Mateusz Gradecki. Big Green Egg German Challenge 2022. Fot. Krzysztof Gradecki

Gradi drugi w Big Green Egg!

Prosto z Austrii Mateusz Gradecki przeniósł się do Niemiec, gdzie w czwartek rozpoczął kolejny turniej Challenge Tour – Big Green Egg German Challenge powered by VcG, rozgrywany w Wittelsbacher Golfclub w Neuburg an der Donau.

 

www.europeantour.com/challenge-tour/big-green-egg-german-challenge/leaderboard

 

UWAGA. 3 sierpnia, w środę o 21:00 zapraszamy na PREMIEROWE telewizyjne podsumowanie

turnieju Green Egg German Challenge!

 

 

Niedziela

Rozstrzygnięcia wymagały dogrywki, w której zmierzyli się Alejandro Del Rey i Mateusz Gradecki! 

 

 

Na rozgrywanej tego dnia po raz trzeci osiemnastce, trafiając birdie zwyciężył Hiszpan, ale Gradi i tak bardzo przybliżył się do wymarzonego awansu na DP World Tour. Teraz zajmuje ponownie szóste miejsce w rankingu Road to Mallorca. Dokładnie tą samą pozycję osiągnął zaraz po swoim pierwszym zwycięstwie na Challenge Tour – podczas Limpopo Championship na początku kwietnia. Później systematycznie spadał w klasyfikacji, aż do miejsca 24.

 

 

Sezon Challenge Tour kończy się na początku listopada wielkim finałem – Rolex Challenge Tour Grand Final supported by The R&A, w Club de Golf Alcanada, na Majorce. Big Green Egg był szesnastym turniejem rozgrywek, z zaplanowanych 28. Na DP World Tour przeniesie się w przyszłym sezonie dwudziestu najwyżej sklasyfikowanych zawodników. Jest o co walczyć!

 

 

 

Gradi pytany o to jak mu się grało w niedzielę, jak ocenia cały turniej, szczegóły dogrywki i opis eagla, depeszował:

„To był kolejny bardzo ciekawy i przyjemny dzień. Zresztą każdy dzień, w którym mogę rywalizować jest dla mnie przyjemny. Wyciągam z tego wszystkiego dużo więcej pozytywnych wrażeń i przemyśleń, niż to, że mam niedosyt po zajęciu drugiego miejsca, bo tak nie jest. Wyciągam dużo fajnych lekcji i pewności siebie. Grając zastępczym zestawem kijów, radząc sobie w każdej sytuacji z tym sprzętem i nie mając z nim dużego doświadczenia, udało mi się wycisnąć z niego prawie zwycięstwo w turnieju”. 

 

Road to Mallorca

 

„Dogrywka była na dołku par 5, bardzo długim i trochę dziwnym. Wszędzie są tam drzewa. Gra się tam tak naprawdę nie na swój fairway. Grałem z Alexem, który uderzył na ostatnim dołku dogrywki drive’a na 335 metrów. On jest tam w stanie dobić w dwóch uderzeniach – dołek ma sześćset metrów. Ja nie byłem w stanie”. 

„Eagla na piętnastce zdobyłem trafiając pięć iron na dwa metry od flagi. Na trzynastce trafiłem chyba najdłuższego putta ever, z około 25 metrów na birdie – taki bonus. Później zagrałem metr od flagi na szesnastce, na par 3. Jestem bardzo zadowolony. Wiadomo, że mam lekki niedosyt, ale pozytywów jest dużo więcej”. 

 

 

The Road to Mallorca już od czwartku odwiedzi Irlandię, podczas Irish Challenge w legendarnym The K Club! Gradi też tam będzie, tym razem z zagubionymi kijami, które wreszcie się odnalazły od czasu zaginięcia po kwalifikacjach do The Open. W roli caddiego wystąpi Kuba „Dymek” Dymecki, który w tej roli debiutował na Challenge Tour podczas austriackiego Euram Bank Open.

