Dustin Johnson. EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.

Dustin Johnson i Romain Langasque triumfują

Dustin Johnson włączył swój słynny szósty bieg, dosłownie zdemolował całą stawkę graczy w pierwszym turnieju FedExCup – The Northern Trust, w wieku 36 lat zapisując na koncie 22 zwycięstwo PGA TOUR!

Zwyciężył z niepoważnym wynikiem -30 (!), z przewagą 11 uderzeń, dokładając do pięciopunktowej przewagi po 54 dołkach finałową rundę 63, kończoną po burzy w niemalże kompletnych ciemnościach.

 

 

Tak naprawdę emocje, które zwykle skupione są na walce o zwycięstwo, w tym wypadku przeniosły się na pogoń za nowymi rekordami PGA TOUR: -31 Ernie Elsa, ustanowionym na wyspie Kapalua w Turnieju Mistrzów, w 2003 roku oraz 253 – rezultatu wykręconego przez Justina Thomasa podczas Sony Open w 2017 roku.

 

 

Te rekordy nie zostały pobite, jednak Dustin jest zaledwie trzecim graczem, po Elsie i Jordanie, który zakończył turniej z wynikiem (-30), uzyskanym przez dwóch zacnych kolegów na hawajskiej wyspie Kapalua.

Po drodze Dustin popisał za to niesamowitą drugą rundą, gdzie po dziewięciu dołkach był (-9), a po jedenastu (-11)! Kiedy już wydawało się, że być może będziemy świadkiem najlepszej rundy golfa w historii, Mr. Johnson nagle się zaciął, grając już tylko same pary na pozostałych siedmiu dołkach, kończąc dzień z „rozczarowującą” rundą 60.

 

 

Jeszcze w czerwcu tego roku, podczas Travelers Championship świętował swój 21 triumf PGA TOUR. Dustin zdobył go po szesnastu długich, zwłaszcza jak na swoje  standardy, miesiącach bez zwycięstwa. Tamten tytuł przedłużył fantastyczną serię zwycięstw w najlepszej golfowej lidze świata – to już trzynasty sezon z rzędu, w którym Dustin wpisuje się tam na listę triumfatorów! Liczba 21 zrównała go z takimi sławami z Hale of Fame, jak Davis Love III i Lanny Wadkins. Od 2008 roku jeszcze tylko Tiger Woods może pochwalić się taką liczbą zwycięstw.

Przed Travelers wygrywał podczas ubiegłorocznego WGC Mexico Championship, a w swoich ostatnich ośmiu występach poprzedniego sezonu PGA TOUR, ani razu nie znalazł się w najlepszej dziesiątce klasyfikacji. Tylko raz był w czołowej dwudziestce – w RBC Canadian Open, na początku czerwca 2019 roku, dwa tygodnie po drugim miejscu w PGA Championship. We wrześniu poddał się artroskopii naprawiającej doświadczoną przez życie chrząstkę stawową lewego kolana.

Co prawda wrócił w grudniu na rozgrywany w australijskim Royal Melbourne – Presidents Cup, jednak to wciąż nie był ten DJ jakiego znamy. Jego kolano ciągle nie było w najlepszej kondycji, a po rezonansie magnetycznym okazało się, że ma nadwyrężone ścięgno. 91 – dniowa, pandemiczna przerwa w grze na PGA TOUR, okazała się w tym przypadku zbawienna.

Po Travelers awansował na miejsce trzecie w OWGR, a teraz jest ponownie Numerem Jeden na świecie, goszcząc na tej pozycji ostatnio w kwietniu 2019 roku.

Sporo za Dustinem w The Northern Trust znalazł się Harris English (-19), a trzeci był Daniel Berger (-18).

Grał również Tiger Woods, który podczas październikowego ZOZO Championship wygrywał po raz 82 na PGA TOUR. Zajmując miejsce T37 w niedawnym PGA Championship, Tiger wciąż nie błyszczał na polu TPC Boston,  po rundach 68-71-73-66 plasując się w pierwszym turnieju FedExCup na miejscu T58, grając jednak pierwsze dziewięć dołków rundy finałowej w 31 uderzeniach!

 

 

***

Po drugiej stronie oceanu Romain Langasque zaatakował znienacka w finale ISPS Handa Wales Open, zdobywając swoje pierwsze trofeum European Tour!

25 – letni Francuz (-8) zanotował fantastyczną rundę 65, bez żadnego bogeya, trafiając sześć birdie i odrabiając pięć uderzeń deficytu!

 

https://twitter.com/EuropeanTour/status/1297579352930914306?s=20

 

To jego pierwsze zwycięstwo w pierwszej lidze europejskiego golfa, po wygranej na Challenge Tour, we wrześniu 2018 roku, podczas Hopps Open de Provence. Mimo zajęcia czwartego miejsca w kończącym sezon Challenge Tour turnieju Ras Al Khaimah Challenge Tour Grand Final, uplasował się wtedy na miejscu dziewiętnastym w rankingu Race to Ras Al Khaimah, co nie dało mu awansu na European Tour w kolejnym sezonie.

Zupełnie tym niezrażony, za niecałe dwa tygodnie ukończył na piątym miejscu European Tour Q-School, dostając wreszcie upragnioną przepustkę na kolejny sezon, gdzie radził sobie całkiem dobrze. Drugie miejsce w  South African Open, w grudniu  2018 roku, będącego częścią Open Qualifying Series, dało mu miejsce w rozgrywanym w Royal Portrush The Open Championship w 2019 roku – jego profesjonalnym wielkoszlemowym debiucie, gdzie uplasował się na pozycji T63.

Był to jego już trzeci wielkoszlemowy występ, po The Open na Old Course w St Andrews, w 2015 roku i Masters rok później. W dwóch pierwszych startach był jeszcze amatorem, zawsze przechodząc przez cut i plasując się odpowiednio na miejscach T65 i T39! Teraz zajmując dokładnie setne miejsce w Rankingu Światowym, 31 w Road to Dubai i szóste w UK Swing Order of Merit – szykuje się już na swój czwarty Major, rozgrywany pod koniec września US Open!

Drugi w Wales Open był rewelacyjny 22-letni Fin Sami Välimäki (-6), którego wygraną w Oman Open mogliśmy podziwiać w marcu. Trzecim miejscem podzielili się Anglicy: David Dixon (-5) i Matthew Jordan.

 

 

W turnieju występował również Adrian Meronk, który tydzień wcześniej dostarczył nam wspaniałych emocji, walcząc o podium, a może nawet i wygraną, podczas Celtic Classic, który po zagraniu do wody na ostatnim dołku, uplasował się ostatecznie na dzielonym szóstym miejscu. W kolejnym turnieju rozgrywanym ponownie na Twenty Ten Course Celtic Manor, nie szło mu jednak najlepiej i po rundach 73-69-76-72 zajął miejsce T68.

Prowadzący po 54 dołkach Szkot Connor Syme i Szwed Sebastian Soderberg nie wytrzymali niedzielnego ciśnienia i po rundach 75 i 74 spadli w klasyfikacji na miejsca T8 i T5.

Dowiedzieliśmy się również kto pojedzie na US Open, dzięki miejscu w pierwszej dziesiątce UK Swing Order of Merit. Oprócz zajmującego tam pierwszą pozycję zwycięzcy Wales Open, w gronie szczęśliwców, którzy spotkają się w Winged Foot Golf Club znaleźli się również: Sami  Välimäki, Connor Syme, Justin Harding, Sam Horsfield, Thomas Detry, Andy Sullivan, Rasmus Højgaard, Renato Paratore Adrian Otaegui.

 

 

W tym tygodniu zapraszamy na UK Championship z The Belfry, gdzie nie zagra odpoczywający po pięciotygodniowym maratonie turniejowym Adrian Meronk i na BMW Champioship – gdzie obrońcą tytułu będzie Justin Thomas.

 

 

Napisała: Kasia Nieciak

 

Więcej o Dustinie: BAD BOY

Wywiad z Adrianem Meronkiem po Celtic Classic: TUTAJ

 

 

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni