Bryson DeChambeau wins Arnold Palmer Invitational presented by Mastercard. Bay Hill Club & Lodge in Orlando, Florida, USA, 07 March 2021. EPA/ERIK S. LESSER Dostawca: PAP/EPA.

Bryson DeChambeau mistrzem Arnold Palmer Invitational

Zainspirowany przez Arnolda Palmera i Tigera, Bryson DeChambeau zwyciężył w Arnold Palmer Invitational presented by Mastercard, dorzucając do swojej bogatej kolekcji trofeów, ósmą wygraną PGA TOUR.

W tradycyjnie brutalnych, niedzielnych warunkach na Arnold Palmer’s Bay Hill Club & Lodge, gdzie tylko trzech spośród 72 graczy zdołało złamać par, Bryson DeChambeau utrzymał nerwy na wodzy i jednym uderzeniem pokonał, przeżywającego od dłuższego czasu drugą młodość, Lee Westwooda.

Potężny triumfator, aktualny i nieposkromiony mistrz U.S. Open, ledwo wpasował się w rozmiar XL czerwonego sweterka, tradycyjnie przysługującego zwycięzcy turnieju. Bryson, wzbudził wielkie oczekiwania, zapowiadając przed turniejem, że może spróbuje zaatakować pierwszym uderzeniem green szóstego dołka, par 5. Ostatecznie nie zagrał bezpośrednio na green, jednak linie drive’a, jakie tam wybierał były zupełnie nieprawdopodobne. Najbliżej greenu był w niedzielę, notując tam birdie, podobnie zresztą, jak grający tam ciut bardziej konserwatywnie – Lee Westwood. Lee, jak to Lee pokusił się też o mały show, kiedy po swoim, „nieco krótszym” zagraniu z tee – wykonał subtelną parodię Brysona, z poprzedniej rundy, unosząc ręce w geście triumfu, trochę w stylu Hulka, lub Rocky’ego Balboa.

 

 

W to wietrzne popołudnie, średnia wyników wyniosła 75.5 i była najwyższą, uzyskaną na tym polu w rundzie finałowej od 1980 roku, kiedy wyśrubowana została do … 79.1! Bryson, jako jeden z trzech graczy, wykręcił tego dnia 71 uderzeń, trafiając na ostatnim greenie prawie dwumetrowy putt na par.

 

 

Lee Westwood, lider z jednym uderzeniem przewagi po 54 dołkach, stawiał zacięty opór dwie dekady młodszemu rywalowi. Ostatecznie, 73 uderzenia w niedzielę, dały Anglikowi fantastyczne drugie miejsce w turnieju.

47 – letni Westwood, który wygrywał 25 turniejów European Tour, w czterech różnych dekadach, próbował zostać pierwszym w historii graczem na PGA TOUR, który dwukrotnie wygrywał w kolejnym turnieju, po więcej niż dziesięciu latach. Jego pierwsza wygrana PGA Tour miała miejsce w 1998 roku, a druga w roku 2010. Jak na razie musi jednak poczekać na trzecie zwycięstwo, co znając go, może przyjść nagle i niespodziewanie. I tak wpisał się do księgi rekordów, zostając pierwszym graczem, który dzierżył prowadzenie na PGA TOUR po 54 dołkach, w latach zaczynających się od: 199, 200, 201, 202.

Lee w samych superlatywach wypowiadał się o zwycięzcy turnieju: „Ludzie mają różnego rodzaju przewagi, a jego przewagą jest oczywiście zasięg. Jest w stanie rzucić pole na kolana swoją mocą. Chce się to oglądać, tak myślę.”

https://twitter.com/PGATOUR/status/1368732819321655297?s=20

 

Dwa uderzenia dalej uplasował się Corey Conners, lider po pierwszej rundzie turnieju. Kanadyjczyk, grając w drugiej grupie od końca, trafił eagla na szesnastce i nagle zaczął poważnie liczyć się w walce o wygraną. Dwa kolejne bogey’e ostudziły jednak ten trend.

 

https://twitter.com/PGATOUR/status/1368694271738589186?s=20

 

W tym tygodniu zapraszamy na THE PLAYERS oraz Commercial Bank Qatar Masters,

gdzie po raz pierwszy w tym roku zagra Adrian Meronk.

 

Czwartek i piątek:

Commercial Bank Qatar Masters – runda 1 i 2 (RE-LIVE) 18:00 – 20:00

 The PLAYERS Championship – runda 1 i2  (LIVE) 20:00 – 00:00

Sobota:

Commercial Bank Qatar Masters – runda 3 (LIVE) 11:00 – 15:00

 The PLAYERS Championship – runda 3 (LIVE) 20:00 – 00:00

Niedziela:

Commercial Bank Qatar Masters – finał (LIVE) 11:00 – 15:00

 The PLAYERS Championship – finał (LIVE) 19:00 – 23:00

 

Komentuje: Jacek Person

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni