PAP/EPA

Jordan Spieth wraca do gry!

Jordan Spieth całkiem nieźle debiutuje na kompletnie nowym dla siebie polu. W trakcie swojego premierowego występu na TPC River Highlands, bez cienia zawahania zagrał tam, od razu w pierwszej rundzie 8 birdie i osamotnionego bogeya. Ten mocny początek dał mu jednopunktowe prowadzenie w Travelers Championship.

Jordan rozpoczął rundę z dużym polotem, grając na pierwszych ośmiu dołkach,entuzjastyczne pięć birdie. Zakończenie rundy również było stylowe. Po zagraniu sand wedgem 120 cenntymetrów od flagi, zdobył swoje ostatnie birdie tego dnia, które dało mu jednopunktowe prowadzenie, przed lokalnymi faworytami: Johnsonem Wagnerem i Brettem Stegmaierem.

Trzeba jednocześnie przyznać, że pole TPC River Highlands zdecydowanie lubi niskie, a nawet bardzo niskie wyniki. To właśnie tutaj rok temu Jim Furyk dokonał rzeczy absolutnie niebywałej i nie mającej precedensu na PGA Tour, grając swoją finałową rundę w magicznych 58 uderzeniach! Jego karta zawierała  wówczas 10 birdie i jeden eagle! W tym roku amerykańscy fani oczywiście pamiętali o jego niedawnym wyczynie i przez całą rundę pokrzykiwali, żeby tym razem zagrał 57! Niestety Jim zdołał zamknąć się zaledwie w 67 uderzeniach.

W trakcie drugiej rundy, Jordan zagrał spokojne 69 uderzeń, które na koniec dnia i tak zostawiło go na pozycji lidera. Jedno uderzenie za nim znajdowali Amerykanie: Patrick Reed i Troy Merritt. Reed, pięciokrotny zwycięzca na PGA Tour, znany zwłaszcza z niezwykłych popisów w Ryder Cup, zagrał drugiego dnia solidne 66 uderzeń. Patrick nieśmiało wykazuje zwyżkę formy. Jego ostatnie zwycięstwo miało miejsce pod koniec ubiegłego roku- w The Barclays. W tym sezonie tylko raz znalazł się w … pierwszej dziesiątce turnieju!

Z kolei dramatyczny zjazd formy notuje wciąż zajmujący czwartą pozycję na świecie- Jason Day, który po rundach 70 i 72 o dwa uderzenia rozminął się z „cutem”. Tydzień temu, podczas US Open Jason zajął 144 pozycję!

Po rundach 63,69 i 66 na prowadzeniu wciąż znajduje się Jordan Spieth (-12). Tuż za nim są: Boo Weekley  (-11) i Daniel Berger (-9).

Widać więc wyraźnie, że koniecznie należy zobaczyć niedzielną rundę finałową i przekonać się naocznie czy 23-letni zwycięzca dwóch turniejów wielkoszlemowych sięgnie po drugą wygraną w tym roku!

Transmisja w Golf Channel Polska już od 19.00.

Zapraszamy!

 

Autor: Katarzynka

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni

Partnerzy wspierający