Zdjęcie: PAP/EPA.

Ames pokonuje Langera i zdobywa pierwszy tytuł Champions

DULUTH, Ga. – Stephen Ames nie wygrał turnieju od ośmiu lat, więc wiedział, że najważniejsze to nie tracić głowy.

„Moim najważniejszym celem w tym tygodniu było kontrolowanie stresu, emocji i oddechu, co jest czymś, nad czym pracowałem bardzo ciężko w tym tygodniu”, powiedział. „To mnie bardzo uspokajało”.

Ames wygrał Mitsubishi Electric Classic w niedzielę, co jest jego pierwszym tytułem PGA TOUR Champions, z łatwością pokonując Bernharda Langera na TPC Sugarloaf.

52-letni Ames, obywatel Kanady, pochodzący z Trynidadu, zamknął turniej, rundą -6 (66), z 4-uderzeniową przewagą nad Langerem. Ames zagrał pierwsze dwie rundy (67) i (68), i objął 1-uderzeniowe prowadzenie nad pięcioma graczami przed rundą finałową.

W swoim 49 starcie jako senior, Ames zagrał sześć birdie w swojej rundzie bez bogeya, aby skończyć z wynikiem -15 (201). Wygrał po raz pierwszy od turnieju Children’s Miracle Network Classic w 2009 roku, który był jego ostatnim tytułem w PGA TOUR.

„Bardzo dobrze kontrolowałem tempo i wszystko inne”, powiedział Ames. „To było miłe, być w takiej sytuacji i grać tak jak grałem dzisiaj”.

Ames jest trzecim Kanadyjczykiem, który wygrał w turnieju 50+, oraz 11 graczem, który wygrał PGA TOUR Champions, PGA TOUR oraz Web.com TOUR.

Langer, 30-krotny zwycięzca na TOUR, po zagraniu (65), przeskoczył w tabeli z 21 miejsca na drugie. Fred Funk (66), David Frost (68) i Brandt Jobe (70) zremisowali na trzecim miejscu z wynikiem -10, a zwycięzca z 2016 roku, Woody Austin (68), oraz Kevin Sutherland (71) znaleźli się za nimi z wynikiem -9.

Rekord Langera na ilość rund zagranych na par, lub lepiej, skończył się na 36 w sobotę, gdy zagrał (73).

„To była smutna końcówka wczoraj, szczególnie ten bogey na 18 był słaby”, powiedział Langer. „Lecz nie myślałem, że uderzyłem słabo z tee, a okazało się, że skończyłem w strasznym położeniu. Nawet nie mogłem wybić piłki z roughu i ostatecznie zagrałem 6, więc to było dosyć słabe. Nie mogłem trafić wczoraj żadnego Putta”.

Ames sprawił sobie niespodziankę, gdy dał sobie trochę miejsca na oddychanie, wrzucając do dołka chip na siódmym dołku (par 4). To był jego drugi birdie z rzędu i czwarty na pierwszej dziewiątce.

„Przeczytałem Green jak przy putt’cie”, powiedział. „Wybrałem miejsce, gdzie chciałem, żeby wylądowała. Kiedy uderzyłem piłkę i poczułem ją na główce pomyślałem ‘Ooh dobrze trafiłem’. Wylądowała tam gdzie chciałem i wtoczyła się do dołka jak putt. Zrobiłem to perfekcyjnie”.

Autor: Associated Press; Tłumacz: Jacek Gazecki

Golfowe Newsy