Mateusz Gradecki i Adrian Meronk. Fot: TopGolf

Meronk szaleje, Gradi walczy, Thomas odpoczywa. Dzieje się!

Już tak po prostu jest, że lubimy gdy grają nasi. Zwłaszcza, kiedy grają dobrze. Na pewno swój dzień miał Adrian Meronk, atakując w drugiej rundzie Prague Golf Challenge. Mateusz Gradecki dalej walczy w Holandii. Thomas może ładować akumulatory przed kolejnym występem. 

W pierwszej rundzie Adriana, na pierwszej dziewiątce nie było wybujałych ilości birdie i z wynikiem +1 plasował się on gdzieś niepozornie, w dolnych partiach tabeli wyników. Na drugich dziewięciu dołkach nastąpił kontratak i Adrian ustrzelił trzy birdie, na pierwszych czterech dołkach, odmieniając  losy całej rundy, którą ukończył z wynikiem (-2). Tracił siedem uderzeń do niesamowitego Hiszpana –  Adri Arnausa, który wykręcił świetną rundę 63, trafiając w sumie 10 (!) birdie.

 

 

W piątek z kolei, to właśnie Meronk przystąpił do zmasowanego ataku, grając rundę dnia 66 (!), którą udało się powtórzyć jeszcze tylko czterem innym śmiałkom. Adriano przez cały dzień nie zanotował ani jednego bogeya, za to ustrzelił sześć dorodnych birdie. Kluczem według autora tych popisów, który zaczynał rundę od dziesiątego dołka, była cierpliwość: „Grałem solidnie z tee. Na początku mało trafiałem putterem, ale  byłem cierpliwy i pod koniec rundy wpadło parę naprawdę fajnych puttów. Trzy razy ratowałem para z beznadziejnych sytuacji.”

 

 

Najbardziej spektakularna obrona, miała miejsce na jamce No. 8, czyli siedemnastym dołku rundy Adriana: „ Piłka leżała na tylnej skarpie bunkra. Ledwo tam stałem, a flaga była pięć metrów od krawędzi bunkra, na pochyleniu w dół. Zagrałem „semiflopa” na jakieś cztery metry od flagi, po czym wjechałem prosto do dołka.”

Tym sposobem, na półmetku turnieju Adrian teleportował się o krzepiące 43 pozycji, z odmętów klasyfikacji,  na pozycję T7, z wynikiem (-8), tracąc dwa uderzenia do nowego lidera – Anglika Jacka Seniora!

 

 

29-letni Jack, czyli wcale nie aż taki znowu senior, był jednym z tych natchnionych graczy, którym udało się zagrać szatańskie 66 uderzeń, co pozwoliło mu awansować o całe 15. pozycji w klasyfikacji. Gorszy, co nie znaczy zły, dzień miał lider po pierwszego dnia – Adri Arnaus, który grając par pola, spadł o jedną pozycję, na współdzielone z pięcioma graczami drugie miejsce.

 

 

***

Nieco słabszą formą dysponuje aktualnie Mateusz Gradecki również wrocławski as polskiego golfa, zajmujący moment temu, przed Polish Open, pozycję No.1 w rankingu Pro Golf Tour. W pierwszej rundzie, rozgrywanego na holenderskich fairwayach, turnieju – Broekpolder International Open, Mateusz zanotował rundę powyżej par, co nie zdarza mu się często. W drugiej rundzie jednak był już zwyczajowy minus i Gradi awansował na pozycję T28, spokojnie przechodząc przez cut. Po dwóch rundach, na prowadzenie wyskoczył Francuz Nicolas Maheut.

 

***

W turnieju wystąpił również drugi Polak – Thomas Bosco – Cwiok, który niecały miesiąc temu zwyciężył, w niesamowitej dogrywce AMC Aviation PGA Polska, należącym do cyklu Alior Bank PGA Polska Tour. Dogrywka ta, rozgrywana z Czechem Tadeas Sedlackiem, była starciem wyników: birdie, birdie, birdie vs birdie, birdie, par! W Holandii, Thomas nie przeszedł przez cut.

 

***

Sobota będzie intensywnym dniem na kibicowanie.

Adrian i Gradi walczą w swoich trzecich rundach. Dla Meronka będzie to tzw. „Moving Day” – ostatnio robiący furorę termin, oznaczający przedostatni dzień turniejów golfowych, w którym zawodnicy szykują się do ataku szczytowego. Dla Gradiego, sobota będzie rundą finałową turnieju.

 

#GoMeronk! #GoGradi! #GoThomas!

 

Kibicujemy tutaj:

https://www.progolftour.de/livescoring-en.html

http://www.europeantour.com/challengetour/season=2018/tournamentid=2018740/leaderboard/index.html#/leaderboard

 

PS

W czwartki, zwykle o godzinie 20.00, na antenie Golf Channel Polska swoją premierę ma relacja magazynu Challenge Tour, gdzie regularnie występuje Adrian, a czasami również Gradi.

 

Napisała: Kasia Nieciak

Fot: TopGolf

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni

Partnerzy wspierający