Zdjęcie: PAP/EPA.

Młodość w natarciu!

Tym razem łupem nieokiełznanej, buzującej młodości padł piąty największy turniej globu – THE PLAYERS Championship. Po niemalże bezbłędnej weekendowej grze, w której znalazło się miejsce na zaledwie jednego, osamotnionego „bogdanka”,   zwyciężył  21-letni Koreańczyk Si Woo Kim.

Trzypunktowe zwycięstwo (-10) nad zajmującymi drugie miejsca Ianem Poulterem i Louisem Oosthuizenem (-7) uczyniło z niego najmłodszego w historii tryumfatora tego niezwykle prestiżowego turnieju. Kim skomentował to następująco: „To nie do uwierzenia, że tutaj wygrałem. Jestem niezwykle podekscytowany faktem, że jestem najmłodszym zwycięzcą tego turnieju.”

Kim dołączył też do pokaźnego oddziału bardzo młodych graczy, którzy wygrali w ostatnich 18 miesiącach. Wzmocnił on grupę zwycięzców na PGA Tour, z których żaden w momencie tryumfu nie przekroczył 24 roku życia. Do tej gromadki młodych i nie patyczkujących się ze starszymi kolegami należą w tym roku oprócz Kima również: Emiliano Grillo, Jon Rahm, Jordan Spieth, Justin Thomas, Hideki Matsuyama i Cameron Smith.

„ Młodzi gracze są teraz bardziej doświadczeni niż kiedykolwiek do tej pory i  bardziej przygotowani do zwycięstwa”. Tak komentował ten trend wiedzący całkiem sporo w tej kwestii Adam Scott, który w 2004 roku, sam miał 23 lata i zwyciężył w THE PLAYERS – swoim drugim turnieju PGA Tour.

Kim jest również już drugim Koreańczykiem, który wygrał na słynnym polu Sawgrass. Poprzednio dokonał tego w 2011 roku, wówczas 40-letni,  znany i lubiany K.J Choi.

Kim naprawdę jest niezłym ziółkiem. Przeszedł on do historii jako najmłodszy gracz, który wywalczył kartę do gry w PGA Tour, przebijając się przez traumatyczną Q-School jako nieopierzony 17-latek ! Został też pierwszym azjatyckim graczem, który przed swoimi 22 urodzinami ma już na koncie dwa zwycięstwa PGA Tour. Pierwszą wygraną był ubiegłoroczny Wyndham Championship.

Zwycięstwo w PONTE VEDRA BEACH wzbogaciło go o: 1.89 miliona $, pięcioletnie prawo gry w PGA Tour, trzy kolejne zaproszenia na Masters, US Open i The Open. Jednocześnie przesunął się w rankingu światowym z 75 na 28 pozycję, a w rankingu FEDEXCUP wystrzelił ze 132 pozycji na 21!

Si Woo był jednym z tych graczy, dla których krwiożercza „siedemnastka” okazała się bardzo łaskawa. Tradycyjnie na dołku tym utopiono nieprawdopodobne ilości piłek. W tym roku zniknęło 67 piłek, z czego żadna pana Kima.

Całkiem przyjemny dorobek 21-latka!

Autor: Kasia Nieciak

 

Golfowe Newsy