Adrian Meronk, Przesiep Open, Fot: Kasia Nieciak

Wybuchowa pierwsza runda Adriana Meronka w Joburg Open!

Adrian rozpoczął swój udział w Joburg Open od klasycznej, mrożącej krew w żyłach rundy, zawierającej jakąś niepojętą ilość birdie!

Kiedy dzisiejszego poranka otworzyłam lewe oko i po raz pierwszy spojrzałam na tabelę wyników nic nie zapowiadało późniejszych fajerwerków. Adrian w tym momencie właśnie zagrał swojego drugiego bogeya dnia i z wynikiem +1, okupując przepastne doły tabeli wyników podążał na piąty dołek. Pewnie nie był w tym momencie przesadnie zadowolony z aktualnego rezultatu.

No i się zaczęło. Adrian w typowym dla siebie stylu wpadł w amok! Od tej pory było już tylko czerwono! Zero bogeyów i siedem birdie na dołkach: 5, 7, 9, 11, 12, 17 i 18! Rany! Wcześniej, przed zagraniem jedynych tego dnia bogeyów na dołkach 2 i 4 był jeszcze jeden birdie na dzień dobry, na pierwszym dołku!

Tuż po zakończeniu swojej rundy z wynikiem -6 zajmował on pozycję trzecią wspólnie z dziewięcioma innymi zawodnikami. Na koniec dnia sytuacja się zmieniła i z powodu delikatnych przetasowań ostatecznie uplasował się on na pozycji ósmej, wciąż z dziewięcioma innymi graczami.

Joburg Open jest drugim turniejem European Tour w nowym sezonie i ostatnim w tym roku kalendarzowym. Odbywa się on w Afryce Południowej,  pod Johannesburgiem, na dwóch polach Randpark Golf Club, gdzie startuje aż 240 graczy!  Jest pierwszym turniejem rozgrywanym w RPA, uznawanym przez trzy cykle turniejowe: European, Asian i Sunshine Tour! Pula nagród  w tym roku, to w przeliczeniu około 4,2 mln. złotych!

Po pierwszej rundzie prowadzi lokalny matador Keenan Davidse (-8), który co wydaje się trudne do pojęcia zagrał rundę jeszcze o dwa uderzenia lepszą od tej Adriana! Jego jak do tej pory najlepszym występem w 26 startach na European Tour było dzielone siódme miejsce rok temu, w tym samym turnieju!

Tylko o jedno uderzenie za liderem i jedno przed Meronkiem, czai się aż sześciu graczy, w tym trzech członków European Tour: Niemiec Sebastian Heisele i Anglicy- Matthew Baldwin i James Morrison.

Przed turniejem w okolicy trwały bardzo obfite opady deszczu, które spowodowały nawet odwołanie przewidzianego na wtorek pro-am. Paradoksalnie ta sytuacja wpłynęła w pewnym sensie na bardzo niskie wyniki osiągane w turnieju głównym. Powodem jest to, że na bardzo namokniętych arenach gry wprowadzona jest reguła „pick&place” pozwalająca na podniesienie piłki z fairwaya, wyczyszczenie i odłożenie jak najbliżej miejsca, gdzie znajdowała się oryginalnie.

Miejmy nadzieję, że Johannesburg ma już za sobą ulewne deszcze i gra będzie już mogła toczyć się bez przeszkód!

Meronk w piątek rozpoczyna swoją drugą rundę o godzinie 12.00, na drugim polu kompleksu Randpark Golf Club, na Firethorn Course!

Oczywiście, tradycyjnie trzymamy kciuki za Adriana!

#GoMeronk!

 

Wyniki śledzimy: TUTAJ.

 

Napisała: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni