Reguły golfa – dbajmy o pole!

Co piszczy w trawie czyli pole golfowe oczami greenkeepera.  

Korzystanie przez golfistów z pól golfowych powinno być jak najmniej inwazyjne. Golfista nie może być niczym tornado, które przechodzi i powoduje spustoszenie, a raczej powinien pojawić się na polu a potem zniknąć bez śladu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

 

Tak samo jak pozostawiamy po sobie czyste stanowisko pracy czy zabawy, tak samo na polu, na którym zagraliśmy rundę, nie powinny pozostać nadmierne ślady naszego użytkowania. Dzięki temu również wszyscy następni golfiści będą mogli cieszyć się doskonałą jego jakością.

Jednak to wymaga od nas wiedzy, w jaki sposób prawidłowo korzystać z pola golfowego i w jaki sposób po sobie posprzątać. Tę praktyczną wiedzę przekazał nam w wywiadzie greenkeeper – Piotr „Kajtek” Kajkowski.

 

Oto najważniejsze zasady korzystania z obiektu golfowego:

 

  1. Naprawiaj divoty.

 

Divoty, czyli kawałki darni wyrwane podczas uderzenia piłki, powinniśmy po sobie naprawiać na faiwayu z dwóch przyczyn. Po pierwsze pozostawione luźne kawałki darni podczas pracy kosiarki wpadają w maszynę, tępiąc jej wrzeciona. Po drugie piłka kolejnego gracza może wpaść właśnie w taką dziurę po wyrwanym divocie i, mimo, że zagrał na fairway, będzie musiał zagrać z tej nieprzyjemnej pozycji. Dlatego po wykonaniu uderzenia powinniśmy pozostawić po sobie porządek: pozbierać kawałki wyrwanej darni aby nie uszkadzały sprzętu i odłożyć je na miejsce przywracając równą powierzchnię fairwaya dla kolejnych graczy.

Divot lekko dociskamy nogą. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że odłożony od razu, ponownie się przyjmie. W przypadku, gdy mamy do dyspozycji przygotowaną mieszankę piasku z nasionami, zasypujemy nią uszkodzenie i również dociskamy lekko nogą.

 

Na tee nie ma takiego obowiązku, ale jest to również mile widziane. Te obszary regularnie są naprawiane przez pracowników pola, którzy zasypują powstałe uszkodzenia mieszanką piasku i nasion i przesuwają markery tee w miejsca nieuszkodzone, dając pozostałym fragmentom czas na regenerację.

 

Na driving range nie ma zwyczaju naprawiana divotów – tym zajmuje się obsługa pola. Ważne jest jednak, abyśmy korzystając z tych miejsc, powodowali jak najmniejsze uszkodzenia uderzając kolejne piłki tuż obok siebie i „wycinając” jeden prostokąt, zamiast powodować bardziej rozproszone uszkodzenia. W ten sposób ograniczamy zniszczenia tylko do jednego miejsca, powodując, że pas wyznaczony do gry trawy wystarczy na dłużej i dla większej ilości graczy. Dla pracowników także jest znacznie łatwiejsze i szybsze zasypanie jednego dużego uszkodzenia, niż dziesiątek małych.

 

 

  1. Naprawiaj pitch marki.

 

Pitch marki są to wgłębienia powstałe na skutek lądowania piłki. Takie uszkodzenia powstałe na greenie, każdy golfista ma obowiązek po swoich uderzeniach naprawić. Także i w przypadku pitch marków istnieją dwie przyczyny, dla których musimy to robić.

Z punktu widzenia greenkeepera, takie uszkodzenie naprawione od razu całkowicie regeneruje się   w ciągu kilku dni. Natomiast jeśli nie zostanie naprawione w ciągu 4 godzin od powstania, szanse na jego regenerację są coraz mniejsze. Trawa w tym miejscu jest zbita i ostatecznie obumiera. Nawet jeśli uszkodzenie zostanie później naprawione, to i tak na długo pozostanie na greenie żółta, wyschnięta plama.

Z kolei z punktu widzenia golfisty – podobnie jak w przypadku divotów – istotne jest, aby pozostawić po sobie równą, płaską powierzchnię greenu dla kolejnych graczy. W przypadku greenu jest to szczególnie ważne, ponieważ puttowanie wymaga od nas bardzo dużej precyzji, a wszelkie nierówności mogą wpłynąć na to czy, nawet prawidłowo uderzona piłka, wpadnie do dołka, czy też nie.

 

Warto poprawiać przed puttowaniem pitch marki nie tylko po sobie, ale inne, bo

„Im więcej naprawisz pitch marków, tym więcej green Tobie odda”.

 

W filmie pokazano w jaki sposób prawidłowo naprawiać pitch marki, w zależności od typu uszkodzenia.

 

Divoty i pitch marki powinniśmy naprawiać również na akademii, która jest takim samym polem golfowym jak to pełnowymiarowe.

 

 

  1. Nie chippuj na treningowym putting greenie i 4. nie traktuj akademii jak chipping greenu.

 

Istotne jest także abyśmy pamiętali, że z przygotowanych dla nas miejsc powinniśmy korzystać zgodnie z ich przeznaczeniem: na treningowym putting greenie nie wolno wykonywać uderzeń typu „chip”, a akademii nie należy traktować jak chipping greenu, grając kilkanaście lub kilkadziesiąt piłek z jednego miejsca.

 

  1. Dbaj o greeny.

 

Tak jak divoty i pitch marki są normalnymi uszkodzeniami, które powstają w trakcie prawidłowej gry i powinniśmy je naprawiać, tak nie powinniśmy powodować już poza nimi żadnych innych dodatkowych uszkodzeń pola. Przede wszystkim musimy zwracać na to baczną uwagę na greenach, ponieważ ich powierzchnia jest bardzo delikatna. Uderzenia kijem, nieostrożne wyciąganie flagi z dołka a nawet niedbały chód mogą zupełnie niepotrzebnie niszczyć nawierzchnię. Gdy gracz uszkodzi green celowo, np. w złości, może zostać nawet za to ukarany.

 

  1. Grab po sobie bunkry.

 

Także i w bunkrach należy pozostawić po sobie porządek dla następnych graczy i zostawić je w dokładnie takim stanie, w jakim sami chcielibyśmy je zastać. Podczas grabienia trzeba zwrócić uwagę, aby całą powierzchnię wyrównać i nie pozostawić miejsc z większym nagromadzeniem pisaku.

Na akademii i w strefie treningowej także nie powinniśmy zapominać o zagrabieniu po sobie bunkrów, tak aby były w jak najlepszym stanie dla każdego gracza, który wejdzie tam po nas.

 

  1. Wchodź do bunkra w najniższym miejscu.

 

Wchodzenie do bunkrów od strony skarpy może ją uszkodzić, zwłaszcza wtedy gdy jest np. miękka po deszczu lub po podlewaniu. Aby nie narażać jej na niepotrzebne zniszczenia, do bunkrów należy wchodzić od tej strony, od której krawędź jest najniższa.

 

  1. Nie stawiaj meleksa przy samej krawędzi bunkra.

 

W przypadku korzystania z meleksów zalecane jest aby nie stawiać ich nigdy przy samej krawędzi bunkra, ale zachować przynajmniej 2-3 metry odstępu. Powinniśmy ten dystans zachować wokół całego bunkra – zarówno od strony wysokiej skarpy, jak i od każdej innej strony.

 

  1. Nie podjeżdżaj meleksem do krawędzi greenu.

 

Także i w przypadku greenów powinniśmy zachować dystans, i nawet jeśli nie ma wprost zakazu, unikać podjeżdżania pod sam green. Aby nie powodować uszkodzeń najlepiej zostawić meleks kilka metrów wcześniej i ten ostatni odcinek pokonać już pieszo.

 

  1. Nie wjeżdżaj meleksem w wysoki rough.

 

Wysoka, niekoszona trawa nadaje niepowtarzalnego uroku naszym polom, jednak powyżej pewnej długości, traci ona swoją elastyczność i zdolność szybkiego powrotu do naturalnej pozycji. Przejechanie przez nią spowoduje, że będzie potrzebowała bardzo dużo czasu, nawet do miesiąca, żeby się podnieść. Przez ten okres wygląda nieestetycznie, więc gdy nie ma takiej potrzeby, nie wjeżdżajmy w wysoki rough.

 

  1. Nie wjeżdżaj meleksem w kałuże.

 

Trawa, która pozostając pod wodą zostanie dodatkowo ugnieciona, gnije. Dlatego jeżdżąc po polu, kiedy jest ono mokre, powinniśmy starać się omijać kałuże.

