Justin Thomas, Tour Championship, East Lake Golf Club, Atlanta, Georgia, USA, EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA.

Niezwykły rok Justina Thomasa!

Rok 2017 odszedł do historii. W sensie golfowym zdecydowanie należał on do Justina Thomasa! Zmasowany atak tego uwielbiającego portale społecznościowe golfowego geniusza rozpoczął się jeszcze jesienią 2016 roku w Malezji, gdzie obronił on tytuł w CIMB Classic. W styczniu był już nieźle rozpędzony, co zaowocowało dwoma wygranymi na rajskich Hawajach.

Jego pierwszym hawajskim łupem był SBS Tournament of Champions, który był zarazem trzecim zwycięstwem Thomasa na PGA Tour. Pokonał tam trzema uderzeniami grającego fantastycznie na początku sezonu Hideki Matsuyamę. Justin był zresztą jedynym na przestrzeni wcześniejszych trzech miesięcy graczem, który potrafił przeciwstawić się natchnionemu Japończykowi. Hideki w swoich sześciu występach przed Turniejem Mistrzów, wygrywał czterokrotnie i dwukrotnie był drugi, za każdym razem ulegając właśnie Thomasowi!

Przez rozgrywany w kolejnym tygodniu Sony Open Justin przeszedł jak tornado, zwyciężając tam aż siedmioma punktami i ustalając nowy rekord na 72 dołkach. Jego 253 uderzenia wyśrubowały dotychczasowy rekord 254, ustanowiony w 2003 roku przez Tommy Armoura w Valero Texas Open.

Jakby tego było mało Justin zafundował kibicom zupełnie niebywały pokaz talentu, grając w pierwszej rundzie mityczne 59 uderzeń, a wynik ten przypieczętował trafiając eagla na ostatnim dołku! Było to siódme 59 uderzeń w historii PGA TOUR i ósma runda zagrana poniżej 60! Wynik 58 zagrał tylko jeden gracz – Jim Furyk, podczas Travelers Championship w 2016 roku.

W czerwcu emocjonowaliśmy się drugim w sezonie turniejem wielkoszlemowym. Właśnie tam, podczas trzeciej rundy turnieju rozgrywanego na polu Erin Hills, Justin Thomas ustanowił najniższy w stosunku do par wynik rundy zagranej podczas US Open. Poprawił on dotychczasowy rekord Johnny Millera 63 (-8) zagrany w 1973 roku, w Oakmont. Sobotnia runda Thomasa 63 (-9), zakończona elektryzującym eaglem na 18. dołku, wywołała niezwykłe poruszenie.

Na ten monstrualnej długości, mierzący 601 metrów dołek, złożyły się niesamowite 3 uderzeni. Po zagraniu 3 wood z tee na 297 metrów, pozostało mu całkiem daleko do celu. Justin po chwili wahania znowu sięgnął po 3 wood, piłka przemierzyła w locie 261 metrów i  zatrzymała się niecałe 2.5 metra od flagi!

W październiku na polu Quail Hollow, podczas 99. PGA Championship Thomas sięgnął po swój pierwszy turniej wielkoszlemowy, utrzymując nerwy na wodzy i pokonując dwoma uderzeniami trzech graczy. Jeszcze na początku drugiej dziewiątki aż pięciu pretendentów do tytułu szło łeb w łeb, utrzymując ten sam wynik. Na 17 dołku par 3 Justin zaledwie jako czwarty gracz tego dnia trafił birdie, dając sobie komfort zagrania ewentualnego bogeya na osiemnastce. Bogeya nie było. Zamiast tego świętował on swoje największe zwycięstwo w dotychczasowej karierze wspólnie z Tigerem Woodsem!

Po wygraniu pierwszego Majora wcale nie zwolnił, zwyciężając w Bostonie w Dell Technologies,  drugim turnieju Playoffs. Dzięki drugiej pozycji w kończącym sezon Tour Championship, wygrał też Puchar FedExCup i 10 milionów dolarów bonusu!

W październiku z kolei debiutował w Presidents Cup, gdzie drużyna USA zwyciężyła w imponującym stylu, a sam Justin zanotował 3 wygrane, 1 remis i 1 przegraną.

Po zakończeniu sezonu Thomas odebrał 2 prestiżowe nagrody: Trofeum Jacka Nicklausa dla Gracza Roku PGA TOUR i Trofeum Arnolda Palmera dla zawodnika, który ukończył sezon na szczycie listy płac PGA TOUR.

Już na samym początku aktualnego sezonu 24-letni pogromca ponownie wpisał się na listę zwycięzców. Miało to miejsce w pierwszym oficjalnym turnieju PGA TOUR, odbywającym się w Korei Południowej. Podczas – THE CJ CUP @ NINE BRIDGES, w brawurowym stylu, pokonał on Marca Leishmana na pierwszym dołku dogrywki!

Już w tym tygodniu rozpoczyna się pierwszy turniej 2018 roku- Sentry Tournament of Champions, gdzie Justin będzie obrońcą tytułu sprzed roku.

Czy rok 2018 również będzie należał do niego?

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni