Greg Norman gospodarzem QBE Shootout!

Ostatnie zwycięstwo Grega Normana w turnieju Wielkiego Szlema miało miejsce w 1993 roku, na zjawiskowym polu Royal St. Georges. Tak akurat się złożyło, że miałam niewymowną wręcz przyjemność bycia jak najbardziej naocznym świadkiem tego historycznego zwycięstwa, biegając podczas finałowej rundy przez cały dzień za moim idolem. To były piękne czasy!

Gregory John Norman urodził się 10 lutego 1955 roku w Mount Isa, w stanie Quinsland, w Australii. Co dość istotne, oboje jego rodzice byli dobrymi golfistami. Greg początkowo bez reszty poświęcił się australijskiej odmianie rugby. Oprócz tego świetnie surfował, pływał, grał w krykieta i był zapalonym wędkarzem. Pewnego dnia mama poprosiła piętnastoletniego syna, by był jej caddym podczas turnieju w lokalnym Virginia Golf Club, w Brisbane. Zaraz po grze, Greg poprosił ją o pożyczenie kijów.

Tak to wszystko się zaczęło.

Norman całkowicie poświęcił się nowemu hobby. Po dwóch latach od wizyty w klubie grał już z zerowym handicapem. Kilka następnych lat pracował jako asystent w sklepie na polu Royal Queensland. Już w 1974 roku, zaledwie po sześciu latach od pierwszej wizyty na polu golfowym, przeszedł na zawodowstwo, a w 1976 roku, zwyciężył po raz pierwszy, w Westlakes Classic, oczywiście w rodzinnej Australii. Wkrótce ruszył na podbój świata, gdzie znany był jako Great White Shark,  z powodu agresywnego stylu gry, słynnej blond fryzury, popłochu jaki budził wśród swoich oponentów i innym cechom upodobniającym go do Żarłacza Białego.

Zaczynając od 38 dolarów tygodniowo, pracując jako asystent w sklepie golfowym, szybko doszedł do milionów. Był pierwszym zawodnikiem w historii PGA Tour, który przekroczył magiczną granicę dziesięciu milionów dolarów wygranych w turniejach. Trzykrotnie, w latach 1989, 1990 i 1994 wygrał Vardon Trophy, przyznawany graczowi z najniższą średnią wyników w PGA Tour. W sumie, podczas całej kariery, wygrał 88 profesjonalnych turniejów w tym 20 US PGA Tour i 14 European Tour.

W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych zajmował pierwszą pozycję w Rankingu Światowym przez 331 tygodni i aż siedmiokrotnie kończył rok na pierwszej pozycji tego rankingu. Tylko Tiger Woods przebił ten rezultat, utrzymując pierwszą pozycję przez 512 tygodni. Dla porównania trzeci w tej klasyfikacji Nick Faldo, dzierżył palmę pierwszeństwa przez 97 tygodni, a Seve Ballesteros przez 61.

Greg Norman to również Great White Shark Enterprises – gigantyczne imperium finansowe, skupiające najróżniejsze przedsięwzięcia firmowane słynnym nazwiskiem. Uciążliwe kontuzje, wygrane miliony, oraz nadzwyczajna żyłka do interesów, spowodowały stopniowe przeobrażenie z gracza w potężnego biznesmena. Norman stworzył prawdziwą potęgę zajmując się: projektowaniem pól golfowych, budową i handlem nieruchomościami, prowadzeniem sieci restauracji, tworzeniem kolekcji odzieży, produkcją wina, nawierzchni trawiastych, urządzeń GPS i wielu innych dóbr!

Na pierwszy rzut oka najważniejsze statystyki dla każdego zawodowego golfisty nie wyglądają dla niego jakoś szczególnie imponująco. Norman, tylko dwukrotnie zwyciężył w turniejach wielkoszlemowych, dwukrotnie w The Open, w 1986 i 1993 roku!

To jednak tylko część tej historii!