 

  1. Staraj się nie parkować meleksa na skarpach tee.

 

Korzystajmy z przygotowanych dla meleksów ścieżek a przy tee nie stawiajmy ich na samej skarpie. Mimo, że nie jest to zakazane, to jednak ma także negatywne oddziaływanie.

 

  1. Nie wjeżdżaj na tee.

 

Ani wózkiem ręcznym, ani tym bardziej meleksem, nie wolno wjeżdżać na tee. Obszar tee powinien być równy, a przejeżdżanie po nim wózkami, powoduje z czasem powstawanie kolein.

 

  1. Respektuj nakazy i zakazy wjazdu.

 

Korzystając z pola respektuj zakazy wjazdu ustawione przez pracowników pola oraz nakazy korzystania z określonej drogi, gdy np. droga dla meleksów jest inna, niż droga przeznaczona dla golfistów z ręcznymi wózkami. Te ograniczenia wynikają albo z bieżących prac na polu, albo z ograniczeń technicznych, albo też z zapewnienia odpowiedniej jakości określonych fragmentów pola. W każdym z tych przypadków przestrzeganie ich pozostaje w naszym własnym interesie.

 

  1. Nie śmieć na polu.

 

Nie wyrzucajmy niedopałków ani innych śmieci na polu. Śmieci powinniśmy wyrzucać do śmietników, które najczęściej znajdują się na starcie każdego kolejnego dołka. Zwracajmy też uwagę, aby nie wyrzucać śmieci do pojemników ustawionych przy markerach tee, ponieważ są one przeznaczone wyłącznie na złamane lub zużyte kołeczki tee.

 

  1. Zbieraj kołeczki tee.

 

Również na tee należy pozostawić po sobie porządek i po wykonanym uderzeniu odnaleźć kołeczek tee, z którego korzystaliśmy. Jeśli jest złamany lub zużyty, to można go wyrzucić do pojemnika, który jest przy markerach tee. Ważne jednak, żeby je pozbierać, ponieważ kołeczki, zwłaszcza te plastikowe, również uszkadzają i tępią wrzeciona kosiarek.

 

  1. Pracownicy pola mają pierwszeństwo.

 

Czasem zdarza się, że spotykamy podczas gry greenkeeperów wykonujących jakieś prace na polu. Dla nas jest to czas wolny a dla nich czas pracy i konkretne zadanie do wykonania – skądinąd pozostające w naszym interesie. Dlatego powszechną zasadą jest, że pracownicy na polu mają pierwszeństwo i powinniśmy zaczekać, aż nas przepuszczą. Podejście sprowadzające się do „ja płacę i wymagam”, trzeba odłożyć na bok i pomyśleć, że im sprawniej będą pracowali i im mniej będą mieli przestojów, tym lepsze będzie pole, ponieważ więcej czynności zdążą wykonać w swoim czasie pracy.

Nie musimy się przy tym obawiać, że będziemy czekali bardzo długo. Z reguły pracownik przepuści nas w pierwszym możliwym momencie, dając sygnał np. podnosząc rękę, że możemy zagrać.

Poczekanie na moment, gdy pracownicy nas przepuszczają, jest także ważne z uwagi na ich bezpieczeństwo.

 

 

Tych 17 prostych zasad pozwoli nam jeszcze lepiej dbać o pola golfowe. Część z nich jest oczywista, ale warto było je również przypomnieć. Żadna nie wymaga od nas szczególnego zaangażowania, bo to wszystko możemy robić podczas naszej zwykłej gry.

A przestrzeganie ich spowoduje, że praca, którą wkładają na co dzień greenkeeperzy, nie będzie pracą syzyfową i nasze pola będą coraz piękniejsze.

 

Dobrej gry!

 

Agnieszka Jakubowska – golfistka, pasjonatka, były sędzia PZG, zdany egzamin w R&A „Level 3 Examination in the Rules of Golf”, z zawodu adwokat. Autorka książki „Poznać reguły. Podręcznik do nauki reguł gry w golfa” oraz twórczyni kanału na You Tube, poświęconemu regułom w ujęciu praktycznym.

 

 

Zdjęcie Agnieszki: J&A Studio Foto

 

Zredagowała: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni