Justin Thomas&Tiger Woods. 100th PGA Championship. Bellerive Country Club in St. Louis. 08 August 2018. EPA/SHAWN THEW Dostawca: PAP/EPA.

Bear Trap tylko dla śmiałków.

Kiedy rok temu Justin Thomas zwyciężał w Honda Classic, rozgrywanym na słynnym PGA National Champion Course, była to jego druga wygrana w sezonie, po październikowym zwycięstwie w odbywającym się w Korei – CJ Cup@Nine Bridges. Ósme zwycięstwo na PGA TOUR nie przyszło łatwo i podobnie jak w Korei do rozstrzygnięcia konieczna była dogrywka, w której JT bardzo szybko rozprawił się ze stawiającym niewielki opór przeciwnikiem. Luke List skapitulował nawet szybciej niż Marc Leishman na wyspie Jeju,bo już na pierwszym dołku,gdzie jego młodszy kolega od razu ustrzelił birdie.

Na swojej drodze do zwycięstwa JT trafił wcześniej dwa birdie na ostatnich sześciu dołkach, włączając ten na osiemnastce, którym przypieczętował miejsce w dogrywce. Zresztą o mały włos nie trafił tam wprost do dołka z trochę ponad stu metrów, czym gwałtownie zakończyłby cały turniej. Po tym jak piłka odbiła się od greenu był przekonany, że wpadnie ona do dołka. Wyglądał zresztą na mocno zawiedzionego faktem, że tak się nie stało.

Kiedy w końcu trafił finałowy putt emocje na tyle w nim wezbrały, że nieopatrznie wymknęło mu się niezbyt parlamentarne sformułowanie, co niestety wychwyciły czujne mikrofony stacji CBS. Na konferencji prasowej przepraszał, tłumacząc się wezbranymi emocjami i tym, że zupełnie nie zdawał sobie sprawy, że ktokolwiek to usłyszy.

 

 

O jego sukcesie w turnieju w dużej mierze zadecydował zwycięski bilans ze spotkania z „Pułapką Niedźwiedzia”. Justin okazał się świetny w miejscu, w którym poległa znakomita większość  stawki. Bear Trap to słynny ciąg trzech niezwykle trudnych dołków: 15, 16 i 17, nazwany tak na cześć Jacka Nicklausa, który przeprojektował i przebudował pole w 2002 roku. Przez ostatnią dekadę Bear Trap klasyfikowany był jako trzeci najtrudniejszy ciąg trzech dołków na PGA TOUR! Nie w przypadku Justina, który w trakcie całego turnieju był tam w sumie tylko jedno uderzenie powyżej normy, grając w sobotę dwa birdie, a w niedzielę eleganckie trzy pary z rzędu! Zwycięstwo w Honda Classic było jego siódmym w ostatnich 31 startach. Dzięki niemu przesunął się on w rankingu światowym na najwyższą trzecią pozycję w karierze, spychając na miejsce czwarte swojego dobrego kolegę – Jordana Spietha.

Od tamtego czasu Justin wygrywał jeszcze w WGC-Bridgestone Invitational, będąc również przez cztery tygodnie na szczycie rankingu światowego. Aktualnie wrócił na trzecią pozycję. Kolega Jordan spadł na miejsce 25.

***

Areną Honda Classic jest słynny Champion Course, zlokalizowany w PGA National Golf Club. Ten istny moloch posiada w sumie aż pięć 18 – dołkowych pól! Champion Course to jeden z najtrudniejszych przystanków PGA TOUR, z mnogością strategicznie rozlokowanych przeszkód wodnych. W 2016 i 2017 roku zatopiono w nich 590 piłek, co dało drugą pozycję w rankingu utopionych piłek w całej lidze i poważnie zasiliło budżet lokalnych nurków! W 2017 roku Champion Course klasyfikowany był na dwunastym miejscu najtrudniejszych pól na PGA TOUR, z wyłączeniem turniejów wielkoszlemowych. Natomiast trzy lata temu pole zajęło wyśrubowaną drugą pozycję w tej klasyfikacji. Oczywiście szczególnie złą sławą cieszy się  Bear Trap.

 

 

***

Rok temu w Honda Classic wystąpił Tiger Woods, powracający niemalże z zaświatów do gry. Po dwóch birdie na pierwszych czterech dołkach rundy finałowej, przez pewien czas był nawet na prowadzeniu turnieju. Później został ciężko doświadczony w „Pułapce Niedźwiedzia”  i po rundach 70, 71, 69 i 70 zakończył zmagania na dwunastej pozycji z wynikiem par, tracąc do Justina Thomasa całe osiem uderzeń.

Tiger Woods wyszedł jednak z przeprawy na Champion Course silniejszy psychicznie i bez żadnych niepokojących oznak ze strony czterokrotnie operowanego kręgosłupa. Poza tym po prostu grał dużo lepiej niż podczas dwóch wcześniejszych występów na Torrey Pines i Rivierze. Dużo lepiej funkcjonował drive – najczęściej nie grany zresztą driverem tylko kijami, z którymi nieco lepiej się dogaduje. Krótka gra była znowu bardzo solidna. Jedynie putty mogłyby wpadać nieco częściej.

 

Tiger w przeciwieństwie do Justina poległ dość spektakularnie na Bear Trap, grając przez cztery dni na tych trzech niegościnnych dołkach w sumie osiem uderzeń powyżej par, w tym +3 w kluczowych momentach rundy finałowej! Na pozostałych sześćdziesięciu dołkach był z kolei -8! To właśnie było jego nemezis i główną różnica między nim, a zwycięzcą turnieju! Justin był lepszy od niego na Bear Trap o siedem uderzeń! W tym roku nie zobaczymy Tygrysa na Champion Course. W tym sezonie w związku z dużymi zmianami grafiku PGA TOUR odświeżył swoje plany turniejowe i postawił na grę w turnieju Arnolda Palmera i The Players, rezygnując z rozgrywanego nieopodal jego domu – Honda Classic.

***

Ubiegłoroczny turniej miał jeszcze jednego bohatera. 21- letni  Sam Burns, przeżył w niedzielę przygodę swojego życia, kiedy ustawiono go do wspólnej rundy z samym Tygrysem! Ten 21 – latek, występujący wówczas na Web.com Tour, załapał się do turnieju dzięki zaproszeniu od sponsora. Mimo dość niezwykłych dla niego okoliczności emocje go nie zjadły i przeszedł całą próbę celująco i bez zahamowań. Po prostu ograł on swojego idola dwoma uderzeniami! Sam Sam zajął dzieloną ósmą pozycję, która przesunęła go z  600 na 388 pozycję w rankingu OWGR. Teraz jest już graczem PGA TOUR, plasuje się na miejscu 114 tego rankingu i właśnie szykuje się do swojego drugiego występu w Honda Classic!

 

 

***

W tym tygodniu oprócz Justina, Luka i Sama, w PGA National Resort & Spa pojawią się również np: Rickie Fowler, Sergio Garcia, Brooks Koepka, Adam Scott, Webb Simpson, Cameron Smith, Jimmy Walker, Gary Woodland, Zach Johnson, Ernie Els, Martin Kaymer, Jim Furyk, Kiradech Aphibarnrat, Jason Dufner, Daniel Berger, Padraig Harrington, Danny Lee, G-Mac, Ben Crane, Brian Harman, Morgan Hoffmann, Hunter Mahan, Alex Noren, Joaquin Niemann, 🦐 José De Jesús Rodríguez i dzielnie zmagający się z Choroba Crohna – Hank Lebioda.

 

 

Transmisje w Golf Channel Polska: czwartek, piątek – od 20.00/ sobota, niedziela – od 21.00.

Komentuje: Jacek Person

 

 

Golf Channel Polska i Audi City Warszawa szykują w trakcie następnego turnieju – Arnold Palmer Invitational specjalną, pierwszą w historii Strefę Kibica tylko dla Kobiet! Zalecamy szczególną czujność podczas transmisji z Honda Classic, ponieważ w ich trakcie odbędą się konkursy, na których wygrać będzie można podwójne zaproszenia na to wydarzenie.

 

Napisała: Kasia Nieciak

GOLF NA ŚWIECIE
Partnerzy oficjalni

Partnerzy wspierający