Bardżi i Juan Ochoa. Przesiep Open 2018. Fot. Kasia Nieciak

Rickie atakuje!

Michał Bargenda jest posiadaczem dwóch bojowych pseudonimów. Teraz znany jest głównie jako „Bardżi”, jednak dawniej figurował jako „Rickie”. Bardżi jest dźwięczne i oczywiste. Za Rickiem stoi prehistoria. Właśnie zwyciężył w drugiej edycji Przesiep Open by Mitukiewicz.pl!

Wszystko zaczęło się w 2010 roku, kiedy jako ruchliwy i już wtedy ambitny dziesięciolatek przyjechał do Naterek na swój pierwszy obóz golfowy. W wesołej grupie juniorów znajdował się też inny Rickie – nazwany tak przez piszącą te słowa i prowadzącą tamten pamiętny obóz instruktorkę PGA Polska – zawsze doceniającą potęgę dobrego pseudonimu.

Tak więc obozowy Rickie nazywany był Rickiem z powodu sporego podobieństwa do swojego zaoceanicznego oryginału oraz ze względu na ciut dłuższe niż średnia krajowa włosy – idealnie wręcz przypominające pióra samego Rickiego Fowlera. Siłą rzeczy, gwiazda amerykańskiego golfa była więc bardzo częstym tematem rozmów na obozie, co później zainspirowało Michała do zostania jego zajadłym i wiernym fanem.

Tak jest do dzisiaj – i jeśli chcemy w ostatni dzień turnieju, wypatrzyć Michała pośród bezkresu zieleni, wcale nie będzie to trudne. Kiedy namierzymy w oddali szybko przemieszczający się pomarańczowy punkt – na pewno będzie to Michał „Rickie – Bardżi” Bargenda, posiadający w swoim stroju, wzorem swego idola, nie dające się przeoczyć wyraziste pomarańczowe akcenty.

Kiedy Michał przybył na obóz w Naterkach był przede wszystkim piłkarzem: „Po Naterkach pojechałem na obóz piłkarski. Wróciłem z bolącym biodrem i okazało się, że miałem wysięk i nie mogłem grać w piłkę. Mogłem za to grać w golfa, więc korzystałem ile się da. Wreszcie wyzdrowiałem i musiałem wybrać co chcę robić. Nie mogłem  trenować dwóch rzeczy na raz, więc wybrałem golfa, którym zacząłem interesować się na poważnie. Oglądając któryś z turniejów  w telewizji, przypomniałem sobie, że jakiś Rickie pojawił się na obozie, zbadałem temat i zacząłem mu kibicować. I tak jest do dziś. To mój wzór do naśladowania.”

Michał jest teraz w liceum, w drugiej klasie międzynarodowej. W jego planach są studia i stypendium golfowe na jakimś dobrym uniwersytecie w USA. Chce pójść drogą swych słynnych poprzedników: Adriana Meronka i Gradiego, oraz świeżo upieczonej braci studenckiej – Doroty Zalewskiej, Kuby Urbańskiego, czy najnowszego adepta –  Kuby Dymeckiego.

Przez ostatnie pięć lat jego trenerem był Jacek Person. To właśnie dzięki ostatnim zmianom zaproponowanym przez Jacka, Michał zaczął w tym roku uderzać dalej: „ Moim problemem była nadmierna praca nadgarstków. Trochę „podbierałem” piłkę. Grałem dość krótko i dość wysoko. Teraz mniej pracuję nadgarstkami, a zacząłem więcej używać ciała. Piłka startuje niżej, mam więcej kontroli i powtarzalności. Przesiep był pierwszym turniejem, kiedy miałem tak dobrą długą grę.”

Jego znakiem firmowym jest z kolei świetny putting i bardzo dobra krótka gra. Teraz zaczął uderzać dalej, nie tracąc nic ze swoich dotychczasowych atutów. Brzmi jak dobra kombinacja?

Oprócz Jacka, duży wpływ na jego formę miała współpraca z trenerami od przygotowania fizycznego: Mirosławem Cyganem i Jakubem Surmaczem. Każdy z nich, dzięki odpowiednio dobranemu treningowi również wpłynął na to, że uderza on dalej i jednocześnie jest bardziej stabilny i mniej się męczy podczas rund golfa. W ekipie nie zabrakło też psychologa – Marcina Kwiatkowskiego.

Dotychczasowymi największymi sukcesami Michała były ubiegłoroczne zwycięstwa w: Mistrzostwach Litwy, Junior Tour Masters i Mistrzostwach Klubu w Sobieniach.

Zwycięstwo w tegorocznym Przesiep Open było sporą niespodzianką – również dla niego samego. Turniej potraktował przede wszystkim jako dobrą rozgrzewkę przed sezonem  i jednocześnie okazję do świetnej zabawy. Był więc zrelaksowany i grał na luzie. Faworytami byli przede wszystkim Jaś Szmidt i Alejandro Pedryc i jeśli ktoś mógł mieć tutaj jakąś presję, na pewno nie był to Bardżi.

Do rundy finałowej przystąpił z trzema uderzeniami straty do prowadzącego Jasia, jednym  punktem deficytu do zajmującego drugie miejsce Pedryca i Mikołaja „Kniadżi” Kniaginina, oraz jednym uderzeniem przewagi nad Juanem Ochoą – który jednak z racji, że jest zawodowcem nie był dla niego bezpośrednim konkurentem do tytułu.

Zgodnie z regulaminem za zwycięzcę Przesiep Open uważany jest najlepszy amator brutto. Juan walczył w kategorii Prosiepów. Rzecz w tym, że Michał nie zgłębił zakamarków regulaminu i grając w rundzie finałowej, obawiał się hiszpańskiego matadora, z którym grał w jednym flighcie.

Po pierwszych dziewięciu dołkach, Berdżi  wiedział już, że Jaś Szmidt ma ciężki dzień i spadł ostro w klasyfikacji. Kiedy Juan trafił eagla na piętnastce pomyślał, że będzie miał z nim dogrywkę o zwycięstwo. Po 17. dołku dowiedział się, że wraz z Juanem są liderami, a Alejandro, który grał w ostatnim flighcie, ma jedno uderzenie straty.

Na osiemnastce, Ochoa dogonił Michała, grając birdie, przeciwko jego parowi i obaj zakończyli turniej z takim samym wynikiem brutto (+1). Pedryc chwilę później dowiózł wynik o jedno uderzenie gorszy – mając na osiemnastce nawet putt na eagle i dogrywkę z Rickiem. Dwa uderzenia dalej uplasował się, grający jak z nut przez dwie pierwsze rundy – Jaś Szmidt.

Michał Bargenda grał świetnie w Przesiep Open. Sprawił niespodziankę i wygrał kolejny turniej w swojej rozpędzającej się karierze. W nagrodę otrzymał, będącą istnym dziełem sztuki – ręcznie wykonaną – szklaną statuetkę przedstawiającą dorodnego Bakłażana!

 

Trzymamy kciuki za resztę sezonu!

***

W poszczególnych kategoriach Przesiep Open 2018 nagrodzeni zostali:

 

PRZESIEPY

  1. miejsce – Michał Bargenda (74, 70, 70)
  2. miejsce – Alejandro Pedryc (71, 72, 72)
  3. miejsce – Jan Szmidt jr (68, 73, 76)

 

PROSIEPY

  1. miejsce – Juan Ochoa (78, 67, 69)
  2. miejsce – Adrian Kaczała (76, 77, 69)
  3. miejsce – Grzegorz Zieliński (78, 71, 74)

 

HAKERZY

  1. miejsce – Tomek Gajewski (80, 76, 77)
  2. miejsce – Olek Wierzba (80, 75, 79)
  3. miejsce – Łukasz Szadny (81, 83, 74)

 

BAKŁAŻANY

  1. miejsce – Jan Szałagan (89, 80, 78)
  2. miejsce – Mariusz Konieczny (90, 77, 83)
  3. miejsce – Sebastian Grudzień (89, 83, 79)

 

PLANKTONY

  1. miejsce – Piotr Szymański (94, 81, 80)
  2. miejsce – Andrzej Rynkiewicz (91, 85, 83)
  3. miejsce – Alex Modrzejewski (92, 84, 87)

 

PRZESIEP KLASYCZNY, stroke play brutto

  1. miejsce – Grzegorz Leonardi (84, 84, 85)
  2. miejsce – Konrad Śmiegielski (82, 91, 85)
  3. miejsce – Zbigniew Bujalski (83, 91, 88)

 

PRZESIEP KLASYCZNY, stableford netto

  1. miejsce – Bruno Machalica (41, 42, 49)
  2. miejsce – Małgorzata Więcko (45, 36, 43)
  3. miejsce – Artur Chadaj (38, 37, 37)

 

 

Obszerna relacja Adama „Mitusia” Mitukiewicza, całościowo podsumowująca Przesiep Open, którego oczywiście jest pomysłodawcą i założycielem, gotowa do czytania znajduje się tutaj:

http://www.mitukiewicz.pl/newsy/2018/4/12/przesiep-open-by-mitukiewiczpl-2018-zakoczony

***

Nagrody ufundowali: Porsche Centrum Warszawa, BogiGolf, Dr Irena Eris, Accra, Travel&Action, Wabu Sushi, Golf24 oraz Michał Kopczewski  – autor książki „Czego uczy nas golf?”

Golf Channel Polska był partnerem mediowym wydarzenia!

 

https://eagle2.pzgolf.pl/tournament/#/1347/livescore

 

Napisała: Kasia Nieciak

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni

Partnerzy wspierający