Polish Open 2018. Coś się święci. Gradi z niepokojem spogląda w niebo … Fot: Shots on the fairway/PGA Polska

Drugi dzień Polish Open – atakujący Gradi oraz deszcze niespokojne.

W wybitnie burzowych nastrojach, w gościnnym Gradi Golf Club, przebiegła druga runda Polish Open. Elektryczność gromadząca się w powietrzu najwyraźniej dobrze nastrajała No.1 rankingu Pro Golf Tour – Mateusza Gradeckiego, który zagrał w swoim znanym i lubianym stylu, zawierającym tradycyjnie, pokaźne naręcze birdie.

Jak poinformował Filip Naglak – wieloletni trener kadry narodowej juniorów, były lekkoatleta i aktualny członek PGA Polska, stanowiący trzon organizacyjny turnieju, zajmujący się wszystkim, począwszy od funkcji startera, poprzez „scorera”, a na skomplikowanej logistyce dystrybucji bananów kończąc: „ Gradi zanotował dzisiaj (-6). Dobrze  grał, dobrze puttował, ale miał też kilka niewykorzystanych sytuacji, po których wynik byłby jeszcze niższy.”

Przed rundą finałową, z wynikiem (-9), Gradeusz zajmuje trzecią pozycję i traci cztery uderzenia do nowego lidera – Czecha Alesa Korinka (-13), który zagrał świetne (-8).

Drugi jest Francuz, o romantycznym imieniu i nazwisku – Mathieu Decottignies Lafon (-10), który ustrzelił respekt budzącą rundę dnia 61 (-9!), w której znalazło się miejsce dla ośmiu birdie, a nawet eagla!

Wtorek generalnie przebiegał pod znakiem gwałtownych wydarzeń atmosferycznych. Nad polem przeszły aż trzy burze, które przerwały grę od godziny 15. Od tego czasu nie została ona już wznowiona, najpierw z powodu wspomnianych wściekle atakujących burz, a później konkretnie zalanego pola.

Po fantastycznym pierwszym dniu, w rundzie drugiej nieco gorzej wiodło się Thomasowi Bosco – Cwiok. Najlepszy po pierwszym dniu Polak, niedawny zwycięzca AMC Aviation PGA Polska, po zagraniu rundy (-6), plasujący się na dzielonej trzeciej pozycji, drugiego dnia zanotował (+2) i spadł na pozycję T19.

Na razie z grona szesnastu Polaków, tylko Gradi i Thomas przechodzą przez cut. Aktualnie linia cuta to (-2) i wielu graczy, w tym np. Maks Sałuda, może do samego końca, czekać będzie na dogranie całej drugiej rundy, żeby przekonać się, czy jego (-1) dało mu awans do finału.

W środę zapowiada się bardzo długi dzień. Niektórzy zawodnicy zdążyli rozegrać zaledwie kilka dołków i czekają ich prawie dwie rundy ostatniego dnia. Gra rozpoczyna się już o 7.30. Rano!

Dzień przebiegnie więc pod znakiem intensywnego kibicowania. Być może w rozstrzygających momentach z finałową grupą iść będzie niezawodny Filip, który zapewni livescoring na najwyższym światowym poziomie – aktualizowany po każdym dołku!

Aktualny widok z pola by Filip Naglak – punktualnie z godziny 7.30! 

 

 

Trzymamy kciuki za Naszych i za livescoring, jednocześnie zaklinając pogodę i kibicując świetnym wynikom!

Niech wygra najlepszy!

 

Wyniki śledzimy tutaj: https://www.progolftour.de/livescoring.html

Galeria zdjęć na Facebooku: https://web.facebook.com/pg/PgaPolska/photos/?tab=album&album_id=1072806136177713

 

Napisała: Kasia Nieciak

Fot: Shots on the fairway/PGA Polska

Golfowe Newsy
Partnerzy oficjalni

Partnerzy wspierający