Sungjae Im. The Honda Classic. Champion Course at the PGA National Resort & Spa in Palm Beach Gardens, Florida, USA, 01 March 2020. EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.

21-latkowie górą!

Nie zna języka kraju, w którym pracuje i żyje. Nie ma tam swojego domu, czy choćby małego mieszkanka. Zamiast tego koczuje w hotelach i można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że jest nowoczesną wersją nomady. Ameryka to jego druga ojczyzna, dom i miejsce pracy, gdzie nieustannie się przemieszcza, wmeldowuje i wymeldowuje z kolejnych pokojów hotelowych, piekielnie dobrze radząc sobie też na polach golfowych i bardzo rzadko odpoczywając.  

Koreańczyk Sungjae Im występuje więcej niż ktokolwiek inny na PGA TOUR. Więcej niż ktokolwiek byłby w stanie. Przez ostatnie półtora roku zagrał w 50 turniejach, prawie nigdy nie robiąc sobie chociażby tygodnia wolnego od tej ciągłej podróży. Możemy myśleć sobie co tylko chcemy, ale on po prostu kocha to co robi. Jest w tym piekielnie dobry i teraz pokochał to jeszcze bardziej. Nic dziwnego, właśnie zwyciężył po raz pierwszy na PGA TOUR.

Jego kariera, nawet bez wygranej The Honda Classic, i tak była imponująca. Ma tylko 21 lat, a już zdążył sporo osiągnąć. Dwa lata temu był graczem roku Korn Ferry Tour, zwyciężając dwukrotnie w tej lidze. Pierwszy triumf zafundował sobie, kiedy miał zaledwie 19 lat i 292 dni i został dzięki temu drugim najmłodszym zwycięzcą tej ligi, zresztą nie po byle kim. Palmę pierwszeństwa na tej liście dzierży wciąż Jason Day, który wygrywając, był o całe 54 dni młodszy.

Jako najlepszy gracz Korn Ferry Tour, w kolejnym sezonie dostał się oczywiście na PGA TOUR, gdzie z kolei uhonorowany został tytułem Rookie of the Year. Został trzynastym debiutantem, któremu udało się awansować do Tour Championship i zakończył cały sezon na 19 pozycji w rankingu FedEx Cup.

We wrześniu ubiegłego roku otarł się o pierwszą wygraną, przegrywając z Sebastiánem Muñozem dogrywkę Sanderson Farms Championship. W grudniu miał zaszczyt reprezentować Drużynę Międzynarodową w Presidents Cup w Royal Melbourne, pokonując w niedzielnym pojedynku mistrza US Open Gary Woodlanda i notując całkiem solidny bilans całej imprezy, w postaci trzech zwycięstw, jednego remisu i tylko jednej przegranej.

 

 

Startując do tej pory w 49 turniejach PGA TOUR aż dziesięć razy był w najlepszej dziesiątce. Genialna finałowa runda 66, na zaprojektowanym przez Jacka Nicklausa Champion Course, będącym częścią PGA Tour National Golf Club, dała mu jednopunktową przewagę nad Kanadyjczykiem Mackenzie Hughesem, który w piątek ledwo przeszedł przez cut, a w niedzielę wyrównał najlepszy wynik dnia. Dwa uderzenia straty do zwycięzcy miał lider po 54 dołkach – Tommy Fleetwood, który w pogoni za pierwszą amerykańską wygraną, spektakularnie utopił piłkę tuż obok osiemnastego greenu.

 

 

Co wcale nie dziwi, mimo pierwszej Wielkiej Wygranej, w przeciwieństwie do pewnie sporego odsetka występujących w tak cudownej sytuacji graczy, Sungjae Im oczywiście nie robi sobie wolnego, nie jedzie gdzieś na plażę albo w góry. Gotowy na kolejne zwycięstwo, bez chwili oddechu przystępuje do kolejnego  turnieju.

 

***

 

Na European Tour, który w poprzednim tygodniu zawędrował aż do Omanu, na zaprojektowane przez Grega Normana pole Al Mouj Golf, w Muskacie, triumfował inny młodzieniec. Co tylko potwierdzać może nieodpartą magię liczb, również 21-latek!

Fin Sami Välimäki, zajmujący 372 pozycję w Rankingu Światowym, wygrał Oman Open, będący dopiero jego szóstym występem European Tour. W pokonanym polu, po trzech dołkach dogrywki pozostał Południowoafrykańczyk Brendon Stone. Trzeci, z uderzeniem straty, był Francuz Adrien Saddier. Na miejscu czwartym znaleźli się Włoch Guido Migliozzi i kolega oraz mentor zwycięzcy, Fin Mikko Korhonen.

 

 

To nie była jednak pierwsza wygrana niesamowitego 21-latka. W poprzednim roku triumfował czterokrotnie (!) na Pro Golf Tour – lidze będącej bezpośrednim zapleczem Challenge Tour. Startując tam tylko 16 razy, uplasował się na zakończenie sezonu na drugiej pozycji w rankingu Order of Merit, zwyciężając w trzech ostatnich turniejach sezonu z rzędu!

Warto wspomnieć, że wygrywając w swoim pierwszym turnieju, w marokańskim Open Casa Green Golf 2019, rywalizowali z nim także przygotowujący się wówczas do zmagań na Challenge Tour Polacy – Mateusz Gradecki i Adrian Meronk. Adrian nawet ukończył tamtą potyczkę na dzielonym miejscu trzecim, z trzema uderzeniami straty do zwycięzcy.

Tak świetna gra oczywiście dała Finowi awans do rozgrywek Challenge Tour, w których powinien, lub przynajmniej mógł, grać w tym sezonie. Jednak nie, on postanowił powalczyć o European Tour. Dostał się tam prosto z jesiennej  Q – School, w której w drenującym ciało i umysł sześciorundowym turnieju finałowym, uplasował się na ósmej pozycji!

W toczącym się sezonie European Tour nie przeszedł przez cut tylko w pierwszym występie, w Alfred Dunhill Championship. Później zajmował kolejno miejsca T64, T51, a w ISPS Handa Vic Open było to już dzielone siódme miejsce. Teraz jest już zwycięzcą! Sami Välimäki po prostu pędzi, nie oglądając się za siebie.

Po wygranej przez chwilę nie mógł wydobyć z siebie słowa: „To jest niesamowite. Trudno to opisać słowami, to jest nie do uwierzenia. Po dziewiątym dołku, gdzie zrobiłem doubla, wiedziałem, że dziesiątka to dobre miejsce na birdie i muszę to wykorzystać. Nie zrobiłem naprawdę dobrego para na jedenastce i po tym bogeyu pomyślałem ‘ OK, przepadło ’. Jednak od tej pory po prostu cisnąłem, trafiając trzy birdie, a na ostatnim dołku – wspaniały birdie.”

W turnieju występował też Adrian Meronk, który uplasował się dzielonym miejscu 54. Więcej o jego występie przeczytamy w relacji pisanej na bieżąco w trakcie trwania Oman Open oraz w wywiadzie, który wkrótce ukaże się na naszych łamach.

http://golfchannel.pl/?news=meronk-w-omanie

 

***

 

Od czwartku zapraszamy na Arnold Palmer Invitational, gdzie jak  już wiemy wystąpi też Sungjae Im

 

 

Pokażemy również Qatar Masters, gdzie oczywiście obowiązkowo zagrają: Sami Välimäki i Adrian Meronk. 

 

 

Transmisje i retransmisje w Golf Channel Polska:

Czwartek i piątek

Commercial Bank Qatar Masters 18.00-20.00 – RELIVE

Arnold Palmer Invitational presented by Mastercard 20.00-00.00 – LIVE

Sobota i niedziela

Commercial Bank Qatar Masters 10.30-14.30 – LIVE

Arnold Palmer Invitational presented by Mastercard 20.30-00.00 – LIVE

Komentuje: Jacek Person

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni