Fot: Kasia Nieciak

Przesiep Open, decydujące starcie!

Druga runda Przesiep Open by mitukiewicz.pl przebiegała pod znakiem wściekłego żywiołu, w postaci wiatru dochodzącego w porywach do 70 km/h.
W zestawieniu z piekielnie szybkimi greenami, o imponującej prędkości 11, elegancko wyszykowanymi przez niezawodną ekipę greenkeeperów z Sobienii Królewskich, pod wodzą słynnego, Mietka Gwiazdy, grającego też w turnieju, dawało to mieszankę wybuchową!

Jakby tego było mało, po polu grasowała jeszcze szalona wrona, porywająca graczom piłki. W takich oto warunkach na prowadzenie wysunął się człowiek, któremu z żywiołami do twarzy- Adrian Meronk!

Adrian (+2) zagrał tego dnia stabilne 74, grając jeden poniżej par na pierwszych dziewięciu dołkach, zawierające dwa birdie, jednego „bogdana” i sześć parów! Przygody zaczęły się na drugiej dziewiątce. Z tych ciekawszych, wspomnieć można o czterech puttach, normalnie mistrzowsko posługującego się putterem Adriana, zakończonych soczystym „double bogey” na szesnastym greenie!

W piątek trzynastego, na dołku trzynastym, gdzieś w okolicach godziny trzynastej, z kuriozalną sytuacją zmierzyć musiał się Jaś Szmidt (+6), który i tak nie miał najlepszego dnia i po rundzie 78, spadł z zajmowanej po pierwszym dniu pozycji T2, na T5, którą dzieli z Alejandro Pedrycem. Po zagraniu swojego drive’a w prawy, niegroźny rough, ze zdumieniem mógł on zaobserwować, razem ze swoim flightem i zgromadzonymi kibicami, jak do piłki podlatuje obrażona wrona, chwyta ją w dziób, odlatuje poza granice pola i tam wykonuje desant tejże piłki! Oczywiście, ponieważ wszyscy widzieli wywrotową działalność wrony, Jasiowi przysługiwało upuszczenie piłki bez kary, w miejscu skąd została ona porwana.

Do tej pory wszyscy zastanawiają się jakimi intencjami kierowała się wrona. Przeważa jednak teoria, że był to z jej strony po prostu dobry psikus.

Mateusz Gradecki (+4) całkiem dobrze poradził sobie z męczącym go od czwartku zatruciem i z hulającym wiatrem i po rundzie 75, zajmuje samodzielnie drugą pozycję.

Adrian Kaczała (+5), prowadzący po świetnej pierwszej rundzie 67, po zagraniu drugiej rundy w 80 uderzeniach, spadł na trzecią pozycję, którą współdzieli z Oskarem Zaborowskim.

Siódmy jest Michał „Rickie” Bergenda(+9), który z dużą ilością pomarańczowych akcentów, z werwą rozpoczynał grę w rundzie finałowej.

Ósmy jest Mateusz „Mr.-1” Kniaginin (+10), który przed rundą finałową miał dobre przeczucie.

Dziewiąta pozycją podzielili się Grzegorz „Tiger” Zieliński (+9) i Kuba „Urban” Urbański.

Finałowa runda w toku! Wieje lekki zefirek, jest ciepło i jeszcze chwilę temu świeciło cudne słońce. Osobiscie stawiam na dzisiejsze solidne minusy!

Kibicujemy!

 

Napisała i fotografowała: Kasia Nieciak- obserwująca na żywo poczynania graczy oraz wrony.

Więcej w temacie Przesiepu:

https://eagle2.pzgolf.pl/tournament/#/1177/livescore

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni