Dustin Johnson i Tiger Woods. Masters Tournament. Augusta National Golf Club. 15 November 2020. EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.

Dustin zakłada Zieloną Marynarkę!

Zobaczyć łzy wzruszenia w jego oczach? Bezcenne! Coś co było zarezerwowane wcześniej głównie dla innego zwycięzcy tego turnieju, lubiącego łkać przy każdej nadarzającej się okazji – okazało się możliwe również w przypadku największego twardziela PGA TOUR. Tak jest, Dustin Johnson spełnił swoje wielkie marzenie i został mistrzem Masters!

 

 

I zrobił to w elektryzującym stylu, bijąc po drodze sporo niezwykłych rekordów. Niesamowity rezultat dwudziestu uderzeń poniżej par był najniższym w historii Masters i wyrównanym najniższym rezultatem w turnieju wielkoszlemowym.

Najcenniejszą Zieloną Marynarkę na tej planecie zakładał mu na plecy, nie kto inny, tylko sam Tiger Woods, który wciąż dzierży inny rekord tego turnieju. Dustin wygrywał z pięcioma uderzeniami przewagi i jest to największa przewaga od czasu historycznego pierwszego zwycięstwa Tygrysa w 1997 roku, który co warto wspomnieć, miał tych uderzeń aż dwanaście! 

 

Dustin Johnson nie był w stanie mówić, po tym kiedy już prezentował się w upragnionej marynarce, w której zresztą był jeszcze  przystojniejszy niż zwykle. Po prostu ciężko było mu wydobywać słowa, nie mówiąc już o formułowaniu zdań i tylko bezradnie przecierał łzy szczęścia, które napływały mu do oczu. Nigdy wcześniej nie widziano go publicznie w takiej sytuacji.

 

 

„To spełnienie mojego marzenia. Jako dzieciak zawsze marzyłem, żeby być mistrzem Masters. Trudno to mi o tym mówić. To dla mnie po prostu niesamowite”.

 

 

Dotychczasowy rekord turnieju posiadali dwaj zawodnicy. Tylko Tiger Woods w 1997 roku i Jordan Spieth w 2015 zdołali uzyskać wynik -18. Dustin pobił ich dwoma uderzeniami.

 

 

36 – letni DJ wyrównał również rekord Tigera z 1997 roku i Nolana Henke z 1992, trafiając w całym turnieju 60 greenów w regulacji, najwięcej w ostatnich 35 latach, co skrupulatnie wyliczył guru statystyk golfowych Justin Ray.

To już drugie zwycięstwo wielkoszlemowe, 24 – krotnego triumfatora na PGA TOUR, po wygranej w U.S. Open w 2016 roku, w słynnym Oakmont Country Club. Jest to też 14 sezon z rzędu, w którym zwycięża od początku swojej kariery, w czym póki co wyrównał osiągnięcie Tigera i goni już Jacka Nicklausa i Arnolda Palmera, z magiczną liczbą 17.

 

GRATULACJE !

 

 

Zacięty pojedynek o miejsce na podium stoczyli Australijczyk Cameron Smith i Koreańczyk Sung-jae Im, którzy w końcu po prostu podzielili się drugim miejscem (-15).  Czwarty był Justin Thomas (-12) , a na kolejnym miejscu, z kolejnym uderzeniem straty uplasowali się Rory McIlroy i Dylan Frytelli.

Broniący tytułu Tiger Woods po już słynnej wpadce na dwunastym dołku, gdzie zagrał trzy razy do wody, notując okrągłe dziesięć uderzeń, szalał na ostatnich sześciu dołkach turnieju, trafiając tam pięć birdie w tym cztery z rzędu na sam koniec, plasując się ostatecznie na miejscu T38.

 

 

***

 

W tym tygodniu zapraszamy na turniej PGA TOUR – RSM Classic

i turniej European Tour – Joburg Open, z udziałem Adriana Meronka.

 

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni