EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA

Thomas kontra Spieth. Rywalizacja inna niż inne!

Podczas rozgrywanego w 2014 roku Phoenix Open dobry kolega Jordana Spietha z czasów juniorskich i nowa twarz PGA Tour – Justin Thomas, ośmielił się postawić swój samochód na miejscu parkingowym Jordana. Zadowolony z siebie, wysłał wówczas dużo bardziej utytułowanemu koledze zdjęcie z samochodem w tle i niepokojącą wiadomością: „Popatrz co dzieje się, kiedy spóźniasz się na turniej.”

Jordan oczywiście musiał się zrewanżować więc dał napiwek dekady obsłudze parkingu i poprosił o odholowanie samochodu kolegi na najdalszy koniec parkingu. Wysłał też wiadomość zwrotną: „Nie mam zamiaru dać się wyprzedzić debiutantowi.”

Tak było jakiś czas temu. Teraz sytuacja drastycznie się zmieniła. Jordan Spieth i Justin Thomas to wciąż przyjaciele, a jednocześnie równorzędni rywale! Nie może być inaczej. Justin i Jordan są przyjaciółmi od 14 roku życia. Obydwaj byli małymi wojownikami, którzy myśleli tylko o tym, żeby pokonać tego drugiego. Wspólnie dorastali i rywalizowali!

Podobnie było podczas rozgrywanego na TPC Boston drugiego turnieju FedExCup Playoffs- Dell Technologies Championship, gdzie górą był Justin, mimo wstrząsającego początku rundy finałowej, w wykonaniu odwiecznego rywala. Jordan był już (-5) po 4 dołkach! Justin to przetrzymał i odkuł się na drugiej dziewiątce, grając tam (-1) przeciwko (+2) Jordana i ostatecznie zwyciężył aż trzema uderzeniami!

To było już piąte zwycięstwo w sezonie Justina Thomasa, przeciwko drugiemu z rzędu, drugiemu miejscu turniejowemu Jordana w  FedExCuo Playoffs. Wydaje się też, że palmę pierwszeństwa w wyścigu po prestiżowy tytuł Gracza Roku PGA Tour, po potyczce w Bostonie, również dzierży Justin.

EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.

Przyjaźń i wzajemny szacunek dwóch tak zacnych rywali można było zobaczyć tuż po zakończeniu rundy przez Jordana. Kiedy ten akurat udzielał wywiadu, opowiadając o swojej przegranej, wypatrzył właśnie schodzącego z rundy Justina. Wiedząc, że jest on zwycięzcą, przeprosił dziennikarzy, przerwał na chwilę wywiad i podbiegł do Justina, żeby pogratulować mu wygranej.

Podobną sytuację mogliśmy obserwować po zakończeniu PGA Championship. Mimo bolesnej przegranej i utraconej szansy na zostanie najmłodszym graczem w historii, posiadającym na koncie wszystkie cztery turnieje wielkoszlemowe, Jordan Spieth długo czekał przy osiemnastym greenie na przyjaciela, żeby być pierwszym, który złoży mu gratulacje! Przecież Justin Thomas wygrał właśnie swój pierwszy Major! Tylko to było ważne. Własna porażka się nie liczyła. To naprawdę wyjątkowa postawa dwóch wielkich rywali, której próżno mogliśmy szukać w rywalizacji chociażby Tigera Woodsa z Philem Mickelsonem. Jordan tak tłumaczy ten fenomen: „ Po prostu razem dorastaliśmy. Dorastaliśmy i obserwowaliśmy nawzajem swoją pracę od 14 roku życia. Wspólnie mieszkaliśmy podczas licznych turniejów amatorskich. Na całym świecie, on jest jednym z moich najlepszych przyjaciół! Phil i Tiger nie dorastali razem, nie dzielili wspólnego pokoju, nie mieli ze sobą kontaktu w czasie studiów i nie grali w tych samych turniejach. To zupełnie inna sytuacja, jeśli nie dorastasz z kimś razem.”

Mimo tak dobrych relacji Justin Thomas nie ukrywa jednak: „ Za każdym razem, kiedy któryś z moich przyjaciół wygrywa, a ja nie wygrywam, jestem bardzo uszczęśliwiony sukcesem przyjaciela i bardzo mu kibicuję. Jestem podekscytowany, ale jednocześnie jestem zazdrosny. Chciałbym mieć już trzy turnieje wielkoszlemowe, jak Jordan. Oczywiście cieszę się, że mam wreszcie ten pierwszy, ale chciałbym mieć ich trzy. ”

 

Przed nami dalsze rozdziały tej specyficznej i jednocześnie fascynującej rywalizacji. Kto będzie górą w tym  sezonie? Przekonamy się już wkrótce, podczas dwóch ostatnich turniejów FedExCup Playoffs: BMW Championship i Tour Championship! Tymczasem Jordan prowadzi w rankingu FedExCup , a Justin jest drugi. Jordan zwyciężał w tym sezonie czterokrotnie, a Justin o jeden raz więcej. Co by się jednak nie stało podczas Presidents Cup, duet Spieth – Thomas pewnie będzie nierozłączny!

 

Wszystko to już wkrótce, na żywo w Golf Channel Polska!

 

 

Autor: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni

Partnerzy wspierający