 

 

Kuba pytany, jak to się stało, że będzie caddiować Gradiemu, opowiadał: „Na paru turniejach drużynowych, jak skończyłem swoją rundę, a Gradi jeszcze grał, to mu trochę caddiowalem, i dobrze nam się grało. Więc jak teraz szukał caddiego, to odezwał się do mnie”.

Po chwili dodał jeszcze: „Ale moje ambicje golfowe są oczywiście związane z graniem, a nie caddiowaniem, więc w przyszłości chcę grać z Gradim w jednym flighcie, ale jako przeciwnik, a nie caddie! :-)”.

 

golfchannel.pl/?news=dymek

 

 

*

Del Rey był przeszczęśliwy po tym jak udało mu się przypieczętować pierwsze zwycięstwo w Challenge Tour, stając się kolejnym hiszpańskim zwycięzcą Big Green Egg German Challenge, po wygranej rodaka Angela Hidalgo w Niemczech w zeszłym roku.

„Brakuje mi słów. W tym roku zmagałem się z tym, żeby być w czołówce, ale wiem, że jestem w stanie zakończyć turniej zwycięstwem, jeśli jestem na szczycie tabeli wyników. To był frustrujący rok, ponieważ nie dałem sobie wystarczających szans na wygraną. To zwycięstwo dało mi ogromną pewność siebie i jestem zachwycony, że wszystko się udało”.

 

 

„W tym roku grałem naprawdę dobrze, ale nie odpowiadały mi pola. To pole jest bardziej wyrozumiałe z tee i jeśli nie trafię w fairway, będę miał trudny drugi strzał, ale nie stracę piłki. W tym tygodniu wszystko zaskoczyło i jestem bardzo szczęśliwy”.

 

 

„To zwycięstwo oznacza, że ​​mogę mierzyć nieco wyżej i być może rozważyć celowanie w pierwszą dziesiątkę rankingu. Mam zamiar dać z siebie wszystko przez resztę sezonu i cisnąć chłopaków na szczycie.”

Zwycięstwo Del Reya oznacza, że ​​awansował on o 32. miejsca, na dziesiąte w rankingu Road to Mallorca. Duńczyk Oliver Hundebøll utrzymuje się na pierwszym miejscu, z 98 796 punktami.

 

 

Hiszpan Manuel Elvira zajął trzecie miejsce z wynikiem -16. Z wynikiem -12 francuski duet Félix Mory i Robin Sciot-Siegrist podzielił się miejscem czwartym, z Niemcem Maxem Schmittem.

 

 

Telewizyjne podsumowanie turnieju w Golf Channel Polska wkrótce. 

 

Sobota

Hiszpan Alejandro Del Rey wyjdzie jako lider na finałową rundę Big Green Egg German Challenge powered by VcG po tym, jak trafił eagla na 54. dołku turnieju. Jedno uderzenie za nim plasują się jego rodak Manuel Elvira i  Mateusz Gradecki! 

 

To właśnie ta trójka, która grała ze sobą również w sobotę, wyjdzie w niedzielę na pole Wittelsbacher Golfclub jako ostatnia, o godzinie 11.20.

 

#Kibicujemy! #GoGradi!

 

 

Del Rey był zachwycony stylem w jakim zakończył swoją rundę. W niedzielę spróbuje zdobyć swoje pierwsze trofeum Challenge Tour: „Dzisiaj było dość ciężko i nie mogłem atakować pola tak bardzo, jak podczas pierwszych dwóch rund” – powiedział. „Wspaniale jest skończyć dzień eaglem”. 

 

 

„Dzisiaj wiał silny wiatr i ciągle zmieniał kierunek, co sprawiało, że gra było trudniejsza dla nas w ostatniej grupie. Musieliśmy grać dołki par 5 pod wiatr, kiedy przez większość dnia grane były one z wiatrem. Wspaniale było dzisiaj wystąpić u boku Manuela i Mateusza. Miło było grać z rodakiem, ponieważ czułem się, jakbyśmy byli w domu w Madrycie”.

 

 

Gradi tym razem nie zanotował eagla na żadnym z dołków. Jego runda 69 zawierała za to cztery birdie, w tym ten trafiony na pierwszym dołku, gdzie w piątek rozpoczął dzień z wynikiem o jedno uderzenie mniej na tym dołku.

 

 

Francuz Robin Sciot-Siegrist rundą 70 awansował na czwarte miejsce, z wynikiem -10, o jeden strzał wyprzedzając Słowaka Tadeáša Tetaka, Szkota Daniela Younga i Francuza Félixa Mory’ego, którzy dzielą się piątą pozycją, z rezultatem -9.

 

Piątek

Sytuacja na półmetku Big Green Egg German Challenge wygląda następująco. Na prowadzeniu znajduje się trzech muszkieterów. Wśród nich Mateusz „Gradinho” Gradecki, który w piątek rozegrał wywarzoną rundę 68, rozpoczynając ją od eagla na pierwszym dołku! 

 

 

Po eaglu natychmiast nastąpił bogey, być może wynikający z zaskoczenia całą sytuacją, ale dalej było już bardzo solidnie. Gradi dołożył jeszcze trzy birdie i trzynaście parów i z wynikiem -10 mógł już cieszyć się pozycją współlidera.

 

 

Kwietniowy mistrz Limpopo Championship pytany jak przebiegł mu dzień i jak trafił kultowego już eagla, depeszował: „Trafiłem z 98 metrów prosto do dołka. Piłka spadła dziesięć centymetrów od dziury i tam wskoczyła. Standard. 😉

 

 

Takie coś zdarza się bardzo rzadko – fajne uczucie. Pole jest bardzo ciekawe. Codziennie jest cztery-pięć strzałów w drzewa, bo w sumie wszędzie nad fairwayami są tutaj drzewa. To taki trochę Rajszew i trzeba akceptować to, że nie zawsze jest strzał na flagę. Trzeba coś wymyślać spod tych konarów, nawet grając czasami z fairwaya. W sumie to fajna zabawa.

 

 

Dzisiaj miałem niezły flight, kończyliśmy na: -3, -6 i -10 więc dobrze sią grało, w fajnej atmosferze. Mam taki sam plan na weekend. Idziemy dalej”.  

 

golfchannel.pl/?news=gradi-w-limpopo

 

 

Po rundzie 71 na miejsce czwarte spadł lider po pierwszym dniu – Słowak Tadeáš Tetak. 

 

 

Tuż za nim plasuje się Francuz Robert Sciot Siegrist. Miejscem szóstym dzielą się Irlandczyk John Murphy i Francuz Felix Mory.

 

 

Nie zabrakło hole-in-one!

 

 

Mateusz rozpoczyna drugą rundę w samo południe. Na pole wyjdzie oczywiście w grupie finałowej, razem z pozostałymi liderami –  Hiszpanami Alejandro Del Reyem i Manuelem Elvirą. 

 

#Kibicujemy! #GoGradi!

 

 

Czwartek

 

Gradi rozegrał rewelacyjną rundę 66, trafiając sześć birdie i dwanaście parów. Rezultat -6 plasuje go na trzecim miejscu, razem z Anglikiem Scottem Brownem, dwa uderzenia za liderem. 

 

 

Pytany jak można zagrać -6 w 40 – stopniowym upale – w dodatku zapasowymi kijami, czy wciąż jest z nim jego południowoafrykański caddie z Limpopo Championschip i jaka jest szansa, że kiedyś odzyska zaginione kije, depeszował:

„-6, całkiem spoko. Wreszcie puttowałem tak jak potrafię, bo w zeszłym tygodniu wyglądało to nieco inaczej.

Denzela już nie ma ze mną. Trzy tygodnie zmagań wystarczyły. Nie będę rozpowiadał się na ten temat bo można by nagrać godzinny podcast. Teraz na turnieje będę jeździł z Kubą Dymeckim. Na tym akurat nie jest, ale mam tutaj ze sobą psychologa – Darka i tatę. Nikt mi nie caddiuje, oni tylko oglądają. Do końca sezonu będzie mi caddiował Kuba – tam gdzie będzie mógł.

Kije chyba już są w Polsce. Może już jutro będą w domu, ale już powoli przyzwyczajam się do tych, które tutaj mam. Także może będzie jakiś mix z dwóch setów. Teraz mam jakiś backup. To nie są już kije z wypożyczalni. Używam swoich starych ironów. Mam teraz taki zestaw bardziej zbliżony do mojego”.    

 

 

Na prowadzenie dość niespodziewanie wskoczył Słowak Tadeáš Tetak, aktualnie 204. w rankingu Road to Mallorca i 1638. na świecie. W czwartek popisał się on bezbłędną rundą 64.

 

 

Jedno uderzenie za liderem jest Hiszpan Manuel Elvira. 

 

 

Gradi rozpoczyna drugą rundę o 8.04, grając w niej, tak jak w rundzie pierwszej, z Belgiem i Niemcem.

 

#Kibicujemy! #GoGradi!

 

 

*

 

Zapowiedź turnieju

 

Tydzień temu Mateusz Gradecki rywalizował w Euram Bank Open. Na górskim GC Adamstal zanotował rundy 71, 67, 70 i 72, a gra na par dała mu dzielone 37. miejsce.

 

Mateusz Gradecki. Golf Club Adamstal. Fot. Team Gradi

Alpejskie pole wymęczyło, ale zaplanowałem dużo regeneracji pomiędzy rundami. Codziennie wchodziłem do zimnego, górskiego strumienia, więc krioterapia była. Teraz czuję się dobrze, choć jeszcze nie dojechały moje kije, więc używam zapasowych. Pracuję nad puttowaniem, bo w ostatnim turnieju tylko to potrzebowało szlifów” – depeszował.

W austriackim Euram Bank Open triumfował Niemiec Marc Hammer.

 

 

Przed Mateuszem turniej na polu zupełnie innego rodzaju. Wittelsbacher Golfclub jest bardzo wymagające, parkowe, ma bardzo twarde i szybkie fairwaye, mnóstwo parkowych doglegów i głęboki rough. W opinii wielu graczy to najlepsze niemieckie pole. Położone na północ od Monachium, między Ingolstadt i Neuburg an der Donau, w miejscu, gdzie niegdyś hodowano bawarskie konie królewskie. W 1986 roku stadnina została przekształcona przez holenderskiego architekta pól golfowych Joana Dudoka van Heela w jedno z najbardziej malowniczych i najpiękniejszych terenów do gry w Niemczech. Obiekt zachował parkowy styl, wąskie fairwaye otoczone są 200-letnimi dębami, a imponujący jest także domek klubowy.

 

 

Nie grałem tu świetnie rok temu, ale teraz nie dość, że gram lepiej to mam też lepszy plan na to pole” – wspominał przed środowym pro-amem.

W Big Green Egg German Challenge 2021 Polak zaliczył dwie rundy: 75 i 71. Zwyciężał Hiszpan Angel Hidalgo, który w tym tygodniu zagra w Cazoo Classic, na DP World Tour, transmitowanym w Golf Channel Polska.

 

W rankingu Road To Mallorca prowadzi obecnie Duńczyk Oliver Hundeboll. Gradi plasuje się na 24. miejscu. Kolejne turnieje cyklu Challenge Tour to Irish Open (28-31 lipca), Vierumaki Finnish Challenge (4-7 sierpnia).

 

 

Przez pierwsze dwie rundy turnieju Big Green Egg German Challenge Gradiemu towarzyszyć będą: Nick Bachem i Christopher Mivis. Pierwszego dnia rozpoczną oni grę o 13.24 z dziesiątego tee, a drugiego o 8.04, z pierwszego tee.

 

 

Zapowiedź przedturniejowa: PZG/Anna Kalinowska

 

*

 

Zdjęcia: Krzysztof Gradecki

Depeszowali: Gradi i Dymek

 

Aktualizacje i redakcja: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni