Mateusz Gradecki. fot. Strzały na fairway’u

Gradi 24 w Czechach

Mateusz Gradecki grał w turnieju D+D REAL Czech Challenge. Tutaj znajduje się aktualizowana relacja z jego poczynań.  

FINAŁ

Finałowa runda 71 i rezultat -9, uplasowała Gradiego na 24. pozycji, dzielonej z Austriakiem Lukasem Nemeczem i Australijczykiem Danielem Hillierem.

Po czterech dołkach, trzyosobowej dogrywki zwyciężył Hiszpan Santiago Tarrio, co było jego pierwszą wygraną na Challenge Tour.

Po swoim drugim najlepszym tegorocznym występie na Challenge Tour, pytany o podsumowanie i plany Gradi depeszował: „Jestem już w domu. Dojechałem. Dziękuję za gratulacje chociaż nie jestem do końca usatysfakcjonowany rezultatem. Cztery rundy poniżej par, z czego dwie musiałem nadrabiać i kończyć poniżej par, będąc w trakcie powyżej. To jest zawsze pozytywne, kończąc w taki sposób. Szczególnie w ostatni dzień i w sobotę, grając minus trzy na ostatnich paru dołkach – to naprawdę niezły wynik. Niestety za dużo czasu spędzałem w wysokim roughie, który w tym tygodniu był naprawdę głęboki. To niestety kosztowało mnie wiele strzałów. Z kolei gra ironami bardzo się poprawiła w porównaniu do zeszłego tygodnia, co dawało mi naprawdę wiele szans na birdie. Gdybym tylko trafiał więcej fairwayów to byłbym w świetnej pozycji, myślę, że nawet z możliwością walki o zwycięstwo, bo puttowałem też bardzo dobrze. Teraz już o tym zapominam, wyciągam wnioski, mam tydzień przerwy i jadę na kolejny turniej. Teraz na pierwszym turnieju w Hiszpanii robię sobie przerwę i gram dopiero drugi, który zaczyna się od wtorku. Ci którzy zagrają dwa z rzędu będą mieli tylko jeden dzień na regenerację. Dla mnie może to być pozytywem, bo zrobię sobie przerwę i dolecę tam na spokojnie w piątek i gram od wtorku. Pierwszy turniej będę grał z powrotem z Nickiem jako caddym. Nie mogę się już tego doczekać. 

RUNDA TRZECIA

Gradi nie rozpoczął najlepiej tej rundy. Podwójny bogey na pierwszym dołku nie wybił go jednak z uderzenia. Dodał do niego jeszcze tylko jednego bogeya i aż sześć birdie, w tym dwa na ostatnich dwóch dołkach. Z wynikiem -8 zajmuje on przed rundą finałową dzieloną z trzema zawodnikami pozycję T22, ze stratą siedmiu uderzeń do lidera.

Po rundach 68, 67 i 66 na prowadzenie wskoczył Norweg Kristian Krogh (-15). Miejscem drugim dzielą się Fin Roope KAKKO i Francuz Julien BRUN.

Mateusz rozpoczyna rundę finałową o 8.38. Razem z nim zagrają Szwajcar Joel GIRRBACH i Anglik Matthew BALDWIN

 

RUNDY PIERWSZA I DRUGA

Gradi gra bardzo stabilnie w Czechach. Zaczął od rundy 71, tracąc cztery uderzenia do lidera  i zajmując dzieloną z jedenastoma zawodnikami pozycję T39. Drugiego dnia zaatakował, trafił pięć birdie i po rundzie 68, z wynikiem -5 przesunął się na dwudziestą pozycję w klasyfikacji, dzieląc się nią z pięcioma zawodnikami.

W piątek Gradi świętował swoje urodziny! Oto jak opisał nam ten dzień: „Bardzo dziękuję za życzenia. Grało się całkiem spoko. Nawet zrobiłem sobie dzisiaj prezent urodzinowy w postaci szczęśliwego strzału na pierwszym dołku, z bunkra fairway’owego. Miałem tam zagrać nad drzewem, na flagę, ale wyszło przez drzewo na flagę i piłka skończyła na greenie. Zagrałem trochę niżej niż planowałem, ale skończyło się dobrze. Powiedziałem sobie – no to mam już swój prezent na dzisiaj, w postaci lekkiego szczęścia. Ogólnie było nieźle, bez fajerwerków, ale gra jest na odpowiednim poziomie. Trzeba cierpliwie czekać na putty, żeby wszystko powpadało. Dzisiaj i tak trafiłem parę fajnych puttów, ale czekam na więcej. Zjadłem dzisiaj jedną gałkę lodów czekoladowych, także powiedzmy, że tak świętuję urodziny”.

Po pierwszym dniu 67 na prowadzeniu znalazło się aż czterech graczy.

W piątek grupa liderów skurczyła się do dwóch zawodników: Hiszpana Alfredo Garcia-Heredii i Szweda Christofera Blomstranda, którzy nie byli wśród liderów pierwszej rundy, a w piątek zagrali odpowiednio: 64 i 62!

62 Szweda wyrównało rekord pola Brooksa Koepki!

 

Trzecia runda Gradeusza zaczyna się o godzinie 9.08.

#KIBICUJEMY! #GoGradi!

 

ZAPOWIEDŹ TURNIEJU

Przed Mateuszem Gradeckim czwarty w tym roku występ w Challenge Tour. Od czwartku zagra on na polu Kuneticka Hora w turnieju D+D REAL Czech Challenge.

Pole znam – grałem tutaj kilka razy, między innymi na drużynowych mistrzostwach Europy amatorów, dywizji 2 w 2014 roku, a w 2018 r. już w ramach Challenge Tour. We wtorek zagrałem próbne 18 dołków. Pole wygląda przyjemnie, warunki są super – greeny dobre, roughy wysokie. Będzie trzeba dokładnie z tee grać, ale zazwyczaj wyniki są tutaj niskie, pojawia się dużo szans na niezłe rezultaty” – zapowiedział.

Dodał, że jest już w gotowości do walki.

Dziś dzień treningowy, ale już nie na polu. Byłem u fizjoterapeuty, teraz chwila luzu i przygotowanie do turnieju, choć mam dużo czasu, bo jutro zaczynam start po południu” – wspomniał w środę.

Podczas drugiej rundy, 4 czerwca, utytułowany reprezentant Polski będzie obchodził urodziny, kończąc 27 lat. Jak ocenił, najlepszym prezentem dla samego siebie byłyby cztery solidne rundy poniżej par.

Turniej rozgrywany jest od 2012 roku. Do edycji 2018, a dalej w 2021 r. odbywał się w Golf&Spa Kuneticka Hora w Dritecu, natomiast w 2019 roku przeniósł się do Kaskada Golf Resort niedaleko Kurim. W 2020 roku turniej nie odbył się ze względu na pandemię. Najniższy wynik spośród zwycięzców to -24, uzyskane przez Francuza Damiena Perrier w 2014 roku i  Duńczyka Andreasa Harto w premierowej odsłonie zawodów.

W 2018 roku, po rundach 72, 71, 71, 73, Gradi uplasował się na dzielonym 55. miejscu, a w turnieju uczestniczył wtedy również Adrian Meronk, który zajął wówczas dzielone miejsce 35. Triumfował wówczas Minkyu Kim.

Gradi rozpocznie pierwszą rundę o godzinie 14.35, a we flighcie towarzyszyć mu będzie Irlandczyk Conor O’Rourke i Nyasha Mauchaza z USA.

Kibicujemy! #GoGradi!

 

Livescoring będzie TUTAJ

Zapowiedź turnieju: Anna Kalinowska/PZG

fot. Strzały na fairway’u

Depeszował głosowo: Gradi

Uaktualniana relacja: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni