Abraham Ancer of Mexico winning the World Golf Championship FedEx-St. Jude Invitational at TPC Southwind in Memphis, Tennessee. USA, 08 August 2021. EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.

Zwycięzcy tygodnia: Abraham Ancer i Grant Forrest

Po obu stronach Atlantyku triumfowali: Meksykanin i Szkot. Abraham Ancer wygrał w WGC-FedEx St. Jude Invitational, a Grant Forrest w Hero Open. Dla każdego z nich były to pierwsze, wielkie zwycięstwa.

*

W niezwykle emocjonujących okolicznościach, na drugim dołku trzyosobowej dogrywki, Abraham Ancer triumfował  w turnieju WGC-FedEx St. Jude Invitational. To jego pierwsze zwycięstwo PGA TOUR oraz European Tour.

W dogrywce nie oparli mu się ani miłościwie panujący japoński mistrz Masters – Hideki Matsuyama, ani sam Sam Burns, który swoją pierwszą wygraną PGA TOUR, świętował w maju, podczas Valspar Championship. Meksykanin nie dał im szansy już na drugim dołku dogrywki, wtaczając fantastyczny putt z niecałych dwóch metrów na birdie, na rozgrywanym już po raz trzeci tego dnia osiemnastym greenie.

Wcześniej sztuki tej próbował dokonać, puttujący jako pierwszy – Hideki, który w dotychczasowym bilansie, zawsze wychodził zwycięsko ze swoich trzech poprzednich dogrywek na PGA TOUR. Na koniec Sam Burns nie zdołał przedłużyć walki o ostatnie w sezonie trofeum rangi World Golf Championships, pudłując putta krótszego o kilkanaście centymetrów od tego w wykonaniu Ancera.

 

30-letni Abraham Ancer, były zawodnik University of Oklahoma, urodzony w McAllen, w Teksasie, posiadający podwójne obywatelstwo – meksykańskie i amerykańskie, zakończył turniej rundą 68 wyrównując wynik -16, uzyskany chwilę wcześniej przez Matsuyamę i Burnsa, którzy w niedzielę zanotowali odpowiednio rundy 63 i 64.

Ancer został czwartym Meksykaninem – zwycięzcą na PGA Tour. Wcześniej sztuki tej dokonali: Victor Regalado, Cesar Sanudo i jego przyjaciel – Carlos Ortiz.

Teraz już dziesiąty w rankingu światowym, jest też dopiero siódmym graczem w historii, który triumfując w turnieju WGC, zdobywał swoje pierwsze trofeum PGA TOUR. Jest też pierwszym Meksykaninem ze zwycięstwem WGC!

Czwarte miejsce zajął, prowadzący po każdej z rund, przystępujący do niedzielnej rozgrywki z dwupunktową przewagą – Harris English (-15), dla którego mogło to być już trzecie zwycięstwo w sezonie. Harris rozsypał się na drugiej dziewiątce, notując tam dwa double – na jedenastce i czternastce oraz bogey na szesnastce, kończąc dzień wynikiem 73.

Miejsce piątym (-14) podzielili się Daniel Berger (66), Paul Casey (67) i Cameron Smith (72)

Nie miał swojego dnia grający w niedzielę w finałowej grupie – Bryson DeChambeau, który zanotował finałową rundę 74, z walki o wygraną, kończąc rywalizację na dzielonym z Willem Zalatorisem miejscu ósmym.

Były też nieco wyższe wyniki na słynnym jedenastym dołku, którego ofiarami padli właśnie Harris i Bryson. Imponujące trzynaście uderzeń zanotował tam Si Woo Kim, topiąc po drodze pięć piłek…

*

W turnieju Hero Open, w swojej rodzinnej Szkocji, w St. Andrews, zwyciężał Grant Forrest. To jego pierwsza wygrana na European Tour!  

Grant zdołał powstrzymać z furią atakującego Anglika – Jamesa Morrisona, wygrywając jednym uderzeniem, po raz pierwszy, od razu w swojej rodzinnej Szkocji.

Trafił on birdie na ostatnich dwóch dołkach Fairmont St Andrews, kończąc rundę w 66 uderzeniach, z wynikiem -6. Jego wynik -24 przebił o jedno uderzenie rezultat Jamesa, który rundą 63 ustawił poprzeczkę na -23 i niecierpliwie czekał na rozwój wypadków.

To było pierwsze zwycięstwo Szkota w Szkocji na European Tour, od czasu wygranej Paula Lawrie w 2012 Johnnie Walker Championship, na polu Gleneagles.

28-latek rozpoczął dzień remisując z również Szkotem – Calum Hillem (70), który wyszedł na dwupunktowe prowadzenie, dzięki trafieniu birdie na trójce i piątce oraz eagle na szóstce. Później skutecznie kontratakował Forrest, trafiając birdie na dołkach 3, 4, 6 i 8, zbliżając się na jeden punkt, zanim Hill niespodziewanie zrobił trzy putty na dziewiątym dołku, z czterech metrów.

Ostatecznie to Calum Hill wciąż czeka na swoją pierwszą wygraną European Tour, a jego szkocki kolega, dzięki pierwszemu wielkiemu zwycięstwu przesunął się w rankingu światowym z 337 pozycji na miejsce 174, a w klasyfikacji  Race to Dubai jest aktualnie na pozycji 25.

Drugi był Anglik James Morrison, a trzeci Hiszpan Santiago Tarrio.

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni