Zdjęcie: Steve Dykes/Getty Images

Chappel przed Grace i Huh na Texas Open

Podczas trzeciej rundy na San Antonio, było chłodno i wietrznie. Oto jak wygląda sytuacja przed finałową rundą na Valero Texas Open.

Tabela: Kevin Chappell (-8), Branden Grace (-7), John Huh (-7), Carl Pettersson (-6), Tony Finau (-6), Kevin Tway (-6), Ryan Palmer (-6), Martin Laird (-6), Cameron Smith (-6), Bud Cauley (-6)

Co to oznacza: Niskie wyniki były rzadkie w trzeciej rundzie, lecz Chappel zdołał objąć swoje pierwsze solowe prowadzenie po 54 dołkach z wynikiem -1 (71). Po wzlotach i upadkach na pierwszej dziewiątce, która składała się z trzech birdie, trzech bogeyów, i jednego podwójnego bogeya, Chappel uspokoił swoją grę i na drugiej dziewiątce zagrał trzy birdie. Chappel nadal stara się o swe pierwsze zwycięstwo. W swojej karierze sześć razy zajął drugie miejsce a na Masters był 7.

Runda dnia: Ryan Palmer zagrał najniższy wynik dnia, -4 (68). Przy tych warunkach nie jest niespodzianką, że Teksańczyk osiągnął najniższy wynik. Palmer zagrał trzy birdie na pierwszej dziewiątce a następnie nadrobił stratę spowodowaną bogeyem na 13 dołku, robiąc birdie na 17 i 18 dołku. To była najtrudniejsza runda w tym sezonie poza turniejem Wielkiego Szlema. Jedynie otwierające rundy na Masters były trudniejsze.

Najlepsi z reszty: Camilo Villegas zagrał -3 (69), poskoczył na 12 miejsce ex aequo i z Palmerer byli jedynymi, którzy zagrali lepiej niż (70) w trzeciej rundzie.

Największy zawód: Bud Cauley oraz Tony Finau byli w finałowej grupie rundy, lecz nie udało im się nic zdziałać. Obaj skończyli z wynikiem +2 (74), lecz dobrą wiadomością jest to, że dzielą ich tylko dwa uderzenia od prowadzącego przed finałową rundą.

Najważniejsza historia przed niedzielą: Chappell z pewnością będzie na ustach wszystkich, gdy będzie walczył o pierwszy tytuł a PGA TOUR. Lecz Grace i Huh obaj mają szanse na swoje drugie zwycięstwo. Dobrą informacją dla Chappella jest to, że czterech z ostatnich sześciu zwycięzców na TPC San Antonio prowadziło po 54 dołkach. Złym newsem może być to, że żaden z ostatnich pięciu zawodników, którzy prowadzili po 54 dołkach jednym uderzeniu, nie wygrał.

Uderzenie dnia: Niestety nie było wtedy kamer skierowanych na Dominica Bozzelli, kiedy stanął na tee na 17 dołku (par-4, 290 metrów). Jego drive trafił o cal od dołka, i był bliski, by dołączyć do Andrew Magee, jako gracze, którzy zagrali Hole-in-one na dołku par-4 w historii PGA TOUR.

Cytat dnia: „Wiedziałem, co ten wiatr potrafi zrobić, ponieważ miałem tu już styczność z silnym wiatrem. Moje podejście psychiczne i cierpliwość się opłaciły” – Palmer

Golfowe Newsy