Greg Norman osiem razy zajmował drugie miejsce w turniejach Wielkiego Szlema, z czego czterokrotnie przegrywał w dogrywce! Te wydarzenia zapadały w pamięć!

Podczas PGA Championship, w 1986 roku, Bob Tway trafił z bunkra wprost do osiemnastego dołka. Rok później, na drugim dołku dogrywki Larry Mize trafił czterdziestometrowy chip, którym wygrał Masters. W 1989 roku na polu Royal Troon, w trakcie trzyosobowej dogrywki, Norman zagrał dwa birdie, na dwóch pierwszych dołkach, a mimo to przegrał z Markiem Calcavechią!

Często jednak przegrana nie leżała tylko w rękach przeciwnika, grającego niemożliwe uderzenia w ostatniej chwili. Sam Rekin również ma tutaj trochę na sumieniu, często sypiąc się w decydujących momentach.

Najboleśniejsza i najsłynniejsza jego porażka miała miejsce podczas US Masters w 1996 roku, kiedy to roztrwonił sześciopunktową przewagę sprzed rundy finałowej. Po ukończeniu rundy w 78 uderzeniach, przegrał aż pięcioma  strzałami z Nickiem Faldo!

Innym przykładem jest wspomniane zwycięstwo Boba Tway’a, który owszem trafił cudem z bunkra do dołka, ale to nie miałoby żadnego znaczenia gdyby nie fatalna finałowa runda Normana, zagrana w 76 uderzeniach, podczas której na ostatnich dziewięciu dołkach roztrwonił czteropunktową przewagę!

W 1986 roku Great White Shark prowadził po trzech rundach, we wszystkich czterech turniejach Wielkiego Szlema, zwyciężając tylko w jednym! Ta seria znana jest zresztą nawet jako… Norman Slam.

W 2008 roku, podczas 137 The Open, rozgrywanego na polu Royal Birkdale, Greg Norman licząc sobie dostojne 53 lata przypuścił jeszcze jeden atak! Po trzech fantastycznych rundach, rozgrywanych w koszmarnie trudnych warunkach, w niedzielę roztrwonił sobotnie, dwupunktowe prowadzenie i przegrał turniej kończąc go na trzecim miejscu, sześć uderzeń za  zwycięzcą – Padraigiem Harringtonem! Na pocieszenie powiększył wówczas liczbę rekordów i stał się najstarszym graczem w historii, który przystąpił jako lider do niedzielnej rundy turnieju Wielkiego Szlema.

QBE Shootout

Od piątku Greg Norman będzie gospodarzem QBE Shootout. To ostatni w tym roku kalendarzowym turniej transmitowany na żywo w Golf Channel Polska i zarazem ostatni przed nowym rokiem organizowany przez PGA Tour! Ten rozgrywany w Naples, na Florydzie, na zaprojektowanym przez Grega Normana polu Tiburón Golf Club turniej jest bardzo wyjątkową bo rozgrywaną parami rozgrywką.

Lexi Thomson (AAP Image/Lukas Coch) Dostawca: PAP/EPA.

Przez 3 dni zespoły rywalizują w trzech różnych formatach: scramble, greensome i better ball W tym roku będzie wyjątkowo ciekawie ponieważ zobaczymy również gwiazdę LPGA Tour Lexi Thompson, z którą w parze zagra Tony Finau! Tytułu sprzed roku bronić będzie duet: Matt Kuchar i Harris English.

Pozostałe zespoły to: Stanley/ Henley, Stricker/ O’Hair, Perez/ Harman, Steele/ Bradley, Lowry/ McDowell, Horschel/ Dufner, Kisner/ Chappell, Woodland/ Berger, Johnson/ Hoffman i Watson/ Snedeker.

Szykuje się więc bardzo  interesująca rozgrywka!

Transmisja na żywo w Golf Channel Polska:

Piątek i sobota od godziny 19.30

Niedziela od godziny 19.00

 

Ostatni turniej w tym roku z nutką nostalgii komentują: Jacek Person i Krzysztof Rawa

 

Zapraszamy!

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni

Partnerzy wspierający