Mateusz Gradecki. Fot. Team Gradi

Gradi w Open de Bretagne

Mateusz Gradecki w niedzielę zakończył występ w Kaskáda Golf Challenge, a już w czwartek rozpoczął kolejny  start na Challenge Tour, tym razem w Blot Open de Bretagne.

 

CZWARTEK

Gradi miał dość zróżnicowaną kartę wyników, na której pojawiły się: eagle, birdie, double bogey i dwa bogey’e. Rezultat +1 uplasował go na miejscu T74, wraz z osiemnastoma kolegami, wśród których znalazł się chociażby słynny Matteo Manassero.

Po niesamowitej rundzie 61 na prowadzenie wystrzelił Ruaidhri McGee. Irlandczyk trafił dwa eagle, siedem birdie i dwa bogey’e.

Dało mu to trzy uderzenia przewagi nad mocną grupą pościgową, w której znaleźli się: Południowoafrykańczyk Bryce Easton, Francuz Robin Sciot-Siegrist, Hiszpan Borja Virto i Niemiec Alexander Knappe, którzy dzielą drugie miejsce z wynikiem sześć poniżej par.

Lider turnieju postanowił zrobić sobie przerwę od rywalizacji po pandemii Covid-19 i zadebiutował w European Challenge Tour, po prawie dwóch latach, podczas Empordà Challenge, na początku tego miesiąca, gdzie od razu znalazł się w pierwszej dwudziestce.

31-latek niedawno przeniósł się na Florydę i chociaż nie grał w golfa zawodowo, znalazł czas na trening: „Jestem zachwycony moją dzisiejszą rundą. Od kilku lat nie gram na zawodach, a to dopiero moja druga impreza Challenge Tour w tym sezonie”.

Mateusz rozpoczyna drugą rundę o 13.50.

 

#GoGradi!

 

*

W poprzednim turnieju – Kaskáda Golf Challenge z wynikiem +1 uplasował się na miejscu T51, po rundach 70-71-74-70. Zwyciężył Martin Simonsen, zdobywając swoje pierwsze trofeum w lidze.

golfchannel.pl/?news=gradi-wrocil-do-czech

 

W drodze na kolejny turniej Gradi miał małe przygody. Tak relacjonował to dla redakcji PZG: „Pierwszy lot miałem opóźniony, cudem zdążyłem na przesiadkę, ale nie doleciały mi kije. Miały zostać dostarczone wieczorem, jednak tak się nie stało, więc spałem na lotnisku, rano je odebrałem i teraz jestem w pociągu, bo pole jest oddalone o pięć godzin drogi z Paryża”- depeszował we wtorek.

W środę grał w turnieju Pro-Am , a w czwartek rozpoczyna rywalizację na Golf Bluegreen de Pléneuf Val André. Pole par 70 położone w Bretanii oferuje spektakularne widoki na Ocean Atlantycki, ale sąsiedztwo oceanu może oznaczać silne podmuchy wiatru.

Z ostatniej rundy z poprzedniego tygodnia mogę wiele pozytywnych aspektów wynieść. Jest dużo lepiej niżby się wydawało patrząc na wyniki. Pole znam dobrze, grałem tu rok temu, skończyłem występ na dzielonym czternastym miejscu, czyli całkiem nieźle” – mówił.

Gradi Odnotował wówczas wynik -5, a triumfował Francuz Julien Brun z -13 – zwycięzca Gradi Polish Open z 2020 roku. Open de Bretagne jest częścią European Challenge Tour od 2007 roku.

golfchannel.pl/?news=gradi-w-bretanii

golfchannel.pl/?news=rozstrzygniecia-w-gpo

Pierwsze zwycięstwo na Challenge Tour właśnie w Bretanii zdobywał Eddie Pepperell – grający w 2017 roku w turnieju pokazowym Canona w Sobieniach Królewskich. Wystąpili tam wtedy również: Ian Woosnam, Adrian Meronk i Romain Langasque.  

golfchannel.pl/?news=gwiazdy-w-sobieniach

Mateusz rozpoczyna turniej o godzinie 8.50. Razem z nim zagrają: Niemiec Alexander Knappe i Południowoafrykańczyk Jayden Schaper, którego pamiętamy z popisów podczas 2020 Alfred Dunhill Championship, gdzie przez trzy pierwsze dni prowadził Adrian Meronk. 

golfchannel.pl/?news=meronk-drugi-w-rpa

 

 

Livescoring TUTAJ

Cytaty i informacje: PZG/Anna Kalinowska

 

Zredagowała: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni