George Coetzee. EPA/NEZAR BALOUT Dostawca: PAP/EPA.

George Coetzee zwycięża w Portugalii

George Coetzee wykręcił w niedzielę świetną rundę 66 i zwyciężył w turnieju Portugal Masters. To już piąty tytuł European Tour 34 – letniego Południowoafrykańczyka, pierwszy od triumfu w Tshwane Open, w którym triumfował  wówczas po raz drugi, pokonując w marcu 2018 roku Sama Horsfielda.

George, lider na Dom Pedro Victoria Golf Course po 54 dołkach, grał również wyśmienicie w niedzielę. W jego rundzie nie było ani jednego bogeya, pojawiło się za to aż pięć birdie. Ozdobą dnia było świetne wybronienie się przed stratą uderzenia na kilku dołkach. Zwyciężył z przewagą dwóch uderzeń nad Anglikiem Laurie Canterem, który zakończył dzień z takim samym rezultatem 66.

 

 

Jego poprzednie zwycięstwa miały miejsce w Afryce i był to pierwszy raz, kiedy wreszcie wygrał w Europie: „Zawsze miałem listę rzeczy, które chciałem osiągnąć podczas mojej kariery golfowej. Najpierw myślałem, że nigdy nie zajdę tak daleko, żeby wygrywać na European Tour, więc było naprawdę miło to osiągnąć. Później zdałem sobie sprawę, że za każdym razem miałem pewną przewagę zwyciężając w domu i potrzebowałem zrobić następny krok i wygrać poza moim terytorium”

Dzięki fenomenalnemu atakowi w rundzie finałowej na miejsce trzecie wskoczył Tommy Fleetwood, już przenoszący się na rozpoczynający się w czwartek w słynnym Winged Foot Golf Club – U.S. Open Championship. Gwiazdor Ryder Cup rozpoczął swoją niedzielną rundę z pięcioma uderzeniami straty do lidera, a w finale wykręcił niesamowitą rundę 64, zawierającą między innymi elektryzujące birdie na siedemnastce i osiemnastce.

 

 

Adrian Meronk nie zaatakował w niedzielę. Rozpoczynając dzień od dzielonej z siedmioma graczami pozycji dwunastej, do rund 69 – 66 (!) – 72, dorzucił w finale 73 uderzenia, z pokrzepiającą parą birdie na dołkach 14 i 15. Podsumowując, co zmieniło się po dwóch świetnych rundach na początku turnieju komentował: „Gorsze rezultaty wynikały głównie z tego, że nie trafiłem faiwayów, co bardzo utrudniało grę”.

 

 

Przypomnijmy, że po dwóch dniach rywalizacji Adrian zajmował fantastyczną trzecia pozycję, dzieloną z siedmioma zawodnikami. Oprócz niego, na długiej liście graczy z wynikiem (-7) znaleźli się wówczas: lider po pierwszym dniu – Liam Johnston, Scott Vincent, Adrien Saddier, Martin Simonsen, Matthew Jordan, Marcus Armitage, Wilco Nienaber.

Przed Adrianem teraz chwila przerwy i już za nieco ponad tydzień przystępuje on do rywalizacji w Dubai Duty Free Irish Open.

 

 

#Kibicujemy! #GoMeronk! 

 

Depeszował: Adrian Meronk

Napisała: Kasia Nieciak

Więcej o Portugal Masters: TUTAJ

 

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni