Tiger Woods, Phil Mickelson, Keegan Bradley. Presidents Cup 2013. Muirfield Village Golf Club. EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.

Tour Championship – decydujące starcie!

To już 12 edycja FedExCup Playoffs. Po raz kolejny na jednego szczęśliwca czeka niewyobrażalna nagroda. 10 milionów dolarów, podobnie jak 12 lat temu, wciąż porusza wyobraźnię. W tym tygodniu wszystko ostatecznie się rozstrzygnie. Tour Championship – finałowy turniej  FedExCup Playoffs, w którym zagra tylko najlepsza trzydziestka rankingu, rozpoczyna się w czwartek. W niedzielę wszystko powinno być już jasne!

 

 

Rok temu Jordan Spieth był drugim graczem w historii, który bez ani jednego zwycięstwa w trzech pierwszych turniejach Playoffs, dumnie przewodził w rankingu, przystępując do ostatecznej rozgrywki, w ostatnim turnieju sezonu! Wcześniej w takiej sytuacji był tylko Tiger Woods. Miało to miejsce w nie tak odległym 2013 roku, choć teraz wydaje się, że było to całe wieki temu. Tiger wówczas nie wygrał FedExCup.

Sztuka ta nie udała się wówczas 24-letniemu Jordanowi. Powód był prosty – w ostatnim turnieju zwyciężył debiutant, a skomplikowane wyliczenia rankingowe spowodowały, że przegonił go jego najlepszy kolega! Gdyby  jednak wygrał wtedy Jordan dogoniłby Tygrysa, zostając drugim w historii graczem, który triumfował w FedExCup dwukrotnie! Tiger był najlepszy w inauguracyjnym 2007 i w 2009 roku. Jordan zwyciężył trzy lata temu. W tym roku, po raz pierwszy w karierze nie awansował do najlepszej trzydziestki rankingu FedEx Cup, zajmując tam 31 miejsce!

***

Tydzień temu w BMW Championship, w błyskawicznej dogrywce z Justinem Rose triumfował Keegan Bradley, który po raz ostatni wygrywał na PGA TOUR sześć lat temu! Tym samym przesunął się on z 52 pozycji w rankingu FedExCup na pozycję szóstą, tuż poza kluczowym miejscem w pierwszej piątce!

 

 

Zasady punktacji w rankingu FedExCup są bardzo specyficzne. W Tour Championship te zasady zostają dodatkowo postawione na głowie. Wszystko jest tak zmyślnie zaprojektowane, żeby w sposób szczególny premiowana była pierwsza piątka rankingu.

Bryson DeChambeau, Justin Rose, Tony Finau, Dustin Johnson i obrońca tego niezwykle cennego trofeum – Justin Thomas, nie muszą oglądać się na boki. Oni pełnymi garściami czerpią z zawiłości rankingowych. Każdy z nich, w przypadku zwycięstwa w Tour Championship, wygrywa ranking FedExCup i przypisany temu wydarzeniu lukratywny bonus.

Taki scenariusz jest zagwarantowany i zrealizuje się bez względu na wszystko! Jednakże, jeśli Tour Championship wygra ktoś spoza pierwszej piątki, wtedy będzie trzeba skrupulatnie liczyć punkty! Cała trzydziestka ma szanse na wielką wygraną. Im dalej ktoś jest w rankingu, tym szanse te stają się mniejsze.

Ale są!

***

Dla przykładu, żeby FedExCup wygrał dwudziesty w rankingu Tiger Woods, musi on po pierwsze wygrać Tour Championship, a jak dobrze pamiętamy, nie zwyciężył on od ponad pięciu lat. Potrafi jednak grać elektryzującego golfa, zajmując w Aronimink Golf Club pozycję T6 i plasując się sześciokrotnie w najlepszych szóstkach turniejowych. Więc kto wie?

 

 

Jednak oprócz tego musi być spełnione jeszcze dodatkowych sześć, mocno zawiłych warunków

1 Bryson DeChambeau kończy turniej na pozycji T15 lub gorszej

2 Justin Rose kończy na trzyosobowym T5 lub gorzej

3 Tony Finau kończy T3 lub gorzej

4 Dustin Johnson kończy na trzyosobowym T2 lub gorzej

5 Justin Thomas kończy na trzyosobowym T2 lub gorzej

6 Keegan Bradley kończy T2 lub gorzej

Uff!

Takie szczegółowe prognozy jakimś cudem, nie wiadomo dzięki jakim komputerom, są dostępne przed turniejem, a dzięki magii roztaczanej przez szalonych informatyków w trakcie turnieju, na żywo będzie widoczna prognozowana pozycja każdego gracza w danej chwili.

***

Tytułu na polu East Lake pod Atlantą,  bronić będzie Xander Schauffele, który swoją wygraną sprzed roku wprawił w zdumienie cały świat golfa!

 

 

Tour Championship zwykle wygrywany jest przez doświadczonych graczy. Inauguracyjną edycję w 1987 roku zawłaszczył Tom Watson. Dwukrotnie zwyciężali wielcy rywale: Tiger Woods i Phil Mickelson. Tylko dwukrotnie na liście zwycięzców widzieliśmy Europejczyków. Najpierw w 2013 roku był to Henrik Stenson, który w tamtym pamiętnym roku dokonał rzeczy niebywałej, wygrywając zarówno ranking FedExCup jak i Race to Dubai. Drugim europejskim triumfatorem Tour Championship był Rory McIlroy, który zwyciężał dwa lata temu, zgarniając „tylko” FedExCup.

Nigdy jednak, przenigdy imprezy kończącej sezon PGA Tour nie wygrywał, ktoś kto występował w swoim debiutanckim sezonie w najlepszej lidze golfowej na świecie! Tak właśnie stało się rok temu. Debiutant, zaledwie 23-letni młodzieniec o diabelsko trudnym do wymówienia nazwisku, okazał się niepokonany w elitarnym, 30-sto osobowym gronie najlepszych graczy na tej planecie!

***

Xander Schauffele już wcześniej miał reputację gracza o stalowych nerwach. To człowiek, dla którego presja to stan, który w jakiś niepojęty sposób go uskrzydla. Birdie na 72. dołku pola East Lake, dające mu zwycięstwo w Tour Championship, doskonale wpisało się w jego reputację twardziela.

Niesamowitych popisów, ten urodzony w Kalifornii młodzieniec, którego jedynym trenerem golfowym jest ego ojciec, miał już kilka. I były one zawsze imponujące!

***

Dla przykładu. Xander dostał się już w pierwszym podejściu do Web.com Tour, będącego  przedsionkiem do PGA Tour. W 2015 roku, zaraz po przejściu na zawodowstwo, przystąpił do jesiennego Web.com Tour Qualifying Tournament. W pierwszym etapie zajął drugie miejsce, w drugim był pierwszy, a w turnieju finałowym zajął pozycję T40, awansując do Web.com Tour.

Również w pierwszym podejściu awansował do PGA Tour, choć technicznie  rzecz ujmując było to „niemalże” w pierwszym podejściu. Najpierw, przez cały rok 2016, grał całkiem nieźle w Web.com Tour. Ukończył sezon regularny na 26 miejscu, ocierając się o przepastne 100 dolarów amerykańskich, o 25 miejsce w rankingu, dające mu bezpośredni awans do PGA Tour! Zupełnie niezrażony przystąpił potem do Web.com Tour Finals i zajmując tam 15 miejsce, z gracją awansował do PGA Tour!

***

Do najważniejszego dla każdego amerykańskiego golfisty – US Open, awansował dzięki zwycięstwu w dogrywce. Następnie wystrzelił w tym zacnym turnieju, rozgrywanym na polu Erin Hills, z imponującą pierwszą rundą 66! Xander został wówczas pierwszym graczem w historii US Open, który zagrał 66 uderzeń bez bogey’a, w debiucie, w tym turnieju. Na koniec zajął pozycję T5 w swoim pierwszym US Open i pierwszym turnieju wielkoszlemowym!

Na dokładkę warto podkreślić, że ten fantastyczny gracz, przed Tour Championship, miał już za sobą pierwsze zwycięstwo na PGA Tour, zdobyte podczas The Greenbrier. Jak można się domyślić, wszystko odbyło się w niecodziennych okolicznościach. Xander, na 72 dołku, zagrał wówczas swój tee-shot niecały metr od flagi, co w konsekwencji dało mu jednopunktową wygraną nad Robertem Strebem.

***

Z kolei podczas ubiegłorocznego BMW Championship zagrał on ostatnie 6 dołków, 6 uderzeń poniżej par, przesuwając się z 33 pozycji sprzed turnieju, na 26 pozycję po turnieju, dającą mu awans to Tour Championship!

Tam, jak wiemy, wcale nie stracił rezonu i po rundach 69-66-65-68, wygrał Tour Championship jednym uderzeniem,  przed niesamowitym Justinem Thomasem!

Xander Schauffele został bez wątpienia bohaterem Tour Championship, przy okazji zajmując też trzecią pozycję w FedExCup! Justin Thomas z kolei został Graczem Roku!

***

Jak będzie tym razem? Czy Bryson DeChambeau utrzyma pozycję lidera? Czy Tiger przywróci wiarę w cuda? Przekonamy się w niedzielę!

***

Według PGA TOUR Power Rankings największym faworytem do wygranej jest …

 

***

Transmisje Tour Championship w Golf Channel Polska:

Czwartek i piątek – od 19.00/ Sobota – od 18.30/ Niedziela – od 18.00

Komentują: Jacek Person i Mateusz Kniaginin

 

Będzie się działo!

 

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni

Partnerzy wspierający