29 sierpnia w holenderskim Spijk.

Mateusz jest dopiero drugim w historii polskim golfistą, po Adrianie Meronku, który bierze udział w pełnym cyklu Challenge Tour, osiągając znakomite wyniki. Dwukrotnie zajął już miejsce w pierwszej dziesiątce i po dwunastu rozegranych turniejach, praktycznie zapewnił już sobie awans do przyszłorocznej edycji Challenge Tour. Po zawodach w Danii awansował aż o 13 miejsc w klasyfikacji generalnej Challenge Tour, w której zajmuje obecnie 47 miejsce, a 45 najlepszych zawodników cyklu weźmie udział w wielkim finale Road to Mallorca. Jego długofalowym celem jest znalezienie się w pierwszej dwudziestce cyklu, które premiowane jest awansem do  European Tour.

 

RUNDA TRZECIA

Trzeci dzień był kontynuacją rozsądnej gry i niepakowaniem się w kłopoty. Podobnie jak we wtorek Mateusz zanotował 70 uderzeń i z wynikiem -3 zajmuje piętnastą pozycję, razem z sześcioma zawodnikami. Tym razem trafił trzy birdie i dwa bogeye.

Po rundach 68-71-65 na prowadzenie wysunął się Szkot Ewen Ferguson.

Na drugim miejscu znajduje się Francuz Julien Brun, a trzecim miejscem dzielą się Hiszpan Angel Hidalgo i Norweg Espen Kofstad. 

 

Gradi rozpoczyna rundę finałową o 8.20.

#KIBICUJEMY! #GOGRADI!

 

RUNDA PIERWSZA I DRUGA

Rozpoczął od bardzo równej gry. We wtorek zanotował piętnaście parów, jeden zbłąkany bogey i dwa birdie, plasując się z wynikiem -1 na pozycji T21. W środę grał jeszcze lepiej, awansując w skrajnie trudnych warunkach na miejsce T13. Co prawda trafił wtedy o jeden birdie mniej, ale runda zagrana na PAR była tego dnia, nie rozpieszczającego brakiem wiatru i komfortową temperaturą, bardzo solidnym rezultatem. Razem z Mateuszem, podobnie jak w poprzednim turnieju w Danii jest jego trener i caddy – Nick Lane. 

 

golfchannel.pl/?news=gradi-w-danii

 

Oto jak opisywał to sam Gradi: „Dzisiaj mieliśmy prawdopodobnie najtrudniejsze warunki w jakich grałem, na pewno w tym sezonie, nie wiem, czy nawet nie kiedykolwiek. W pewnym momencie temperatura spadła do pięciu, ośmiu stopni, z takim wiatrem, że driverem nie wiem czy udało mi się zagrać 200 metrów, na środek fairwaya. Było pewnie pięć kijów pod wiatr, także to była masakra.

Grałem super, nie trafiłem tylko jednego fairwaya driverem. To była dzisiaj podstawa tej solidnej gry, robienia parów. Bardzo ciężko było zagrać pod flagę, trzeba było po prostu grać w odpowiednie części greenów. Dzisiaj ustaliliśmy z Nickiem, że gramy tylko fairway, green i tyle, trafiamy jak najwięcej w regulacji. Nawet dwa putty było ciężko zrobić w takim wietrze. Jestem zadowolony – runda prawie bez bogeya. Birdie było mało – bo bardzo trudno było je robić. Kluczem jest dobry drive i myślę, że jak będę tak drivował następne dwa dni to będę walczył tutaj o wszystko”.

Po pierwszym dniu i rezultacie 66 prowadził Matteo Manassero – nie tak dawno temu gwiazda European Tour – starająca się powrócić na największe areny golfowe.

28 – letni Włoch, mieszkaniec Verony, ma już na swoim koncie cztery zwycięstwa European Tour, z czego pierwsze zdobyte dekadę temu, podczas Castelló Masters Costa Azahar, gdzie pokonał czterema uderzeniami, wówczas wielką gwiazdę hiszpańskiego golfa – Ignacio Garrido.

Na drugim miejscu, z uderzeniem straty, plasowali się Hiszpan Angel Hidalgo i Francuz Julien Brun – zwycięzca ubiegłorocznego… GRADI Polish Open!

golfchannel.pl/?news=rozstrzygniecia-w-gpo

Po rundach 67 i 68, z wynikiem -7,  na prowadzenie wysunął się właśnie Francuz!

Drugi jest Hiszpan, a miejscem trzecim dzieli się czterech zawodników.

Matteo Manassero traci do nich kolejne uderzenie!

 

Gradi rozpoczyna czwartkowy ‘moving day’ o 9.30.

 

#KIBICUJEMY! #GOGRADI!

 

Głosowo depeszował: Gradeusz

Sprawozdanie z rundy finałowej: PR – Przemysław Śmiałkowski

Zdjęcie: Team Gradi

Napisała: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni